Pozycja materiału w rankingach:
Nic tak nie przykuwa oka, jak odsłonięty fragment atrakcyjnego ciała. W dzisiejszej kulturze to obraz jest głównym nośnikiem treści, nie słowo. Twórcy reklam o tym wiedzą i dlatego sięgają po erotykę. Jak daleko sięga nasza tolerancja?
Producent, decydujący się na użycie seksualnego podtekstu w reklamie albo jawnie wykorzystujący w niej materiał erotyczny, tak naprawdę ryzykuje niewiele. Ktoś się oburzy, komuś się spodoba, jeszcze inny obojętnie przejdzie obok. Przeważnie jednak cel w postaci zwrócenia uwagi społeczeństwa zostaje osiągnięty. Wątpliwości nie ulega fakt, że taka reklama wywołuje dyskusje, rodzi emocje, zapada w pamięć. Przynosi więc zamierzony skutek a wraz z nim wzrost sprzedaży lub co najmniej chwilowe 5 minut sławy dla firmy. Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Wiek: 25 | Miejscowość: kraków | Kraj: polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marcel bazydło 26.11.2009 17:53
^Livia, dzięki za link i zaproszenie:) Tak jak piszecie, czasem próby przytępienia pazurów reklamy przybierają postać paranoi. Bo jakim cudem ten biedny, żółty zwierzak - o którym piszesz - mógłby się przyczynić do katastrofy lądowej??? Pewnie Freud zaraz wyskoczyłby z pytaniem, czy aby przypadkiem nie był to słoń z b. wysoko podniesioną trąbą... ;)
A co do reklam United Colors, to całkowicie zgadzam się z Tobą, Michał. Toscani wie, co robi. Prowokuje, ale przecież jego zdjęcia mają drugie dno - które nie jest wcale tak głęboko schowane. Rasizm, dyskryminacje - wydaje mi się, że niewiele brakuje, a jego kreacje zmienią się w społeczną misję. Polecam tę [a]http://kampaniespoleczne.pl/;stronę[/a]. Może to nie Toscani, ale naprawdę warto zajrzeć.
A kulturyści niech sobie reklamują proszki. Szczególnie białko - w proszku. Na zdrowie:)
BARBARA Romer Kukulska 26.11.2009 15:39
Pojawiają się jednak reklamy z nagim facetem. Chyba jednak gorzej sprzedają.
Wyobrażasz sobie, by np. proszek do zmywania reklamował facet pół nagi. Tylko oby nie jakiś kulturysta. Bo tacy nie są sexy. bleeeee
Michał Zalewski 26.11.2009 15:32
Według mnie reklamy Benetton szokują ale niektóre z nich to klasa sama w sobie. A co do wspomnianych w tekście doradców InPostu to nie powiem - Pani Ania bardzo przyjemna :) Tajemnicze hasło nietrudno znaleźć w sieci więc nie psuję zabawy :)
Livia Kolan 26.11.2009 14:00
Mój tata nie mógł kiedyś reklamować firmy meblowej "Słoń" przy jednej z głównych ulic w Gdańsku, bo podobno żółty słoń za bardzo rozpraszał uwagę kierowców.
5* na dobry początek :) I przy okazji zapraszam na 4. Spotkanie DO w Krakowie link
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +277)