Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13519 miejsce

Google przygotował formularz dla osób, które chcą być zapomniane

Właściciel najpopularniejszej przeglądarki na świecie udostępnił na swoich stronach specjalny formularz, który umożliwia internautom usunięcie swoich danych osobowych z wyników wyszukiwarki.

 / Fot. By Coolcaesar (Googleplexwelcomesign.jpg) [GFDL (www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], viaDecyzja Google jest efektem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym każdy ma prawo żądać od Google'a usunięcia swoich danych.

Firma opublikowała nawet specjalne oświadczenie, w którym czytamy: "Orzeczenie sądu zmusza Google do podejmowania trudnych decyzji w zakresie prawa indywidualnego obywatela do bycia zapomnianym, jak również prawa ogółu obywateli do informacji. Tworzymy właśnie specjalny komitet doradczy, który pozwoli nam gruntowanie spojrzeć na tę sprawę. Będziemy również współpracować z organami ochrony danych osobowych przy wdrażaniu nowych rozwiązań" - donosi gazeta prawna.pl.

Formularz, który został umieszczony na stronie Google'a, umożliwia złożenie wniosku o usunięciu danych osobowych z wyników wyszukiwania. Aby formularz został przyjęty przez Google, wystarczy podać swoje dane i wskazać na linki, które naruszają naszą prywatność. Do wniosku należy dołączyć skan prawa jazdy, dowodu osobistego, lub innego dokumentu ze zdjęciem. Google podkreśla, że będzie oceniać każdy wniosek i sprawdzać, czy wyniki wyszukiwania zawierają m.in. nieaktualne dane o użytkowniku, czy może istnieje interes publiczny, aby takie dane zachować np. mówiące o nadużyciach.

Jeśli firma odrzuci wniosek, użytkownik będzie mógł zaskarżyć decyzję u krajowego nadzorcy ochrony danych, a dalej - do sądu.

Dotychczas, Google nie chciał usuwać wyników wyszukiwania, określając takie praktyki jak cenzurę. Twierdził, że nie kontroluje danych, ale jedynie udostępnia szukającym informacje, które i tak są dostępne w internecie.

Dlaczego Google zmienił zdanie?


W 2010 r. obywatel Hiszpanii złożył skargę przeciwko Google w hiszpańskiej agencji ochrony danych AEPD. Po wpisaniu w wyszukiwarce imienia i nazwiska Hiszpana, pojawiały się artykuły prasowe sprzed 16 lat. Dotyczyły one licytacji jego nieruchomości za długi. W złożonej skardze obywatel Hiszpanii podkreślał, że już dawno spłacił swoje długi i nie chce być dłużej łączony z tą sprawą.

Trybunał Sprawiedliwości po rozpatrzeniu sprawy orzekł, że "użytkownicy mogą zgłaszać się do Google w sprawie wszystkich linków, które pojawiają się w wyszukiwarce po wpisaniu ich imienia i nazwiska. Jeśli opertor nie chce zmienić wyników wyszukiwania, osoba może wnieść sprawę do właściwych organów i doprowadzić do usunięcia niepożądanych treści". Ponadto, Trybunał powołał się na unijną dyrektywę o ochronie podstawowych praw i wolności osób fizycznych i podkreślił, że to "operator wyszukiwarki internetowej jest odpowiedzialny za przetwarzanie danych osobowych, które pojawiają się na stronach internetowych publikowanych przez osoby trzecie".

Decyzja Trybunału to poparcia dla tzw. prawa do bycia zapomnianym, czyli prawa konkretnych osób do wymazania z obiegu publicznego dotyczących ich informacji.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No tak, zawsze mnie dziwi, kiedy ludzie bezmyślnie podają swoje dane na portalach społecznościowych. Im więcej tym lepiej. Ta akcja nie za bardzo mnie uspokaja, bo służy uaktualnieniu danymi, jakimi operuje Google. Trzeba rozsądnie korzystać z netu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ważna decyzja Google, która pozwala na pełną resocjalizację osób które miały kiedyś "wpadki losowe" lub konflikt z prawem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.