Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

129391 miejsce

Głupota i pazerność ma zawsze jeden wymiar. Wymiar tragedii

Czcze gadanie o gotowości i tym podobnych rzeczach jest zrozumiałe, tak samo jak zrozumiałe są każde słowa dowódcy podczas bitwy, walki.

Od lat 30. wiadomo, że obszar Kozanowa we Wrocławiu jest terenem zalewowym. Otoczony przez dwie rzeki, Odrę i Ślęzę, nie miał, i nie będzie miał, szans na obronę przed naturą pokazującą swe oblicze. Tak było w 1997 roku, tak jest i teraz.

Żal i pretensje do... no właśnie, do kogo? Są one niczym innym jak tzw. spychoterapią. Jak trzeba być naiwnym i krótkowzrocznym aby na terenie, który nie ma wałów i zabezpieczeń kupować domy, wille i mieszkania od bezmyślnych developerów. Dla nich liczy się kasa, zysk. A naiwni, żyjący w malignie posiadania i omamiającej reklamy, dają się uwieść...

Hm dlaczego? Miejsce? - nic atrakcyjnego. Cena? - wszędzie podobna, można znaleźć korzystniejsze oferty. Więc dlaczego? Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie. Szukanie dzisiaj winnych, krzyk rozpaczy, jest niczym innym jak wołaniem do własnej głupoty i bezmyślności.

Osobiście wolę pożar niż wodę. Jego zawsze można okiełznać i zlikwidować. Woda ma to do siebie, że zawsze znajdzie dla siebie odpowiednie miejsce.

Pamiętam, jak dzisiaj, zapewnienia o braku zagrożenia w centrum miasta z 1997 roku. A woda zrobiła swoje i straciłem wszystko to, co miałem najcenniejszego. Do dzisiaj nie mam do nikogo pretensji. Mam świadomość żywiołu i jego nieobliczalności.

Dzisiaj, pomny tamtej nauki, nie słucham i nie wierzę zapewnieniom. Nie prowokuję również natury. Czcze gadanie o gotowości i tym podobnych rzeczach jest zrozumiałe, tak samo jak zrozumiałe są każde słowa dowódcy podczas bitwy, walki. A to jest walka, walka o dobytek i mienie. Własny rozum, własna dbałość o przyszłość, nakazuje zawsze wziąć wszelkie aspekty pod uwagę.

Pięć lat temu miałem propozycję - pomagałem znajomym w zakupie nieruchomości, kupna lokalu usytuowanego na terenie niezabezpieczonym, w pobliżu koryta innej rzeki we Wrocławiu, Widawy. Wiele mnie kosztowało przekonanie ich o panującym zagrożeniu. Dla nich liczyła się tylko cena i usytuowanie. Od wczoraj usilnie zapraszają mnie na duży koniak.

Doskonale znam otoczenie Kozanowa. Znam i wiem, że nigdy nie będzie to teren bezpieczny. Nigdy nie obroni się przed Odrą i Ślęzą. Nie było tam i nie ma naturalnych (sztucznych zresztą też) zabezpieczających wałów. Obok koryta rzek są ogródki działkowe i praktycznie równina, na której zbudowano blokowisko.

Szukanie dzisiaj winnych, krzyki do kamery, grożenie o braku oddania głosu w wyborach jest schizofrenią. Jest głosem rozpaczy, tylko czy we właściwym kierunku?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (133):

Sortuj komentarze:

"Woda przykryje bieżące kłopoty" (?)
http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/galazka;woda;przykryje;biezace;klopoty,6,0,624646.html

"Wodę w stanie gazowym określamy mianem pary. Niedługo parę milionów obywateli będzie wybierać samorządowców. Za rok – posłów i senatorów. Ciekawe, czy, gdy będą szli do urn, skojarzy im się, że zalewowi bezmyślności i nieodpowiedzialności może zapobiec wysadzenie co najmniej kilku wałów?"

A para wypranego mózgu w gorącym wrzątku haseł marketingowych o terenach pod zabudowę,
kiedy opadnie, zalana "ochładzającą" powodzią - odkryje obraz szkód, malowany naiwnością
wcześniejszej głupoty i pazerności, nie uczulonej, ale czujnej na każdą okazję.

Podpisuję się pod wnioskowaniem Irka w tekście Jego artykułu:
"Szukanie dzisiaj winnych, krzyki do kamery, grożenie o braku oddania głosu w wyborach jest schizofrenią.
Jest głosem rozpaczy, tylko czy we właściwym kierunku?"

Naiwność jest bardziej niebezpieczna od przebiegłości i cwaniactwa, bo na takie postawy przyzwala.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Największym błędem są nieroztropnie wykonane melioracje wodne, woda zbyt szybko spływa do zlewni, co miało miejsce w tym przypadku. Miliardowe nakłady na tworzenie katastrofy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I..........., znikam z wirtualnych łąk,
bo popadnę w konflikt z nocą, która zaprasza do snu :)

Dobranoc...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.05.2010 00:00

Masz rację Irku ja też się nadziwić nie mogę ludziom , którzy nie mają szacunku do natury . Masz racje przed ogniem można uciec i się obronić ale przed wodą trudno . Mieszkam przy Warcie i mam szacunek dla tej rzeki i wiem ,że potrafi być piękna ale i groźna . Tak powinno być ,że natura ma swoje prawa i kiedyś zawsze o sobie daje znać jeśli się jej nie szanuje albo nie współgra .

Komentarz został ukrytyrozwiń

POPIS Wam udał się ;)
Konflikt - myślę, że nie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławo,
u mnie koty są na przechowaniu, to koty Córki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie Jacku, czy wiesz, czy pamiętasz, że dokładnie 3 lata temu opublikowałeś w serwisie swój pierwszy materiał? Serdeczne Gratulacje! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze jedno Sławo :)))
Ja dosłownie w domu mam dwa kotki - już śpią :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławo :)
Dziękujemy za "kołysankę" :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku :)
Puchatych, bez grzywiastych snów ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.