Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

814 miejsce

"Goplana" z Teatru Wielkiego w Warszawie via streaming

Wydarzeniem artystycznym była bezpośrednia transmisja internetowa najnowszej premiery Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie, czyli opery Władysława Żeleńskiego na motywach tragedii Juliusza Słowackiego "Balladyna".

Scena zbiorowa z 'Goplany' w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie. / Fot. Krzysztof Bieliński/TW-ON w WarszawieNazwisko kompozytora Władysława Żeleńskiego większość z nas kojarzy ze słynnym satyrykiem i pisarzem Tadeuszem Boyem – Żeleńskim. Natomiast twórczość samego Żeleńskiego – ojca nie jest specjalnie bogata i sądząc z częstotliwości wykonywania szczególnie wybitna.

Inaczej zgoła jest z arcytragedią Juliusza Słowackiego "Balladyna". Któż z nas uczniem będąc (starsze pokolenie już podczas edukacji w szkole podstawowej) nie zetknął się z historią wyrodnej siostry, córki i żony, która w drodze do władzy nie powstrzyma się przed najbardziej nawet odrażającym czynem, by dopiąć swego. Szkolna tradycja omawiania tego romantycznego dzieła skupia się najczęściej na odtworzeniu drogi tytułowej bohaterki do tronu, skontrastowania jej z siostrą Aliną tudzież sądu nad Balladyną. Czasem poloniści wraz ze swymi uczniami zwrócą uwagę na nieuchronność losu dziewczyny z wiejskiej chaty spowodowanej działalnością osób trzecich, nie z tego świata pochodzących. I to właśnie pośrednią sprawczynię wszelkiego zła, nimfę, boginię jeziora Gopło uczynił Władysław Żeleński (pospołu z autorem libretta, Ludomiłem Germanem, który pominął szereg wątków i postaci z utworu Słowackiego) główną, a w każdym razie tytułową bohaterką opery, której prapremiera odbyła się 120 lat temu w Krakowie. Wzbudziła ona wówczas entuzjazm publiczności i krytyków muzycznych, którzy podkreślali zwłaszcza narodowy charakter muzyki Żeleńskiego i odnajdywali w niej elementy melodyki Stanisława Moniuszki (owe mazury i kujawiaki) i… Ryszarda Wagnera, słyszalnej zwłaszcza w momentach, gdy akcja przenosi się w świat rycerskiej drużyny Kirkora. Edyta Piasecka jako Goplana. / Fot. Krzysztof Bieliński/TW-ON w Warszawie

"Goplana" nieczęsto pojawia się w repertuarze teatrów muzycznych (po wojnie miała zaledwie pięć realizacji i jedno quasi wystawienie w Studiu Koncertowym Polskiego Radia). Zapewne więc dobrze się stało, iż po ten klasyczny utwór sięgnął Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie, prezentując jej najnowszą realizację premierowo 21 października 2016 roku. Jeszcze lepiej się stało, że spektakl ten był na żywo transmitowany na streamingowej platformie narodowej sceny niespełna dwa tygodnie później (3 listopada), dzięki czemu dotarł - prawdopodobnie - do ogromnej liczby miłośników opery nie tylko w naszym kraju (poprzednią tego typu transmisję, którą był "Straszny dwór" Moniuszki w reżyserii Davida Poutneya zobaczyło w Internecie łącznie ponad 170 tysięcy widzów). Inscenizacji opery na motywach tragedii Słowackiego podjęli się znakomici twórcy, znani i cenieni także poza granicami Polski. Autorem opracowania muzycznego jest Grzegorz Nowak, na co dzień jeden z głównych dyrygentów Filharmonii Królewskiej (Royal Philharmonic Orchestra) w Londynie, zaś reżyserem, autorem scenografii i kostiumów w jednej osobie jest Janusz Wiśniewski, twórca awangardowego swego czasu teatru tworzonego z zespołem poznańskiego Teatru Nowego, który swoją wielką karierę inscenizatora rozpoczynał "Manekinami" w reżyserii Marka Weissa – Grzesińskiego wystawionymi właśnie w Teatrze Wielkim. Wiśniewski w omawianym przedstawieniu w sposób niezwykle plastyczny, z widocznymi odwołaniami do stylistyki teatru Tadeusza Kantora, tworzy sugestywny baśniowo – oniryczny świat Goplany i jej elfów (jako Skierka i Chochlik występują: Karolina Sołomin i Anna Bernacka), z rozmachem inscenizuje, wykorzystując całą przestrzeń sceny Teatru Wielkiego, sceny zbiorowe z udziałem chóru, tłumu Wioletta Chodowicz (Balladyna) i Małgorzata Walewska (Wdowa). / Fot. Krzysztof Bieliński/TW-ON w Warszawierycerzy, dworzan i wieśniaków. Pozwala jednocześnie zabłysnąć wykonawcom nie tylko głównych partii opery. Na pierwszy plan wybija się tu Małgorzata Walewska, która jako Wdowa daje popis swoich umiejętności nie tylko wokalnych, do czego przez lata zdążyła nas już przyzwyczaić, ale także stricte aktorskich. Imponuje jej skupienie w pełni oddające dramatyczne rozdarcie kreowanej bohaterki między miłością do córki i żalem do niej za los, jaki zgotowała swojej matce i siostrze. Walewska wyróżnia się też doskonałą artykulacją, co powoduje, że każda ze śpiewanych przez artystkę kwestii dociera do słuchacza – nie o wszystkich wykonawcach "Goplany" A.D. 2016 można powiedzieć. Równorzędnym partnerem Małgorzaty Walewskiej jest Arnold Rutkowski (Kirkor). Bardzo dobrze radzi sobie z niełatwą do zaśpiewania tytułową rolą Edyta Piasecka, robią wrażenie także Wioletta Chodowicz jako Balladyna, Mariusz Godlewski jako Kostryn i Katarzyna Trylnik w roli Aliny. „Goplana” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej ma także inne walory, do których zaliczyć należy układy choreograficzne Bartosza Zyśka i reżyserię świateł autorstwa Felice Ross.

Osoby, które nie oglądały transmisji na żywo (uzupełnionej rozmowami Kingi Rusin z wykonawcami opery i dyrektorem TW - ON, Waldemarem Dąbrowskim) będą to mogły zrobić jeszcze do 5 listopada, bowiem będzie on do tego czasu obecny na platformie streamingowej warszawskiego teatru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo dużo ciekawych informacji....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy opis. Dla mnie o tyle, że nawet nie wiedziałem o takiej bezpośredniej formie przekazu elektronicznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.