Facebook Google+ Twitter

Google Wave - o co tyle hałasu?

Mamy za sobą, jak sądzę, falę histerii związanej z Google Wave. Czy to naprawdę rewolucyjna i niepowtarzalna usługa czy tylko dobry chwyt marketingowy korporacji Google?

Google Wave - podsycanie histerii


Od pewnego czasu coraz częściej pojawiają się wieści na temat stosunkowo nowej usługi Google, jaką ma być Google Wave. Sposób promocji przez korporację tego produktu nie różni się od metod popularyzowania innych usług. W identyczny sposób wprowadzany był Gmail. Najpierw przecieki na temat fantastycznych możliwości, następnie usługa dostępna tylko dla "wybranych" poprzez system zaproszeń, potem latami wersja beta itp.

Tak się złożyło, że po raz pierwszy usłyszałem o Google Wave kiedy szukałem narzędzi wspierających pracę grupową. Z pierwszych filmów reklamowych (Google Wave na Youtube i Google Wave na Youtube, film nr 2) wywnioskowałem, że może to być narzędzie zbliżone do tego, czego szukam. Niestety, usługa była wtedy w powijakach i nie mogłem jej wypróbować.

Zenbe, czyli skąd Google wzięły pomysł


Zenbe shareflow - prekursor Google Wave / Fot. Marcin KowolOkazało się jednak, że jak zwykle Google prochu nie wymyśliło, a jedynie popularyzuje już istniejący pomysł. Trafiłem na Zenbe shareflow, które okazało się być rzeczywiście ciekawą usługą, jednak nie do końca wpisującą się w moje potrzeby. Dla grupy osób współpracujących dosyć ściśle online jest to ciekawa alternatywa (jeśli barierą nie jest obsługa w języku angielskim). Wspólne czaty, współdzielenie plików, wspólny kalendarz i mapa służąca np. do lokalizowania spotkań. Wszystko w dość prostej, przyjemnej i szybkiej oprawie. Wersja darmowa pozwala odpalić pięć wątków i 5GB na pliki, co wystarcza na początek. Jeśli wkręcimy się poważniej, kolejne abonamenty kosztują od 20 do 80 USD miesięcznie (w wersji Premium mamy 200 wątków i 30 GB).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Odnoszę wrażenie, że do prostej formy czata zostało wmontowane wiele różnych funkcji i dla mnie na przykład, lekkim problemem było dogrzebanie się sposobu ich wykorzystywania. Możliwe, że Wave będzie taka Vistą Googli. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co mnie uderzyło po zalogowaniu się, to mało intuicyjny interfejs. Spodziewałem się czegoś bardziej przyjaznego, jest - moim zdaniem - totalny chaos.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Google wysypało zaproszeniami, ponieważ Wave nie cieszy się takim powodzeniem, jak chciałaby korporacja. W tej chwili podaż zaproszeń do Wave przewyższa popyt, co w jakiś sposób świadczy o nowej usłudze Googli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 zaproszeń mam na zbyciu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też mam kilka zaproszeń więc możecie dawać maile na pm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.