Facebook Google+ Twitter

Golf nie tylko dla bogaczy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-08-03 09:22

Spotykają się w fabrykach i na otwartych przestrzeniach, grają po kilka godzin tygodniowo. Co więcej – nie płacą za to ani złotówki. Offgolferzy zmieniają oblicze gry w golfa.

Trochę historii

Historia golfa prawdopodobnie rozpoczęła się już w XIV wieku na terytorium Holandii, jednak dopiero w dobie kolonializmu powstawały pierwsze kluby (Indie, Nowa Zelandia, Australia).O ile wtedy golf był sportem dość popularnym, o tyle pod koniec zeszłego tysiąclecia, doszło do jego uelitarnienia - na uczestnictwo w klubach mogli pozwolić sobie jedynie najzamożniejsi.

 

fot. Tomasz PleskotPowrót do korzeni

Na rozgrywkach golfowych po pewnym czasie zaczęło zależeć osobom, które nie były w stanie opłacać karnetów do klubów czy kupić bardzo drogiego sprzętu. Kiedy pierwsza osoba (najprawdopodobniej Niemiec) zainwestowała w używany kij i zestaw piłeczek, by pograć na przydomowym polu, narodził się off-golf.

Dziś gra z ogromną szybkością zyskuje popularność w całej Europie. Do Polski przywędrowała około trzech lat temu i stopniowo zdobywa rzesze fanów. Co stanowi o jej popularności?

– To świetna zabawa. Kupujesz na Allegro sprzęt z drugiej ręki: używane kije, piłeczki. Na początek wystarczy mieć 100 zł – opowiada Marcin, jeden z fanów dyscypliny.

 

W drzewo zamiast w dołek

Oprócz niewielkich kosztów kupna sprzętu, niewątpliwą zaletą off-golfa jest brak jakichkolwiek – poza niestwarzaniem zagrożenia – zasad.

– Zdarza się, że celem jest drzewo, słupek, polna droga, narysowane kijem na piachu koło lub leżący na trawie plecak. Jedyną niezmienną zasadą jest „safety first” (bezpieczeństwo przede wszystkim - dop. red.) – tłumaczy Sebastian, zapalony gracz z Warszawy.

 

Spod piłki lecą iskry

fot. Tomasz Pleskot Obecnie istnieje już kilka odmian off-golfa. Dwie najpopularniejsze to Turbogolf i Crossgolf. Pierwsza określana jest jako wyczynowa i bardzo energetyczna. Teren do gry to stare fabryki, opuszczone magazyny, hale przemysłowe. Ten rodzaj rozgrywki dostarcza największej ilości emocji, nie tylko ze względu na iskry sypiące się po uderzeniu piłki z metalowych rusztowań. Często gracze zmuszeni są do ucieczki przed ochroną obiektów wybranych na pole. Również sprzęt poddawany jest niezwykle ciężkiej próbie.

Twórcy strony Offgolfers.pl, serwisu poświęconego w całości tej dyscyplinie, uprzedzają: „Piłki niejednokrotnie są traktowane jako jednorazowe – te, które przeżyją...”

Bardziej techniczną i spokojniejszą odmianą off-golfa jest druga z wymienionych. W cross’a gra się na łąkach, drogach, polanach – słowem: na otwartej przestrzeni. – Zaczynałem grać w golfa na swojej działce, potem znalazłem inne ciekawe pola i tak to się rozwinęło – wyjawia Tomek, który razem z Sebastianem założył jeden z pierwszych warszawskich klubów crossgolfowych.

Istnieją jeszcze inne odmiany, np. forestgolf (gra w lesie), urbangolf (gra na ulicach miasta), icegolf (gra na lodzie) i, najbardziej zwariowana – fruitgolf (zamiast piłeczki gracze używają... owoców i warzyw).

 

Społeczność offgolferów

fot. Tomasz PleskotWśród tradycyjnych golfistów, osoby grające w off-golfa spotykają się z krytyką, bo ten sport nadal traktowany jest jak rozrywka dla elit. Jednak i ten stereotyp przechodzi powoli do lamusa, czego przykładem może być forum strony Golf.pl. Tam tradycjonaliści z przyjemnością udzielają offgolferom porad dotyczących sprzętu i techniki.

Jak każda grupa, również offgolferzy wytworzyli specyficzną społeczność. Ich strony internetowe pełne są humoru, luzu i dystansu. Turnieje, na które zawodnicy umawiają się poprzez fora internetowe, to mieszanka dobrej zabawy i współzawodnictwa (nagrodą podczas konkursu „Go_lf to hell” – była... beczka piwa).

 

Offgolferom zależy na popularyzacji ich sportu wśród jak największych grup. Sebastian z entuzjazmem opowiada o postępach tej akcji. – Już znalazło się kilku znajomych, którym spodobał się pomysł założenia klubu crossgolfowego i chętnie uczą się z nami grać. Mamy nadzieje, że powstanie ich więcej, dzięki czemu golf nie będzie już kojarzony tylko z wydawaniem kasy...

 

fot. archw. Tomasz Pleskot

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pól golfowych w Polsce jest niewiele a czlonkostwo w klubach golfowych w wiekszosci bardzo drogie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe:) może sama spróbuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.