Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39660 miejsce

Golf - sport dla wszystkich

Golf jest bardzo „demokratyczny”. Nawet początkujący zawodnik może grać z mistrzem i wygrać z nim. Już samo przebywanie na polu golfowym jest przyjemnością. Nie ma tam monotonii – idziesz, a tu dolinka, tam pagórek, oczko wodne, lasek…

- Golf to sport dla wszystkich - twierdzi Roman. Jest to jedna z jego wielu pasji.

ZR: Czy warto nauczyć się grać w golfa?
Roman: – Warto. Gra daje bardzo dużą przyjemność. Już samo przebywanie na polu golfowym jest przyjemnością. Pola golfowe są estetycznie zaprojektowane i dobrze utrzymane. Nie ma tam monotonii – idziesz, a tu dolinka, tam pagórek, oczko wodne, lasek… Żeby przejść całe pole potrzeba około 3 godzin. To jest 7-8 kilometrowy spacer z ładnymi widokami. Po takiej rundzie jest się naprawdę zmęczonym.

ZR: No i ten spokój. Gracze chodzą spacerkiem, nikt się nie denerwuje…
Roman: – O, są emocje i to duże! Ja zacząłem grać, gdy u nas to dopiero raczkowało. Nauczyłem się w Stanach. Tam jest mnóstwo miejsc do ćwiczeń i dużo ludzi gra. Amerykanin wracając z pracy zatrzymuje się w miejscu do ćwiczeń na obrzeżach osiedla, bierze koszyczek piłek i uderza. Tak, przed siebie, żeby poćwiczyć uderzenia. Zmęczy się, weźmie prysznic i wróci do domu zrelaksowany.

Po powrocie do Polski przypadkowo zobaczyłem ogłoszenie o mistrzostwach Łodzi. Odbywały się w Olsztynie, ponieważ Łódź nie miała żadnego pola golfowego (w kraju były wtedy tylko 4 pola, teraz jest ich około 30). Zadzwoniłem, pojechałem. Poziom był taki, że wszyscy zaczynali, więc nie miałem kompleksów. Dopiero, jak zostało zbudowane pole golfowe koło Łodzi, mistrzostwa mogły odbyć się na naszym terenie. Właśnie na tych łódzkich zawodach emocje były szczególnie duże, bo przyjechała telewizja. Początek gry w bardzo trudnym terenie. Pierwszy dołek to był taki, że z lewej strony miało się aut-of-band (czyli granicę pola poza którą nie można uderzać), a z prawej strony lasek. Dopiero dalej zaczynała się wolna przestrzeń. Trzeba było się zmieścić w tym korytarzu. To było trudne. Staje pierwszy gracz – aut, drugi – las, trzeci – aut, czwarty… Na jakimś poziomie tam wszyscy grali, nie najwyższym, ale na treningach nie było z tym dołkiem aż takich problemów.
A tam mnóstwo ludzi, telewizja … Taki stres, takie emocje, że trudno było wyjść z tego korytarza. Jak uderzysz w las, to masz do wyboru albo grać następną, ale to jest strata, albo idziesz do tego lasu i uderzasz z lasu. Tylko często jest tak, że widzisz lukę między drzewami, strzelasz, odbija się i znowu jesteś w lesie. Można natrzepać i z 10 uderzeń zanim wyjdziesz z takiego lasu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.