Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24966 miejsce

Gmina Tarnów (małopolskie) – Połowa kadencji część I

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-12-09 18:22

Mija połowa kadencji wójta i Rady Gminy Tarnów, czas więc na podsumowanie jak wykorzystano ten czas.

I Statystyka

a) mieszkańcy
Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w momencie rozpoczynania pierwszej kadencji obecnego włodarza samorządu tj. w grudniu 2006 r. wynosiła 843 osoby, w listopadzie 2010 r. czyli gdy rozpoczynała się jego druga kadencja wzrosła do 918 osób, a obecnie wg stanu na październik 2012 r. wynosi już 1.113 osób. W mojej ocenie brak jest działań proinwestycyjnych podejmowanych przez Gminę Tarnów, a stosunek do problemu bezrobocia władz samorządowych doskonale charakteryzują słowa jego szefa zamieszczone na portalu UG: „Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji na rynku pracy, która nie omija też terenu naszej gminy. Bezrobocie dotyka ludzi w każdym wieku, bez względu na doświadczenie zawodowe czy wykształcenie. Wsparcia można oczekiwać przede wszystkim od Urzędu Pracy, jednak my w
miarę naszych możliwości również staramy się wychodzić z inicjatywami pomocy
" (jakoś ich nie zauważyłem przyp. autora) "Wiemy, iż organizowane dzięki współpracy z Urzędem Pracy prace publiczne czy staże absolwenckie to doraźna forma wsparcia, i nie zastąpią stałego zatrudnienia. Jednak dla osób w szczególnej sytuacji, oraz długotrwale bezrobotnych, nawet tymczasowe zatrudnienie to ważna pomoc, dająca nie tylko uzyskanie środków finansowych ale też możliwość aktywizacji zawodowej. "Wypowiedź tą można skrócić do zdania - radźcie sobie sami na nas nie liczcie.

b) finanse
Zadłużenie w 2006 roku wynosiło ok. 1 mln zł, w 2010 r. ok. 25,6 mln zł, a obecnie na koniec roku wynieść ma (wg prognozy z 30.10.2012 r.) 38,6 mln zł. (wg. projektu budżetu na rok 2012 z 15.11.2012) 31,5 mln zł. Niewykluczone, iż różnica wynika z przesunięcia części płatności na rok następny, który i bez tego będzie trudnym rokiem ze względu na to, że budżet roku 2014 musi spełniać wymagania nakładane przez art. 243 ustawy o finansach publicznych.

By ratować sytuację wójt wraz z Radą Gminy zdecydowali się więc podwyższyć podatki. Wójt medialnie usiłował przedstawić się w roli ofiary Ministerstwa Finansów twierdząc (w programie "Słowo za słowo" w radiu RDN), że „samorządy odgórnie mają narzuconą subwencję oraz sposoby finansowania budżetu i określoną kwotę, jaką z podatku mogą przeznaczyć na różne działania". Jest to wierutna bzdura, po pierwsze jeżeli z budżetu Państwa przyznana jest subwencja lub dotacja na określony cel (np.: oświatę), to przeznaczenie jej na inny cel byłoby złamaniem prawa. Po drugie sposób finansowania budżetu nie jest sztywnie narzucony, wprowadzony jest jedynie limit zadłużenia. Po trzecie, prawdopodobnie wójtowi ktoś źle przygotował informację, bo owszem określona część płaconego przez firmy i mieszkańców podatku dochodowego wpływa do budżetu gminy, ale na co zostanie ona wydana zależy już od radnych i wójta.

Cytując dalej wypowiedź wójta „Jako wójt muszę dbać o to, aby nie obciążać mieszkańców nadmiernymi kosztami. Chcemy przyszłoroczne podatki obniżyć, w przeciwnym razie, zapłacimy według stawek ministerialnych". W tym miejscu po raz kolejny minął się z prawdą, zgodnie bowiem z Ustawą o podatkach i opłatach lokalnych, gdyby Radni Gminy nie uchwalili na sesji w 2012 roku podwyżki podatków od nieruchomości, to pozostałyby one na poziomie roku ubiegłego, a nie jak powiedział Wójt były w wysokości kwoty maksymalnej określonej w ustawie. Jego słowa były prawdziwe jedynie w odniesieniu do podatku rolnego, bowiem tylko w przypadku podatku rolnego i leśnego Radni Gminy muszą podjąć uchwałę w celu zmiany wysokości (obniżenia) tego podatku, choć w przypadku podatku leśnego jest on niższy niż w Gminie Tarnów w roku 2012. Dodatkowo wśród mieszkańców Gminy Tarnów pokutuje przekonanie, iż w sąsiednim mieście Tarnowie podatki są wyższe niż w Gminie Tarnów. Twierdzenie to nie jest do końca prawdziwe. W odniesieniu bowiem do podatku płaconego przez mieszkańców jest on niższy w mieście Tarnowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Panie Robercie, pisałem to z życzliwością. Oczywiście, zgadzam się z Panem, lokalnej władzy trzeba patrzeć na ręce. Serdecznie pozdrawiam. Już świątecznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2012 17:43

Panie Józefie, dziękuję za słowa krytyki, w odniesieniu do tego akurat materiału wydaje mi się ona słuszna, więc ją z pokorą przyjmuję. Pamiętam Pańskie artykuły sprzed lat i w nich dominowały raczej informacje rozszerzone. Może moje kolejne i poprzednie "publikacje" spotkają się z większą akceptacją z Pana strony. Nie mam aspiracji zostania wieszczem, zamiast skupiać się nad formą treści, raczej staram się oddać wartość merytoryczną przekazu. Biorąc jednakże pod uwagę kierunek w którym zmierzają media i sposób kształcenie młodzieży, za jakiś czas pozostaną nam jedynie proste informacje, bo tylko takie czytelnicy będą chcieli i umieli czytać. Natomiast dominująca pozycja władz lokalnych czy ponadlokalnych (z przyczyn czysto finansowych) doprowadzi do tego, że jedynie teksty które uzyskają ich akceptację. Wtedy zginie niezależność, uczciwość, rzetelność i wrażliwość, niezależnie od tego czy ktoś będzie artystą, rzemieślnikiem, czy partaczem. Z wyrazami szacunku R.E.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, Pan nie ma pojęcia o publicystyce. Bardzo mi przykro z tego powodu. Panu się wydaje, że jak Pan napisze tekst z tymi: ad 1, ad 2, to to już jest wielka publicystyka. Panie Robercie, treść Pańskiego artykułu, powiem szczerze, jest bardzo interesująca. Bardzo dobrze, że wkracza Pan ostro w różne sfery życia społecznego i gospodarczego gminy Tarnów. Proszę mi wierzyć, że i stare władze i nowe władze gminy Tarnów są mi obojętne... Ja tylko przyczepiam się do formy w jakiej Pan "sprzedaje" materiał. To co Pan napisał, to raczej nadaje się do biuletynu, albo może to być świetne pismo urzędowe... Nie wiem, czy orientuje się Pan w tym, jakie są gatunki dziennikarskie? Nie wiem, co mówi Panu na przykład taki gatunek dziennikarski jak np. artykuł publicystyczny? W swojej wypowiedzi Pan podjął tylko temat informacji prostej ( przez Pana nazywanej krótką informacją), jest jeszcze informacja rozszerzona...Panie Robercie, nie wiem, czy Pan wie, że są pewne kanony dziennikarstwa? Trzeba je szanować, bo inaczej przez całe życie będzie się pisało "rymy częstochowskie". A przecież chciałby Pan zostać Norwidem (dajmy na to). Z wyrazami szacunku. Absolwent Podyplomowego Studium Dziennikarskiego przy Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.12.2012 18:49

Biorąc pod uwagę, że świadomość obywatelska naszego społeczeństwa nie należy do szczególnie rozwiniętych, granica pomiędzy zaklasyfikowaniem tekstu jako polityczny czy ekonomiczny jest bardzo wąska. Większość obywateli zna prawo czy ekonomię w sposób pobieżny lub żaden. Przy dobrze przygotowanym materiale przez specjalistę od PR, każdą sytuację można przedstawić zakładany sposób. Ile osób pochyli się nad materiałami dostępnymi jako informacja publiczna, ile osób żądać będzie od przedstawicieli władzy dostępu do niej. Moim zdaniem obywatele winni patrzeć swoim przedstawicielom na ręce, żądać rzetelnej informacji. Biorąc pod uwagę, iż takiej informacji brak, chcę w sposób syntetyczny przedstawić lokalnej społeczności obraz rzeczywistości i spróbować wypromować model nadzoru obywatelskiego nad przedstawicielami lokalnych władz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.12.2012 18:22

Panie Mariuszu, według kodeksu etyki dziennikarza - jego obowiązkiem jest poszukiwanie prawdy poprzez wyczerpujące i rzetelne relacjonowanie faktów Zadaniem dziennikarza jest pomaganie czytelnikom w zrozumieniu otaczającego ich świata. Ograniczając się do krótkich news-ów, dziennikarze kreują odbiorcę który będzie oczekiwał od nich krótkich tekstów. Poza tym zakończenie związane z przyczółkiem, przypomina mi teksty rodem z głębokiego PRL-u.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A cóż to za materiał dziennikarski z tym ad.1,ad.2, iście nadający się do uniwersyteckich brulionów? Nie wiedziałem, że link są przyczółkiem....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.