Facebook Google+ Twitter

Głosuj Bez Meldunku - Zadenuncjuj Się Sam!

Wspierana przez PO szczytna akcja informacyjna, dotyczące możliwości głosowania w wyborach samorządowych poza miastem zameldowania, odsłania PRL-owską pamiątkę w kodeksie wykroczeń: obowiązek meldunkowy.

a to ciekawe..."Na naszej stronie internetowej znajdziesz informację, jak w najprostszy sposób dopisać się do rejestru wyborców w Twojej gminie bądź dzielnicy" - czytamy na głównej stronie akcji glosujbezmeldunku.pl.
Jednak zaraz pod pełnym entuzjazmu manifestem sumiennie umieszczone zostało kodeksowe straszydło: "
Osoba, która przebywa w określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż trzy doby, jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy najpóźniej przed upływem czwartej doby, licząc od dnia przybycia."

Istotnie - obowiązek informowania władzy gdzie pomieszkujemy ciąży zarówno na każdym z nas z osobna, jak również na osobach trzecich, które o naszym ewentualnym "łamaniu prawa" wiedzą. Chcąc sprawdzić zamieszczone na stronie informacje, próbowałem skonfrontować je z urzędnikami. Dopiero za dwunastym (!) razem, wydzwaniając do wszelkich możliwych organów urzędów miast Gdańska i Krakowa, usłyszałem z ust rozmówcy konkretne informacje. Każda z wcześniejszych prób, kończąca się przekierowaniem pod inny numer, schodziła na temat: a dlaczego to się Pan nie zameldował, a wie Pan, że to jest karalne?

Koniec końców, okazało się, że zgodnie z tym, co polecają autorzy w/w strony, należy udać się do właściwego dla miejsca zamieszkania urzędu i postarać się o wpis do rejestru wyborców. By nasza prośba rozpatrzona została pozytywnie, musimy przekonać urzędnika o naszych związkach z miastem, historią wcześniejszego w nim bytowania, jak również planach rozwoju tego urbanistycznego romansu. Aby tego dokonać, przydatnym może okazać się m.in. umowa najmu. Innymi słowy, oczekuje się ode mnie, bym w celu dokonania obywatelskiego obowiązku, przedstawił urzędnikowi państwowemu dokument obciążający zarówno mnie, jak i administratora wynajmowanego lokalu.

Przesadzam? Oczywiście!

"Art. 147. § 1. Kto nie dopełnia ciążącego na nim obowiązku meldunkowego,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
§ 2. Kto, będąc do tego obowiązany, nie zawiadamia właściwego organu o niedopełnieniu przez inną osobę ciążącego na niej obowiązku meldunkowego, podlega karze grzywny albo karze nagany."

Tyle mówi nam Kodeks Wykroczeń. Naturalnie ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której petentowi w miejsce prawa wyborczego przyznaje się 12 miesięcy robót publicznych, czy przepadku części wynagrodzenia, jednak scenariusz taki z teoretycznego punktu widzenia jest jak najbardziej możliwy. Praktyka "nielegalnego" pomieszkiwania wskazuje, że zapis ten wykorzystywany jest jedynie przez wezwanych w sprawie zakłócania ciszy nocnej policjantów. Gdy owego zakłócania stwierdzić się nie da – zawsze zostaje możliwość przyznania 100 zł mandatu za mieszkanie bez zameldowania. Mało kto bowiem melduje się w wynajmowanych mieszkaniach, przynajmniej jeśli mowa o złotej polskiej młodzieży, zwanej bracią studencką.

Problemem nie są zatem ewentualne konsekwencje, wśród których notabene znajduje się również 5 lat zaszczytnego statusu osoby karanej, uniemożliwiającego pojęcie pracy w niektórych zawodach, czy uzyskania wiz pobytowych w wielu krajach. Patrząc na całą rzecz trzeźwym okiem, ciężko bowiem uwierzyć, by mogły one stać się faktem. Cała tragedia polega na tym, że rzeczy niemożliwe mają niezwykle wysoką tendencje do stawania się faktem. Zwłaszcza, gdy obowiązujące przepisy meldunkowe ustanowione były w roku 1971...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.