Facebook Google+ Twitter

Głosujemy na bogacących się cwaniaków?

Nie ma na to rady, że system demokratyczny mnoży biurokratyczne struktury, że w publicznych wyborach decyduje statystyczna większość, chociaż głupców jest więcej niż mądrych, że władza i pieniądze deprawują polityków, że...

... pchający się na stołki ludzie to przeważnie nieudacznicy, krzykacze, lenie i kombinatorzy; że... Co ja, szarak-Polak, mogę z tym zrobić ? Co najwyżej - wypiąć tyłek ! Zmroziło mnie ostatnio literackie dzieło europosła Marka Migalskiego "Parlament Antyeuropejski". Okazuje się, że Parlament Europejski to gigantyczny system korupcyjny i wór do wyciągania pieniędzy. Podobno urzędnicy w Brukseli, chcąc odsunąć europosłów od podejmowania wielu decyzji, robią wszystko, żeby taki parlamentarzysta leniuchował, korzystał z licznych przywilejów i dorabiał się, zamiast uczciwie pracować za niemałe w końcu pieniądze.

Wynika z tego, że posłując w takiej Brukseli można się szybko wzbogacić i luksusowo pożyć. Każdy członek Europarlamentu otrzymuje miesięczną pensję w wysokości ponad 7,5 tys. euro. Oprócz tego za każdy dzień pobytu w Brukseli czy Strasburgu / a nawet w Warszawie w sejmie ! / dostaje ponad 300 euro diety /1000 zł./; co daje 12 tys.euro czystego dochodu / wystarczy podpisać listę i do domu ! /. Taki europoseł dostaje też sporą kasę na utrzymanie swojego biura w Brukseli i na nie limitowane zatrudnienie swoich znajomych, a nawet członków rodziny... Ale dla europosłów to jeszcze za mało. Migalski uprzejmie donosi, że "wypasieni" koledzy, wybrańcy narodu, i tak dopuszczają się niecnych czynów wyciągając ile się tylko da z unijnej kasy.

Cwaniacy dorabiają na boku na różne sposoby. Europoseł dostaje za przejazd swoim samochodem zwrot gotówki w wysokości 49 eurocentów za kilometr. Jeśli co tydzień dojeżdża do pracy z Warszawy, to zarobi w ciągu 5 lat ok.800 tys.zł. Im częściej jeździ, tym większa kasa. Ale po co jeździć aż do Warszawy ? Wystarczy wyjechać za najbliższą granicę i wrócić, udając, że było się w Polsce. Mniej czasu i benzyny, a dochód nawet większy. Na dojazdach można zarobić jeszcze w inny sposób. Kilku europosłów umawia się na jazdę w jednym samochodzie, a biorą pieniądze, jakby każdy przyjechał swoim. Nie koniec na tym. W czasie podróży może zdarzyć się konieczność noclegu. Jeśli odległość od Brukseli wyniosła ponad 1 tys.km., a poseł podobno zanocował, otrzymuje zwrot za nocleg w wysokości 150 euro / 645 zł./ Taki poseł tylko wchodzi do taniego hotelu, płaci za nocleg i jedzie dalej... Podobno na takich przekrętach dorabia się dodatkowo 1,5 mln.zł !

Jeżeli taki poseł ma awersję do samochodu, może latać samolotem w "first class", gdzie tonie w luksusie. Latając tak, europosłowie gromadzą punkty, tzw.mile, przyznawane za każdy lot. Mimo, że jedzą z karty, piją luksusowe alkohole, odwożeni są do domu z lotniska luksusowymi limuzynami - za te punkty mogą za friko oblecieć cały świat z rodziną i kumplami. Ale na lataniu dorobić się nie da; najwyżej zaoszczędzić. Oszczędność może stać się zyskiem, gdy cwany poseł oszczędza na wynajmie mieszkania i biura. Wynajmuje z kolegami kawalerkę za ok. 1 tys.euro i sporo zostaje z dotacji na poselskie mieszkanie i biuro.

Mało tego - jeśli eurodeputowany przyjeżdża na weekend do Polski i podróżuje, gdzie chce, należy mu się ekwiwalent: za każdy kilometr po Polsce dostaje do kieszonki 49 eurocentów / limit - 24 tys.km.rocznie ! / Wystarczy pomnożyć. Potem wraca z weekendu do Brukseli / kombinując po drodze ! / i jeżeli mieszka do 20 km.od gmachu Parlamentu, osobisty kierowca zawiezie go do "ciężkiej" roboty osobiście przynależnym mercedesem S. I jak tu się dziwić, że taki tłok do list wyborczych. Teraz wiem, skąd ten bezczelny odcień w uśmiechach naszych wybrańców... Myślą, że my nie wiemy, po co oni tam się pchają. Ale znalazł się taki Marek Migalski... Judasz czy wariat ?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.