Facebook Google+ Twitter

Głuche telefony w warszawskim Szpitalu Bródnowskim

  • A. Ch.
  • Data dodania: 2010-08-03 21:40

Na kontrole poszpitalne do bródnowskiego Oddziału Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej pacjenci muszą zapisywać się osobiście, gdyż panie w rejestracji nie odbierają telefonów. Sytuacja powtarza się od kilku miesięcy, a pacjenci cierpią.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Stethoscope_1.jpgOddział Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej w Szpitalu Bródnowskim przy ul. Kondratowicza 8 nie narzeka na brak pacjentów. Wtorkowy ostry dyżur przyciąga tłumy, lekarze mają mnóstwo roboty, czasem dla chorych brakuje wolnych sal. Tak więc "połamańców" jest dużo. Gdy zakończy się leczenie szpitalne, gdy ortopedzi poskładają już złamane kości chorego i wyślą do domu (pacjenta, nie kości...), wtedy zaczyna się następny etap: domowa rekonwalescencja i kontrole poszpitalne.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Broken_fixed_arm.jpg&filetimestamp=20081227180812I tu zaczyna się też problem. Jeśli chory nie zapisze się na następną wizytę od razu po wyjściu z gabinetu lekarskiego, w którym był właśnie na kontroli poszpitalnej, wtedy będzie musiał jeszcze raz przyjechać, lecz tym razem tylko po to, by się zapisać. Na kontrole poszpitalne do Poradni Ortopedycznej nie przyjeżdżają zdrowi, pełnosprawni ludzie, należy pamiętać, że tego typu rekonwalescenci najczęściej poruszają się o kulach, a przy skomplikowanych złamaniach chorzy mogą przemieszczać się tylko na wózku inwalidzkim. Przyjeżdżanie więc do szpitala tylko po to by zapisać się na wizytę to absurd oraz wielkie utrudnienie dla pacjentów, nie tylko tych którzy mają problemy z poruszaniem...

Dlaczego więc recepcjonistki nie odbierają telefonów? Odpowiedzi nieoficjalnej łatwo się domyślić (patrz komentarz).
A jeśli nie wierzysz w bródnowski głuchy telefon, przekonaj się sam (22) 326 55 74.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jestem pacjentką tej poradni,od czasu wypadku mam sztywną nogę.Jest mi ciężko chodzić z bòlem,a dodzwonić nie można się wogòle,jest to tragiczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Pałgan
  • Joanna Pałgan
  • 22.10.2010 19:54

Niestety to są realia w naszej służbie zdrowia. Tak na marginesie ponoć lekarze maja takie "niepisane prawo" stosować wszystkie metody leczenia dla ludzi do 45 roku życia, potem im człowiek starszy tym są większe ograniczenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.08.2010 21:04

W każdej przychodni tak jest, wiem to z autopsji, pracuje w tej branży, jest za mało ludzi w stosunku do powierzonych im obowiązków i nie mają po prostu czasu żeby obsłużyć pacjentów przy okienku i jeszcze tych dzwoniących.

Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nasz w Szczecinskich szpitalach byw apodobnie;) odbiora rozlacza i odkladamy tak, coby byl zajety;)
Po co ma ktos glowe zawracac i dzwonic;)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.