Facebook Google+ Twitter

Gniezno. Komunikacyjny horror

Korki, brak miejsc parkingowych, pseudoronda, dziurowe drogi - oto obraz infrastruktury drogowej w pierwszej stolicy Polski. A to nie koniec komunikacyjnego horroru.

Gniezno jako miasto ma oczywiście wiele problemów, do jednych z nich należy komunikacja. Kiedy na naszych ulicach zaczęło pojawiać się coraz więcej samochodów, wywołało to lawinę kłopotów. Pierwsza stolica, tak jak większość ośrodków miejskich, ma ścisłą zabudowę centrum, co uniemożliwia poszerzenie dróg. Jednym rozwiązaniem jest budowa obwodnic, które odciążyłby zakorkowane centrum. Miasto posiada obwodnicę, jednak jedna droga tego typu nie rozwiązuje problemu. Dlatego w godzinach szczytu, gnieźnieńscy kierowcy tkwią w korkach. Planowana obwodnica (jak wiele innych rozwiązań) pozostaje zawsze elementem kampanii wyborczej...

Ekolodzy szumnie mówią o konieczności przesiadania się z samochodów do pojazdów komunikacji miejskiej. Sądzę, iż nie jest to zły pomysł, jeśli dane miasto ma sprawne MPK. W przypadku Gniezna przesiadka na autobusy to jednak niezbyt ciekawa propozycja. Nawet proces wymiany taboru na nowszy (mam tutaj na myśli wymianę zdezelowanych Autosanów na Mercedesy i Neoplany) nie rekompensuje małej liczby połączeń i fatalnego rozkładu jazdy. Komunikacja miejska nie jest dopasowana do potrzeb przeciętnych obywateli, którzy spieszą się do pracy, szkoły czy na dworzec. O sprawności MPK Gniezno zimą nie wspominam.

Czytaj też: Czy Gniezno będzie stolicą turystyki w Wielkopolsce?

Najgorszym zjawiskiem w pierwszej stolicy Polski jest brak miejsc parkingowych. Nowe parkingi nie powstają, bo radni nie potrafią porozumieć się co do lokalizacji. Jedną z koncepcji była budowa podziemnego parkingu w centrum miasta, pod targowiskiem. Jednak środowisko handlujących na targu nie zgadzało się z tym planem - nowy parking odebrałby im miejsca pracy, choć politycy proponowali sprzedającym inną lokalizację targu. Brak miejsc parkingowych najlepiej odzwierciedlają osiedla, gdzie wzdłuż wąskich dróg stoją setki aut. Kierowcy pozostawiają swoje pojazdy na chodnikach i trawnikach, często uniemożliwiając wyjazd lub wjazd innym kierowcom.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.