Facebook Google+ Twitter

"Głowa", "ogon" i... cień Napstera

Po masowych czystkach w zasobach YouTube powraca pytanie o realną wartość serwisu. Czy może zostać drastycznie zweryfikowana przez serię procesów o prawa autorskie do publikowanych w nim materiałów? Napster rzuca cień z zaświatów...

(c)klosowski Piątek wieczorem. Z głośników laptopa rozbrzmiewa akustyczna gitara. Dołącza głos, a właściwie głosy. Napisać dobrą rockową balladę nie jest łatwo. Słuchacze znają ich zbyt wiele. Zbyt wiele tych dobrych. Zagrać i zaśpiewać przekonująco, bez tego całego zgiełku przesterowanych gitar, perkusji, elektronicznych brzmień i aranżacji, bez playbacku. W dobie dźwięków cyzelowanych miesiącami w studiu brzmi to jak nie lada wyczyn.

Być może "Bleach" Nirvany była ostatnią wielką rockową płytą nagraną tak, jak każe tradycja – w pół dnia, za 600$. Ale braci Koren z pewnością nie przestraszyłoby to wyzwanie. W końcu ujmujący "See" jest nagraniem na żywo. Jednym z wielu, które The Kin (bo tak zwie się nowojorski duet) udostępnił w sieci za darmo.

Nagrania i teledyski The Kin odnajdziemy nie tylko na ich stronie, lecz przede wszystkim w serwisach: MusicFreedom ,   YouTube , MySpace ... Od czasów Napstera minęła epoka. Wielkie rewolucje dzielą się na hałaśliwe, dziejące się w zgiełku i krzyku, oraz te ciche, bezszelestne – niezauważane. Ta rozbrzmiewa milionem głosów.

Szczególnie teraz, świeżo po gwałtownych ruchach w centrali YouTube (w wyniku, których kilkadziesiąt tysięcy plików zostało usuniętych z serwisu m.in. pod zarzutem naruszenia praw autorskich), powraca pytanie o przyszłość serwisu. Wielu wróży mu nawet upadek na miarę legendarnego Napstera, którego cień z zaświatów ciągle straszy duże i małe "sajty" typu user-generated contest .

Wielu brało udział w kampanii przeciwko Napsterowi, lecz żaden nie zapadł w pamięć tak dobrze, jak Metallica, która na skraju swojej muzycznej świetności wykonała ruch, jakiego z pewnością miała prawo żałować. Wprawdzie procesy przyczyniły się do ostatecznego upadku niesławnego serwisu, ale sam zespół zebrał gromy z najmniej oczekiwanego kierunku – od własnych fanów. Co może zaboleć bardziej? Lars Urlich wielokroć przepraszał za całe zajście, a obecnie zespół na własnej stronie udostępnia za darmo "legalne bootlegi". Zaskakujące? Niekoniecznie. Wszak rockowy gigant to na wykresie Pareto zdecydowana "głowa" kulturalnego rynku. A ryba podobno psuje się od głowy...

Czy Metallica i The Kin postanowiły poddać się w walce o swoje prawa i polec na artystycznym polu chwały? Wręcz przeciwnie. "Głowa" i "ogon" przyjął tu wspólną taktykę – na czas dostosowując się do nowego układu sił. Dziś "legalne piractwo" przynosi twórcom zysk. Zainteresowanych tematem szerzej odsyłam do udostępnionej za darmo doskonałej "Wolnej Kultury" Lessiga, lecz mechanizm nie jest trudny do wyjaśnienia:

Na wielkim rynku kultury rozgłos uzyskany dzięki drugiemu obiegowi utworów – paradoksalnie – staje się często najistotniejszym ogniwem wspierającym realną sprzedaż. Tę drogę wybierają dziś zwłaszcza twórcy "długiego ogona kultury", czym rekompensują brak zainteresowania wielkich mediów. Lecz także gwiazdy dużego formatu mogą sięgać po nową broń – w końcu zdobyć szczyt jest znacznie prościej, niż się na nim utrzymać...

Oto dlaczego wielkie koncerny i gwiazdy kultury – po otrząśnięciu się z pierwszego szoku – są dziś o wiele mniej zainteresowane walką z nowymi gigantami pokroju YouTube.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

BLAD: user-generated __contest__ :) chyba content

Komentarz został ukrytyrozwiń

świeżo (czy nie można by zrobić tu tego mechanizmu poprawek ostatniego wpisu, jaki funkcjonuje na forum?) :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cały akapit, który dodawałem w ostatniej poprawce, ucierpiał na interpunkcji tzn.
"Szczególnie teraz, świerzo po..."
"...praw autorskich), powraca..."

jeśli ktoś z redakcji może poprawić te błędy - można skasować ten wpis - pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam propozycję: Wpisujcie linki do stron z legalną muzyką, którą wyłowiliście z sieci i chcecie polecić innym? Chyba nie tylko ja zaglądam na myspace?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.