Facebook Google+ Twitter

Głowy dyrektorów szkół polecą za mundurki

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-09-27 08:43

Okres ochronny dla dyrektorów się skończył. Pracownicy kuratoriów ruszają na inspekcje. Chcą sprawdzić, czy w podstawówkach i gimnazjach uczniowie zdążyli ubrać się w "stroje jednolite". Dyrektorzy, którzy nie dopilnowali "umundurkowania", mogą stracić pracę.

Dyrektorzy szkół, w których dzieci noszą jednolite stroje, nie mają się czego obawiać / Fot. Dziennik ŁódzkiTa mobilizacja to efekt ostrego listu ministra edukacji Ryszarda Legutki, który wezwał kuratoria i dyrektorów szkół do zakończenia tej części reformy oświaty we wrześniu. I przestrzegł: ci, którzy zlekceważą obowiązek, zostaną ukarani naganą albo utratą stanowiska. W województwie łódzkim zagrożony jest co dziesiąty dyrektor. Tych, którzy nie zdążyli dotąd wprowadzić jednolitych strojów, kuratorium zobowiązało do składania wyjaśnień. Podczas wizytacji będzie sprawdzana ich prawdziwość. Jeśli brak mundurków wynika z opieszałości dyrektora, zaważy to na ocenie jego pracy.

- Dyrektorzy wiedzą bowiem, że częścią tej pracy jest wprowadzanie obowiązujących przepisów - tłumaczy Jadwiga Jakóbczyk z Kuratorium Oświaty w Łodzi. A co będzie, jeśli szkoła źle wypadnie? Jej szef może stracić stanowisko. Tam, gdzie np. dostawca strojów opóźnia dostawę, dyrektora ukarzą upomnieniem albo nie dostanie on nagrody w Dniu Nauczyciela. W województwie małopolskim, podobnie jak w łódzkim, mundurków nie nosi ponad 10 proc. uczniów. Zdaniem krakowskiej wicekurator oświaty Agaty Szuty, zawaliły pracownie krawieckie, bo nie wywiązały się z zamówień. Krakowskie kuratorium cierpliwie poczeka, aż mundurki trafią do szkół. Dyrektorzy karani nie będą.

Pełna mobilizacja jest w Poznaniu. Do dyrektorów trafiła odezwa kuratora wraz z ankietą. Szkoły mają podać m.in. procent uczniów, którzy dotąd się nie umundurowali. Dyrektorzy mają też napisać, jakie kary przewidują dla nieposłusznych. W woj. łódzkim jednym z zagrożonych dyrektorów jest Bożysław Dybowski, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Zgierzu. Nie potrafi podać daty wprowadzenia mundurków w jego szkole, bo firma, która je szyje, pracuje dopiero nad tzw. rozmiarówką. - Chciałem, aby decyzję o stroju podjęła rada rodziców, a ta dopiero się utworzyła - tłumaczy dyrektor.

Jadwiga Jakóbczyk nie przyjmuje tych tłumaczeń. - Treść rozporządzenia jest znana od 11 kwietnia - przypomina. Dyrektor Dybowski tłumaczy, że funkcję sprawuje od 1 września i nie ma pojęcia, czemu jego poprzednik zlekceważył sprawę. Chmury gromadzą się też nad głową Jolanty Fidali, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Bełchatowie. - Winni są rodzice i wizytator z kuratorium o tym wie - twierdzi pani dyrektor, ale nie chce zdradzić, o co chodzi. Jak się dowiedzieliśmy, projekt stroju nie trafił w gusta rodziców. Nowy będzie gotowy dopiero w połowie listopada.

Władzom już naraziła się Beata Pietrzak, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 116 w Łodzi. Jej podopieczni mundurki nosili tylko przez dwa tygodnie września. - Stroje okazały się byle jakie. Negocjujemy z producentem nową dostawę, ale lepszej jakości albo zwrot części pieniędzy - mówi dyrektorka. Kiedy negocjacje się zakończą? Nie wiadomo. Beztroska panuje w łódzkiej podstawówce nr 30. Od sekretarki można się dowiedzieć, że w sprawie strojów rodzice zbiorą się w przyszłym tygodniu, a "czegoś więcej" dowiemy się za miesiąc. Ale gdy zadzwonimy, wtedy sekretarka połączy nas z tym samym dyrektorem?

W Gdańsku wizytatorzy mundurki sprawdzają od początku roku szkolnego. Jest kilka szkół, w których strojów brakuje. - Jeżeli za miesiąc sytuacja się nie zmieni, a winni będą dyrektorzy, czeka ich zapewne komisja dyscyplinarna. Możliwe jest nawet zwolnienie z pracy - zapowiada Marek Strociak, wicekurator z Gdańska.


Jak przechytrzyć ministra i zaoszczędzić


W gorzowskim Zespole Szkół Sportowych gimnazjaliści jednolite noszą zaledwie tarcze. Dyrekcja do statutu szkoły wpisała nakaz ubierania się w "strój w ciemnych barwach z emblematem z logo szkoły". Kuratorium Oświaty to zaakceptowało.

Jedno z Gimnazjów w Zgierzu określiło swoje kolory jako biało-czarne, nie zmuszając rodziców do zakupu nowych ubrań. Podobny patent wprowadziła w życie Małgorzata Olejnik, dyrektorka Gimnazjum nr 37 w Łodzi.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.