Facebook Google+ Twitter

Góra krzyży na Litwie

Kilkanaście kilometrów za litewskim miastem Szawle (Šiauliai) znajduje się niepozorne wzgórze, na którym ustawiono ok. 150 tysięcy krzyży.

Góra Krzyży na Litwie / Fot. Siggimus, FlickrLeje przez cały dzień. Z busa, który stanął tuż obok, wyskakuje kilka młodych osób, które biegną w kierunku łąki. Każdy ma ze sobą dwa kije. Moknąc niemiłosiernie i śmiejąc się do rozpuku, z zerwanej trawy robią sznury, którymi kije i patyki mocują do siebie, tworząc krzyże. Są to turyści z Belgii, którzy podróżują po trzech krajach nadbałtyckich: Litwie, Łotwie i Estonii.
- Po co to robicie?
- Bo tu się stawia krzyże - jest taka tradycja - wyglądają na przygotowanych do podróży. - Choć krzyż nie jest dla nas tylko symbolem kulturowym, a nie religijnym – mówi chłopak około trzydziestki.

Góra znajduje się w przysłowiowym środku niczego. Kilkanaście kilometrów za Szawlami - niedużym mieście na północy Litwy. Mieście bez starówki - zupełnie nieatrakcyjnym turystycznie. Stamtąd jest równie daleko do morza, co do Kowna, jeszcze dalej do Wilna.

- Ruch dzisiaj słaby, to koniec sezonu - mówi Eugenija. Jest tu codziennie, sprzedaje dewocjonalia - głównie krzyżyki.

Pomimo ulewy na wzgórze przybywają nowe osoby. Autobusy turystyczne stają często poza parkingiem - za parking musieliby zapłacić od 30 do 40 złotych. Eugenija handluje dewocjonaliami przy Górze Krzyży. / Fot. Ewa WołkanowskaTuryści – głównie Polacy. - To są najlepsi klienci - mówi Eugenija. - Kupują głównie krzyżyki, ale tak naprawdę to wszystko schodzi...

Po wzgórzu spaceruje kilkadziesiąt osób w nieustającym deszczu. Dookoła krzyże -są ich tu tysiące. Krzyż od klubu automobilowego, krzyż od kółka ministrantów, krzyż zrobiony z rosyjskich tablic rejestracyjnych. Najwięcej jednak tych małych z napisami „Boże, chroń naszą przyjaźń” lub "Proszę o zdrowie". Im wyżej, tym gęściej od krzyży - zdaje się, że modlitwy z wierzchołka wzniesienia szybciej trafią do nieba. Figurka Maryi na szczycie niemalże tonie w krzyżykach i różańcach. Krzyżyki z drutu, z gliny, ze szkła, z papieru i te wyżłobione patykiem na ziemi – te znikną najszybciej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.08.2010 20:19

Bardzo ciekawy artykuł, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* za interesujący materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzyże wizytówką Litwy . - owszem, chyba w każdym domu, albo prawie każdym, bez względu na wyznanie znajdzie się jakiś krzyż. Ja naliczyłam ich 16 u siebie. Nigdy przedtem nie myślałam , że mam ich tak wiele. Okazuje się, że przywiezione z różnych miejsc , zakupione w różnej intencji .
Jeden tylko kupiłam sama, na straganie pod krzywą wieżą w Pizie, taki hippisowy, czarny z turkusami .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jeszcze nie byłem ale chętnie się tam wybiorę na rowerku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

uprzedziła mnie Pani :)
Byłam tam w lipcu i tez chciałam napisać:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem tam kilka lat temu. Ciekawe wspomnienie. Dobra i ciekawa informacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.