Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176826 miejsce

Godlewskiego znokautował brak logiki i ahistoryzm

W jednym z komentarzy poświęconych niedawnemu szczytowi UE p. Andrzej Godlewski twierdzi, że Niemcy (czytaj: kanclerz Merkel) nie znokautowali nas tylko z litości, a z dyskusją na temat pierwiastka Polacy powinni poczekać do lipca. Godlewski nie ma racji.

Prawdę powiedziawszy nie bardzo wiadomo, jakim sposobem Godlewski doszedł do wniosku, że kanclerz Merkel mogła, a nie chciała nas sponiewierać na unijnym szczycie (i to zlitości). Litość byłaby ostatnim powodem, jaki Niemcy braliby pod uwagę. Nie chcę w tym miejscu przypominać różnic między postawą Niemców z jednej strony i Austriaków oraz Włochów - z drugiej - w czasie wojny, bo mogłoby to zabrzmieć tak niesmacznie jak argumenty strony polskiej dotyczące przyczyn mniejszej liczby mieszkańców Polski. Wystarczy przypomnieć stosunek kanclerza Schmidta do Breżniewa, Jaruzelskiego i Solidarności po ogłoszeniu stanu wojennego czy też skandaliczne zachowanie kanclerza Schroedera w sprawie rury bałtyckiej. W języku niemieckim słowo "litość" istnieje, w niemieckim widzeniu świata już nie. Niemcy niczego nigdy nie robili z litości. Motywem musi być korzyść lub zagrożenie.

Kanclerz Merkel nie miała możliwości sponiewierać Polaków w czasie szczytu. Jej groźby wykluczenia nas z obrad i podejmowania bez nas wiążących dla UE decyzji były niezgodne ze stanem prawnym oraz - o czym doskonale wiedziała - zakończyłyby się wielkim skandalem, gdyby zostały zrealizowane. Merkel zna już na tyle Jarosława Kaczyńskiego, iż wie, że byłby gotów zagrozić w takiej sytuacji nawet wystąpieniem Polski z Unii. Oczywiście gdyby na miejscu Kaczyńskiego był Leszek Miller, Donald Tusk lub Bronisław Geremek, delegacja polska nie pisnęłaby prawdopodobnie na szczycie ani słowa, grając "poprawnych" Europejczyków.

Nie może więc być mowy o litości, lecz pokerowej zagrywce Niemców, podobnie zresztą jak Polaków. Czy można było faktycznie poczekać do lipca? Gdyby Polska nie sprowokowała dyskusji na temat sposobu liczenia głosów już na tym szczycie, w lipcu mogłoby być za późno. Poza tym, jak sądzę, Kaczyńscy nie chcieli przekładać dyskusji na okres wakacyjny. Teraz mieli za sobą zmobilizowany Sejm i zdecydowaną większość społeczeństwa. W lipcu delegacja polska mogłaby zostać zmiękczona znacznie szybciej.

Osobiście uważam, że błędem było całkowite wycofanie się z modelu pierwiastkowego. Z drugiej jednak strony przedłużenie okresu obowiązywania dotychczasowego, nicejskiego sposobu liczenia głosów o kilka lat może w przyszłości (po rozszerzeniu Unii) stworzyć korzystną dla nas sytuację. Pieniądze, które mamy dostać z kasy UE, dostaniemy. Nie będziemy ubogim petentem, a więc będziemy mogli zagrać jeszcze ostrzej niż na ostatnim szczycie. I chyba na to liczą Kaczyńscy. Poza tym za kilka lat Unia Europejska może zacząć się rozpadać, jeśli będzie rozwijać się gospodarczo w takim tempie jak obecnie, a jej biurokracja będzie niszczyć ją od wewnątrz tak, jak teraz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Szanowny Panie,
zapowiadając rozpoczęcie konferencji międzyrządowej bez Polski kanclerz Niemiec pokazała całej Europie, że Polska jest wyizolowana w UE. Poza tym przyparci do muru bracia Kaczyńscy zgodzili się na kompromis, które jest nie tylko gorszy od tego, co było naszym minimalnym celem (przeniesienie negocjacji o systemie głosowania na czas prezydencji Portugalii). Jest to to również gorsze od tego, co prezydentowi i premierowi wydawało się w nocy z piątku na sobotę (http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,67429,4259298.html).

Pozdrawiam
And zej Godlewski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grecja po wstąpieniu do Unii również była traktowana jako biedak, który przyszedł żebrać, parę lat minęło i dziś nikt już nie mówi o Grecji "żebrak"

Komentarz został ukrytyrozwiń

+++ bardzo dobrze napisany felieton

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostro podsumowano Niemców, ale może własnie trafnie?
*Nie będziemy ubogim petentem* - oj będziemy, bo dopóki będziemy zarabiać w Polsce kilka E na godzinę i nie będziemy mieli autostrad, czy przemysłu opartego o polską myśl techniczną, to bedziem ypostrzegani jako 2-. kategoria. Nie będę wymieniać nazwy narodów, lae przeciętny Polak potrafi także wymienić kilka eur. narodów, które są zdecydowanie za nami i stosownie ich przedstawicieli traktujem yw Polsce. Czy to policja, czy urzędnicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.