Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163438 miejsce

Golden League: Pamela Jelimo sięga po milion dolarów

Milion dolarów w złocie trafi do Kenii! 18-letnia Pamela Jelimo zgarnęła główną nagrodę w lekkoatletycznej Golden League. Podobnej szansy nie wykorzystała Blanka Vlašić, która w ostatnim z sześciu mityngów poniosła pierwszą porażkę.

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Osaka07_D4A_W800m_Finish.jpg / CC Attribution / Fot. Eckhard PecherChorwacka zawodniczka w skoku wzwyż nie ma szczęścia do ważnych konkursów. Przez ostatnie półtora roku przegrała tylko dwa razy: najpierw podczas igrzysk w Pekinie, a w piątek – w Brukseli, w ostatnim mityngu tegorocznej Golden League (w poprzednich pięciu zwyciężała). Zaliczyła 2,00 m, tyle samo co Ariane Friedrich, ale Niemka miała mniej zrzutek i odniosła zwycięstwo. W ten sposób Vlašić straciła szansę na główną nagrodę cyklu.

Decydujące chwile konkursu obserwowała z boku Pamela Jelimo, która kilkadziesiąt minut wcześniej na 800 m wygrała po raz szósty w tegorocznej Golden League (jej czas: 1:55,16). Gdyby Vlašić też zwyciężyła w swojej konkurencji, obydwie podzieliłyby się nagrodą, po 500 tys. dolarów każda. Ponieważ jednak Chorwatka przegrała, Jelimo – jako jedyna, której udało się wygrać we wszystkich sześciu mityngach – zgarnęła cały milion.

W podziale nagród brałby też zapewne udział Jeremy Wariner, gdyby w czerwcu nie przegrał na 400 m z LaShawnem Merrittem w Berlinie podczas pierwszego mityngu Golden League. We wszystkich późniejszych już zwyciężał i nie inaczej było w piątek w Brukseli. Amerykanin uzyskał czas 44,44 s i wyraźnie wyprzedził drugiego na mecie Martyna Rooneya z Wielkiej Brytanii.

Kiepska pogoda, słabe wyniki

Nienajlepsza pogoda (deszcz i wiatr w twarz) uniemożliwiła sprinterom walkę o rekord świata na 100 m. W prestiżowym pojedynku najszybszych ludzi świata, z którego w ostatniej chwili wycofał się Amerykanin Tyson Gay, dominowali Jamajczycy. Zgodnie z przewidywaniami zwyciężył Usain Bolt (9,77), choć mocno naciskał go Asafa Powell (9,83). Kolejne dwie pozycje również zajęli ich rodacy. W sprincie kobiet triumfowała Kim Gevaert (11,25). Belgijka w świetnym stylu zakończyła karierę przed własną publicznością, był to bowiem jej ostatni występ.

Większość konkurencji, pomimo kilku głośnych nazwisk, stała na bardzo słabym poziomie. Zawodnikom przeszkadzały warunki atmosferyczne, widać też było, że sezon zbliża się do końca. Dość powiedzieć, że w skoku w dal tylko Miguel Pate z USA przekroczył osiem metrów (8,02 m), a w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa wygrała z wynikiem 4,72, nie zaliczając wysokości 4,85. W konkursie tym drugie miejsce zajęła Monika Pyrek (4,56).

Bieg na 3000 m z przeszkodami wygrał Kenijczyk Paul Kipsiele Koech (8:04,99). Zaskakująco słabo wypadł w rzucie oszczepem Andreas Thorkildsen. Norweg, który w sierpniu imponował seriami rzutów ponad 90-metrowych, tym razem uzyskał tylko 82,39 i zajął trzecie miejsce. Zwyciężył jego wielki rywal, Fin Tero Pitkämäki (85,82).

Z Polaków w Brukseli najlepiej wypadła wspomniana Monika Pyrek. Nieźle spisał się też Paweł Czapiewski (piąty na 800 m, 1:45,70). Tomasz Szymkowiak na 3000 m z przeszkodami był 12., 8:34,78. Najgorzej wypadł Marek Plawgo, który w słabej stawce na 400 m ppł dobiegł do mety dopiero szósty, w fatalnym czasie 49,96 s.

Pełne wyniki mityngu w Brukseli na oficjalnej stronie IAAF.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Lubię takie. Wstaję, włączam, czytam i już wszystko wiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.