Pozycja materiału w rankingach:
Tytułowe góry to dwa najwyższe wzniesienia w Paśmie Jeleniowskim Gór Świętokrzyskich. Idę jak zwykle sam. Obcować z kolorami i oddychać powietrzem, jakiego nigdzie indziej nie ma.

wejdę na wspomniany wcześniej czerwony szlak. Spokojny marsz zajmuje mi około godzinę. Jako punkt orientacyjny warto obrać kościół św. Brata Alberta. Właśnie na wysokości tego kościoła odnajduję oznaczenie szlaku. Rozpoczyna się prawdziwe wędrowanie. Pierwsze kilkaset metrów to droga polna, nic szczególnego. Niewielki strumyk, który ją przecina, da się pokonać dwoma susami. Po chwili wchodzę do lasu. Jest półmrok. Słońce, które mam przed sobą, kryje się za ścianą drzew. Droga, miejscami mokra i błotnista, początkowo szeroka, wkrótce zmienia się w ścieżkę. Oznaczenia szlaku doskonałe. Nie da się zabłądzić. Cały czas pod górę, ale niezbyt stromo. Ten odcinek nie wymaga szczególnej kondycji. Spokojnie docieram na Górę Jeleniowską. Mijam tablicę z napisem „Rezerwat Przyrody Góra Jeleniowska”. Tu
dopiero wita mnie oświetlony, kolorowy, jesienny las. Chwila odpoczynku na kamieniu, kilka łyków wody i kilka zdjęć. Ruszam dalej.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.98)
Wiek: 40 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirosława Kasowska 16.11.2011 17:05
Użycie czasu teraźniejszego zwiększa dramatyzm i czyni opowieść tym bardziej ciekawą.
Ania Zybała 26.10.2011 23:38
W tamtym roku pokonałam z chłopakiem szlad czerwony, od Świętej Katarzyny do Gołoszyc. Znam te miejsca. Zdjęcia też fajne. Pozdrawiam
Bartłomiej Kowalewski 26.10.2011 08:37
Gratuluję, proponuję zorganizować kilka wypraw dla mniej wytrawnych turystów choć by z Warszawy lub innego dużego miasta. Było by to doskonałą promocją naszej krainy.
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +277)