Pozycja materiału w rankingach:
Przed pałacem prezydenckim zebrało się kilkaset osób. Podczas demonstracji doszło do ostrych przepychanek pomiędzy siłami porządkowymi a przeciwnikami przeniesienia krzyża.
Początki manifestacji w obronie krzyża nie zapowiadały nic szczególnego. Zgromadzonych przed pałacem prezydenckim było ok. 100 osób. Jednak już po godzinie sytuacja zaczynała się rozpędzać.
Doszło do przepychanek pomiędzy siłami porządkowymi a przeciwnikami przeniesienia krzyża. Demonstrantom udało się nawet na moment przerwać kordon straży miejskiej, w efekcie czego służby zdecydowały się na zdecydowaną reakcję oraz użycie gazu. Interwencja odniosła zamierzony skutek i po kilku minutach sytuacja wróciła do normy.
Atmosfera wśród zgromadzonych była gorąca. Na każdym kroku trwały zażarte dyskusje pomiędzy "obrońcami krzyża" a zwolennikami jego przeniesienia. Często używano mocnych słów. Ze strony zwolenników przeniesienia krzyża padały zarzuty, że ludzie, którzy przychodzą pod pałac nie mają w życiu nic innego do roboty, są sfrustrowani, dają się łatwo omamić i żyją w czasach średniowiecza. Z kolei ze strony "obrońców" padały oskarżenia, że osoby opowiadające się są za przeniesieniem krzyża nie zasługują na to by nazywać siebie katolikami, powinny przenieść się do Rosji, bo tam jest ich miejsce.
Z tłumu padało także wiele emocjonalnych okrzyków, jak choćby: "Opłaca się zostawić krzyż, a oddać Komorowskiego. Wtedy będzie Polska wolna", "to wszystko wina PO", "Polska potrzebuje prawdziwych duchownych a nie faryzeuszy", "Kim jesteś, ubekiem czy księdzem?".
Tłum zgromadzony pod pałacem składał się przede wszystkim z osób w wieku starszym lub średnim. Mało natomiast było ludzi młodych, a jeśli już byli widoczni to często przychodzili tylko na chwilę, aby zorientować się w aktualnej sytuacji.
Podobne zdanie ma pani Elżbieta, emerytka: "Pałac i teren wokół niego to miejsce świeckie. To miejsce to jest w zasadzie obraza dla krzyża. Powinien znaleźć się w kościele.".
Decyzja Kancelarii Prezydenta spotkała się z zadowoleniem wśród demonstrantów. Niemniej jednak nie zamierzają oni opuszczać terenu pod pałacem. Postanowili tak jak do tej pory odbywać nocne dyżury pod krzyżem.Zobacz także:
Artykuły
(61)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa/Ustanów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Urszula Weronika Stańko 04.08.2010 12:57
@Alicja Puczkarska:
Twierdzi Pani, że próba usunięcia krzyża z miejsca gdzie, moim zdaniem, nie powinno go nigdy być to chęć wymazania z pamięci ludzi tego, co wydarzyło się w tym roku pod Smoleńskiem. Myślę, że ludzie nie zapomną o tym szybko. Martwi mnie bardziej, że przez tę "kartkę w kalendarzu" jak to Pani powiedziała wielu ludzi zapomni o tym, co stało się w Katyniu.
A poza tym, skąd Pani może tak dokładnie wiedzieć, o co chodzi zwolennikom przeniesienia krzyża, skoro stoi Pani po drugiej stronie? Według mnie ten krzyż powinien zniknąć i to jak najszybciej. Dewoci, fanatycy religijni i pseudo-katolicy urządzają sobie wokół niego miejsce kultu, a świat się tylko z nas śmieje. Uważam, że ci wszyscy ludzie, którzy tam koczują i atakują każdego, kto tylko odważy się zbliżyć do krzyża, zachowują się jak stado dzikich psów. Który normalny wierzący katolik obrzucałby wyzwiskami swojego kapłana, który chce przenieść jakiś symbol? Co się stało z autorytetem? Kiedyś ksiądz był świętością i jeśli podejmował jakąś decyzję, nikt się z nią nie kłócił. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ludzie tam obecni nie mają prawa nazywać się katolikami.
Sławomir Żylak 04.08.2010 09:02
rozgrywka polityczna nie mająca nic wspólnego z tzw "obroną krzyża" - ludzie są bardzo podatni na takie hasła. Dla mnie Ci wszyscy tzw "obrońcy" powinni co najmniej dobrze zastanowić się nad sobą i nad swoją wiarą.
Wiesław Tuszyński 03.08.2010 22:58
To miałby symbol tymczasowy a już są głosy o pomniku co dalej? Żądania coraz większe.Pamięć o katastrofie jest i będzie para prezydencka spoczywa w wawelskiej krypcie to jest największy szacunek jaki można okazać. Ciekawe jak by ta pamięć wyglądała jak by prezydent Lech Kaczyński był innego wyznania? czy też by były takie demonstracje?
Janina Bieleńko 03.08.2010 22:09
Czy wiadomo kto jest inicjatorem tego pospolitego ruszenia?
Krzysztof Mularski 03.08.2010 20:44
Czyli chodzi o te gej-parady wbrew woli mieszkańców zaszczyconych miejscowości.... czy jednak dalej piszemy o krzyżu?
Tymoteusz Błoński 03.08.2010 20:35
Chyba by żyć w nowoczesnym, laickim państwie pozostaje wyprowadzka do kraju zachodniej europy.
Obrzydzenie u mnie powoduje płacenie podatków dla państwa które jest totalnie nieudolne i potrafi sterroryzować się grupce oszołomów...
Dorota Walkowiak 03.08.2010 20:28
Ten krzyż jest bardzo ważny, to jeden z ważniejszych symboli w powojennej Polsce. Bardzo wiele mówi o Polsce i Polakach obecnych czasów. Również o stosunku części społeczeństwa do katastrofy smoleńskiej. Zamierzeniem obrońców krzyża jest to, aby stał tam do czasu postawienia w tym miejscu pomnika upamiętniającego tragicznie zmarłą parę prezydencką i pozostałe ofiary katastrofy. Zamierzeniem przeciwników krzyża jest natomiast to, aby ten symbol katastrofy i tragicznie przerwanej prezydentury Lecha Kaczyńskiego jak najprędzej zniknął z Krakowskiego Przedmieścia. I najlepiej aby zniknęło wszystko, cokolwiek przypomina katastrofę pod Smoleńskiem. A zatem jest to spór nie tylko o miejsce upamiętnienia ale również o zatarcie pamięci o dniu 10.04.2010r. Niestety po usunięciu wszelkich symboli przypominających katastrofę pozostanie jeszcze kartka w kalendarzu i co roku rocznica. Ciężka rysuje się przyszłość dla przeciwników krzyża...
Krzysztof Mularski 03.08.2010 20:21
Ciekawe. Dla mnie szumowiną jest osoba nawołująca do przemocy. Osobiście nie bronię krzyża, jednak nie widzę powodu dla którego robi się cyrk i szum z jego obecności - zrozumiałe jest to tylko jeśli krucyfiks kole w oko, może skręca ciało i wygina kości... Owszem, krzyż w kościele, harcerze postawili niech harcerze zabiorą - skoro tak, czyli jest Pan przeciwny decyzji "prezydenta elekta" który to wydał polecenie jego przeniesienia, bo przecież leży to w gestii harcerze, w końcu nie on go tam stawiał.
Wiesław Tuszyński 03.08.2010 19:30
To jest szopka ludzie zgromadzeni niby w obronie symbolu chrześcijaństwa to zwykłe szumowiny, juz kiedyś by taki jeden na żwirowisku w Oświęcimiu tu tylko jest gra o zaistnienie w mediach według mnie harcerze postawili ten krzyż to niech sobie go zabiorą teraz gdzie są ci ludzie obecnie? Obrońcy czego? i dla czego? to jest pytanie na obecny czas. Gaz i pałki rozwiążą problem ostatecznie.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)