Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3796 miejsce

"Godzina dla Ziemi". Czy jest sens dumać po ciemku?

W sobotę 26 marca odbędzie się światowa akcja ekologiczna "Godzina dla Ziemi". Chęć wyłączenia światła zadeklarowało 130 krajów. Ale czy rzeczywiście takie działanie przyniesie konkretny skutek?

Sydney w czasie "Godziny dla Ziemi" w 2008 roku / Fot. saveourclimate, CC 2.0,http://en.wikipedia.org/wiki/File:Sydney_Opera_House_-_After.jpgW sobotę 26 marca, dokładnie o godz. 20.30, na całym świecie zostanie wyłączone na godzinę światło elektryczne. Setki milionów osób oraz instytucji ponownie wyłączą prąd na rzecz swojej planety. Akcja zainicjowana przez organizację ekologiczną WWF ma wymiar globalny.

"Godzina dla Ziemi" jest obecnie największą i najpopularniejszą akcją ekologiczną. Od 2007 roku rozrosła się, stając się globalną demonstracją na rzecz ochrony środowiska. Aż 130 krajów zadeklarowało w tym roku chęć poświęcenia dla Ziemi jednej godziny. Bez oświetlenia zostaną London Eye, Wieża Eiffla, wodospad Niagara w Kanadzie, Obliesco w Buenos Aires, Opera House w Sydney czy też iluminacja kasyn w Las Vegas. W symbolicznym mroku zamrą również Pałac Kultury w Warszawie, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Sukiennice oraz kościół Mariacki w Krakowie.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


"Globalność akcji powinna skłonić zwykłych ludzi do ekologicznego myślenia" - twierdzą organizatorzy. Ale czy jest sens dumać po ciemku?



Pozytwne aspekty akcji
- Naszym celem nie jest oszczędzanie energii. Ta godzina nie przyniesie żadnych konkretnych gospodarczych skutków dla Ziemi. Jest to wymowny symboliczny gest, przekraczający bariery społeczne, pokoleniowe i geograficzne. Ta godzina jest naszą demonstracją na rzecz ochrony środowiska. Wierzę, że skłonimy jak najwięcej osób do codziennego myślenia ekologicznego. Każdy z nas powinien zdać sobie sprawę ze swojej bezpośredniej odpowiedzialności za przyszłość naszego globu - mówi W24 Małgorzata Kosowska z warszawskiego oddziału WWF.

Akcja nie przyniesie skutku?
Inicjatywa ekologów z WWF wywołała głosy wielu sceptyków. - Konkretnego skutku ta akcja nie przyniesie. Energia, która została wyprodukowana i tak zostanie zużyta. To kwestia czasu - komentuje dla nas prof. Józef Mosiej z Katedry Kształtowania Środowiska SGGW.

"Łatwiej przychodzi nam pstryknąć przycisk (bo takie są trendy światowe) niż wyrzucić śmiecie tam, gdzie ich miejsce" - pisze jeden z internautów na swoim blogu, komentując akcję.

Chronimy Ziemię wyłączając zbędne oświetlenie w miejscu zamieszkania lub w pracy (oszczędzimy energię); zamieniając codzienną kąpiel w wannie na szybki prysznic (oszczędzimy zasoby wodne); wybierając rower zamiast samochodu (zmniejszymy emisję CO2 do atmosfery).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

lol
  • lol
  • 26.03.2011 16:42

flyfly żeby być ścisłym to rośliny oddychają tlenem tak jak my, a dwutlenku węgla potrzebują do fotosyntezy ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
gwizdek
  • gwizdek
  • 26.03.2011 15:21

...i ostatni gasi światło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
flyfly
  • flyfly
  • 26.03.2011 12:29

Zlikwidujmy CO2 żeby rośliny nie miały czym oddychać !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.