Facebook Google+ Twitter

"Gorąca Wenus, zimny Mars" i równowaga międzyplanetarna wg Graya

Autor bestsellera "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" w swojej najnowszej książce zatytułowanej "Gorąca Wenus, zimny Mars" po raz kolejny wprowadza czytelników w słoneczny układ miłosnych związków.

John Gray "Gorąca Wenus, zimny Mars" / Fot. Gabriela BlajerAutor bestsellera "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" w swojej najnowszej książce zatytułowanej "Gorąca Wenus, zimny Mars" po raz kolejny wprowadza czytelników w słoneczny układ miłosnych związków i w prosty sposób krok po kroku, podpierając się badaniami naukowymi, odsłania tym razem przed nimi hormonalne zawiłości ludzkich organizmów.

Ile to razy zdarzyło się nam, kobietom, że ukochany Mars po powrocie do domu jest dla nas nieznośny? Najwyższym przejawem jego ignorancji wobec Wenusjanki jest demonstracyjne ułożenie się w fotelu i odreagowanie stresujących sytuacji z całego dnia, podczas gdy odchodząca od zmysłów Wenus osiąga szczyt zdenerwowania zmywając stertę brudnych naczyń.

Na początek nasuwa się odwieczne pytanie, dlaczego mamy nierówne temperatury? Kiedy Wenus oblewają siódme poty i aż z niej kipi, Mars niczym uodporniony na mróz Eskimos, siedzi z założonymi rękami i gapi się w telewizor. Na to i inne pytania stara się odpowiedzieć John Gray w swoim najnowszym poradniku.

Analizując testosteron i oksytocynę, czyli hormony odpowiedzialne na rozgorączkowanie bądź lodowacenie Marsjan i Wenusjanek, autor opatruje teorię niezliczonymi przykładami różnych sytuacji, w której ona dochodzi do wrzenia, a on jest daleko na minusie, bądź odwrotnie. U mężczyzn bowiem stres maleje pod wpływem zwiększonego stężenia testosteronu, u kobiet zaś zwiększonego stężenia oksytocyny. Co za tym idzie, Marsjanie za swoją broń przed stresem uważają cykliczne działanie i odpoczynek, natomiast kobiety - cykl dawania i otrzymywania opiekuńczego wsparcia. Jednym z kluczy do zrozumienia hormonalnej złożoności dwóch przyciągających się planet jest właśnie uświadomienie sobie, co i kiedy u Marsa oraz Wenus powoduje wzrost lub spadek temperatury.

Sporo czasu poświęca też Gray na przeanalizowanie roli kortyzolu - hormonu odpowiedzialnego za odwagę, a także za stres, który - bądź co bądź - jest nieodłącznym elementem życia Marsjan i Wenusjanek. A co się dzieje, kiedy Mars i Wenus wypadają z orbit? Nowe badania wykazały, że hormony tworzą ważne połączenie pomiędzy ciałem a umysłem. I właśnie hormony stanowią zespalające ogniwo, gdyż będąc pod wpływem umysłu regulują funkcje organizmu. W gruncie rzeczy, wojna płci polega na tym, że na Marsie z umiarkowanym stresem walczy się poprzez odpoczynek i wyrzucenie problemu z myśli, zaś na Wenus trzeba problem ciągle analizować i o nim rozmawiać. Nie bez znaczenia jest też stężenie glukozy we krwi.

Gray dowodzi, że kobiety żyjące w stresie mają skłonność do umieszczania swoich potrzeb na końcu długiej listy rzeczy do zrobienia. Przy pomocy zabawnych rysunków w formie komiksów autor pokazuje, jak sytuacje, które na początku znajomości z partnerem podsycały wzajemną miłość, po jakimś czasie stają się trudnym do przezwyciężenia oporem. Jak zatem narusza się TRWAŁĄ miłość i namiętność? Tu winić można Wenusjanki, które nie mówią partnerom o swoich licznych pragnieniach i potrzebach. Marsjanie jednak nie grzeszą domyślnością. Wymaganie od Wenusjanek jasnych, przyjaznych i bezpośrednich próśb, a nie narzekania, często bywa trudne do zrozumienia. Ale tu z pomocą przychodzi kompromis.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

I wychodzi na to, ze relacje damsko-męskie jednak nie są takie proste. Wydaje mi się, że warto przeczytać- ku porozumieniu międzyplanetarnemu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.