Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163930 miejsce

Golden League: Czy będzie milion?

Tylko jedno zwycięstwo dzieli Blankę Vlašić i Pamelę Jelimo od głównej nagrody w Golden League. Jeśli wygrają dziś w Brukseli, podzielą się milionem dolarów. Ozdobą mityngu będzie też bieg na 100 m z udziałem najlepszych sprinterów świata.

Blanka Vlasić / Fot. Eckhard Pecher / http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Osaka07_D9A_Blanka_Vlasic.jpg / CC AttributionCzy będzie milion? – postawione w tytule pytanie przywodzi raczej na myśl jeden ze znanych teleturniejów. Ale dziś wieczorem będą je sobie zadawać przede wszystkim fani lekkiej atletyki. O godz. 20 w Brukseli ostatni z sześciu mityngów cyklu Golden League i zarazem wielka szansa dla Pameli Jelimo (Kenia), i Blanki Vlašić (Chorwacja). Tylko one zwyciężały we wszystkich poprzednich mityngach Golden League i tym samym zachowały szanse na główną nagrodę cyklu, czyli milion dolarów w złocie.

Bardzo prawdopodobne, że faktycznie po nią sięgną. Wydaje się nieprawdopodobne, by ktokolwiek mógł zagrozić Jelimo w biegu na 800 m. Kenijka wygrywa w tym sezonie wszystkie zawody, w których startuje, a przed tygodniem w Zurychu po raz czwarty poprawiła własny rekord świata juniorów. Również Vlašić jest zdecydowaną faworytką w swojej konkurencji – skoku wzwyż. Jej nieoczekiwana pogromczyni na igrzyskach, Tia Hellebaut z Belgii, najwyraźniej długo świętowała sukces, bo przed tygodniem przyjechała do Zurychu zupełnie rozkojarzona i uzyskała zaledwie 1,90 m.

Pojedynek sprinterów


Nie mniej emocji, niż walka obu zawodniczek o milion dolarów, miał dostarczyć bieg mężczyzn na 100 m. Organizatorzy zapowiadali go jako główną atrakcję imprezy – na starcie mieli bowiem stanąć obok siebie trzej najszybsi ludzie w historii: Tyson Gay, Asafa Powell i rekordzista świata Usain Bolt. W ostatniej chwili ze startu zrezygnował jednak Gay, tłumacząc, że nie jest jeszcze w pełni sił po kontuzji.

Mimo to rywalizacja dwóch Jamajczyków zapowiada się ciekawie. Kilka dni temu w Lozannie Powell postraszył Bolta, zbliżając się do jego rekordu. Tyle tylko, że i Bolt jest wciąż w znakomitej dyspozycji, a w stolicy Belgii zamierza dać z siebie wszystko, bo to jego ostatni start w sezonie.

Mityng w Brukseli będzie pożegnaniem znakomitej belgijskiej sprinterki Kim Gevaert, która po tym sezonie kończy karierę. Wystartuje na 100 m i można spodziewać się, że dostanie owację na stojąco od 47 tys. fanów na Stadionie Króla Baudouina.

W stolicy Belgii zobaczymy kilkoro Polaków: Monikę Pyrek (skok o tyczce), Pawła Czapiewskiego (800 m), Tomasza Szymkowiaka (3000 m prz) i Marka Plawgo (400 m ppł). Początek zawodów o godz. 19.

Listy startowe są dostępne na oficjalnej stronie IAAF.

Jeremy Wariner też ma szansę na udział w wygranej, ale musi liczyć na potknięcia Blanki Vlasić i Pameli Jelimo / Fot. Eckhard Pecher / http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Osaka07_D5A_Jeremy_Wariner.jpg / CC Attribution

Zasady: jak sięgnąć po milion w Golden League?


Lekkoatletyczna seria Golden League to prestiżowy cykl sześciu mityngów od czerwca do września: w Berlinie, Oslo, Rzymie, Paryżu, Zurychu i Brukseli.

Najambitniejsi zawodnicy decydują się na start we wszystkich sześciu, by walczyć o główną nagrodę – milion dolarów w złocie. Zasady są proste: po milion sięga zawodnik, który wygra w danej konkurencji sześć razy, na wszystkich mityngach Golden League. Jeśli taka sztuka uda się w różnych konkurencjach kilku zawodnikom, dzielą milion pomiędzy siebie. W 2007 r. nagrodą podzieliły się Sanya Richards (400 m) i Jelena Isinbajewa (skok o tyczce).

Dziś przed szansą stają Blanka Vlašić (skok wzwyż) i Pamela Jelimo (800 m). Jeżeli obydwie wygrają po raz szósty, podzielą się milionem po równo – każda po 500 tys. Jeśli jedna z nich wygra, a druga nie odniesie zwycięstwa, wówczas ta pierwsza zgarnie cały milion.

Natomiast w przypadku, gdy żadnej z nich nie uda się odnieść szóstego zwycięstwa, nagroda pomniejszona o połowę (500 tys.) zostanie podzielona pomiędzy zawodników, którzy zwyciężyli w pięciu z sześciu mityngów. W tym gronie automatycznie znalazłyby się oczywiście i Vlašić, i Jelimo; szansę miałby w takiej sytuacji również Jeremy Wariner (400 m). Amerykanin wygrał dotychczas czterokrotnie i aby liczyć na udział w nagrodzie, musiałby zwyciężyć dziś w Brukseli oraz liczyć na porażki Vlašić i Jelimo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.