Facebook Google+ Twitter

Gorący czwartek pod pałacem. Co dalej z obrońcami krzyża?

Apelem Jasnogórskim z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, zakończył się gorący czwartek pod Pałacem Prezydenckim. Według policji w manifestacji wzięło udział 450 osób. Przed godziną 22 prezes PiS opuścił Krakowskie Przedmieście, a tłum powoli zaczął się rochodzić.

Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu. / Fot. PAP/Leszek Szymański- Przyszedłem zapalić znicz za brata, bratową, za wszystkich poległych, za wszystkich ludzi, którzy byli szczególnie bliscy. To jest jedyna intencja z którą przyszedłem - mówił Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu zapalając znicz. Gdy tylko pojawił się pod pałacem kilkuset "obrońców krzyża" odśpiewało na jego cześć "Sto lat!"

Wcześniej w TVP Info Kaczyński mówił, że dzisiejszy dzień jest dla niego bardzo smutny, bo w wolnej Polsce krzyż jest zabierany przez formację parapolicyjną, jak określił BOR.

Głos w sprawie krzyża zabrał też w dniu dzisiejszym Bronisław Komorowski. Jako powód decyzji o jego przeniesieniu, podał groźbę utraty autorytetu przez państwo i Kościół. Według prezydenta, dalsza zwłoka w decyzji pogłębiałaby dyskomfort wierzących Polaków.

Sytuację na Krakowskim przedmieściu komentowali też politycy PiS. Jarosław Zieliński nazwał decyzję skandaliczną, a Beata Szydło stwierdziła, że Kancelaria Prezydenta dąży do eskalacji konfiliktu.

W podobnym tonie wypowiadała się Beata Gosiewska, która przyrównała sytuację na Krakowskim Przedmieściu do czasów PRL. - Jak kiedyś aresztowano ludzi, tak teraz zarekwirowano krzyż - mówiła wdowa po Przemysławie Gosiewskim. Przeciwnego zdania byli Paweł Deresz i Ewa Komorowska. Oboje ucieszyli się z przeniesienia krzyża, choć stwierdzili też, że nie zakończy ono konfliktu.

Krzyż został przeniesiony do kaplicy w Pałacu Prezydenckim około godziny 8 rano. Jak powiedział szef Kancelarii Prezydenta "będzie tam czekał na dogodny moment przeniesienia go do kościoła św. Anny w Warszawie."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

amelia-1
  • amelia-1
  • 06.09.2011 12:47

Dzwonił do mnie kole ga z Niemiec z pytaniem ,czy J Kaczyński jak zwykle 10-go organizuje składanie kwiatów do dziury lub miejsca po krzyżu przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Bo będąc właścicielem biura podróży na 10-go ma dużo zgłoszeń [a nawet za dużo] od chętnych turystów którzy chcą zobaczyć jedyne,kuriozalne w świecie widowisko pielgrzymowania polskiego COEUR DE PEOPLE z przydupasami do krzyża którego nie ma.A sporny krzyż stoi sobie w pobliskim koścele i nikt się nim nie interesuje.Znając mentalość tego polityka [COEUR DE PEOPLE] ,a szczególnie zawziętość zapewniłem kumpla że jeszcz długo Jego biznes nie splajtuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prosze się nie pchać i nie bać, każdy dostanie krzyż.. - tak mozna było tam usłyszeć. Krzyże w dłoń, bolszewika goń, goń, GOŃ, krzyczano, gdy już każdy był wyposażony w krzyżasty oręż. W końcu krzyż złapany z drugiej strony ma kształt miecza...

Zastanawia mnie, czy rodziny tych, którzy akurat w ten krzyż nie wierzyli (np. Szmajdziński) życza sobie , by krzyży było tyle, co zabitych w katastrofie? Ja jako syn kogoś, kto tam zginął nie życzyłbym sobie, by taka zgraja oszołomów targała w dłoniach krzyż nr np. 77, przynależny numerowi siedzenia mojego ojca...
Rozum w dłoń i Kaczyńskiego goń, goń, goń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

450 osobników podobno homo sapiens to już tłum ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli coś smutne, to brak roztropności prezydenta Komorowskiego, który winien te rozwiązanie już wiele dni temu zastosować. Robienie kapliczek czy religijnych manifestacji przed budynkiem symbolu państwa polskiego jest żenujące. Było to zroumiałe i naturalne w dniach żałoby, tuż po wypadku samolotowym. Z czasem stało sie narzędziem polityczno-światopogladowej rozgrywki. Pan Komorowski wykazał tu brak umiejętności podejmowania szybkich decyzji i dopuścił tym samym do zbędnego zaostrzenia sprawy. Histeryczne protesty i sprytne kunktatorstwo polityczne strony przeciwnej dawało pewność, że jakikolwiek kompromis nie jest możliwy i przeniesienia krzyża gdziekolwiek i kiedykolwiek zawsze by się wiazało z protestem drugiej strony. Więc im szybciej by to się stało, tym wcześniej mielibyśmy to za sobą. No, ale przynajmniej tą odsłonę narodowej tragikomedii mamy za soba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janie, napisał Pan:

"PIS - chce pokazać mam zapewne nie walkę o krzyż, lecz o Ojczyznę, która się chwieje na glinianych nogach.
" Bądźmy narodem mądrym
nie o mózgach ciasnych"
i Panie Piotrze Wierzbicki...
kreml był pierwszy a drugim okupantem stała się UE. Jest to Zdrada Rządu Polskiego wymierzona przeciw Narodowi Polskiemu. Takie postępowanie jest niegodne Polaka."

To co Pan powie na to:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5079376.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5079131.html


Przypomnę, że nie tak dawno na temat "okupacji" i "zdrady" można było przeczytać następujące opinie:

" Abdykacja (z łaciny abdicatio) - dobrowolne lub wymuszone zrzeczenie się władzy i jej prerogatyw; abdicare - wypędzić. Prezydent Lech Kaczyński, składając dziś parafę pod dokumentem traktatu reformującego Unię Europejską, abdykuje na rzecz superpaństwa montowanego na zgliszczach starych narodów Europy. Można rzec - wypędza Rzeczpospolitą z Rzeczypospolitej. Ostatnim władcą Polski, który abdykował na rzecz obcego mocarstwa, był król Stanisław August Poniatowski. 25 listopada 1795 roku przekazał władzę carycy Katarzynie II. Było to już po trzecim rozbiorze, rozwiązaniu gwardii królewskiej i pod bagnetami rosyjskich dragonów w Grodnie. W zamian dostał dożywotnią pensję i najwyższe odznaczenie imperium - Order św. Andrzeja Pierwszego Powołańca. Zyskał też coś jeszcze. Anatemę. Dziś nikt nie pamięta o nim jako budowniczym Łazienek, twórcy mennic, ludwisarni, Szkoły Rycerskiej czy Teatru Narodowego. Jego rządy naznaczyło piętno grabarza majestatu Rzeczypospolitej. I tak zapamiętała go historia. Lechowi Kaczyńskiemu bagnetem nikt nie grozi."
"Nasz Dziennik" z 10.10.2009 r.

"Powiem wprost: Jeżeli prezydent Lech Kaczyński podpisze Traktat - choć do ostatka wierzę, że chęć niezrażania sobie mediów przed wyborami prezydenckimi nie przeważy nad niewątpliwym patriotyzmem prezydenta - już przez polski parlament przyjęty w 2008 roku (głównie głosami lewicowców z PO, PSL i SLD - ufam, że nawet ci politycy uczynili to bez wiedzy, co czynią), nie głosujmy na niego w wyborach prezydenckich! Warto, aby Pan Prezydent uświadomił sobie, że podpisując wybitnie niekorzystny dla Polski dokument, nie tylko nieco złagodzi zmasowany atak medialny na swoją osobę, ale może także stracić setki tysięcy, a może miliony głosów Polaków opowiadających się przeciw Traktatowi z Lizbony! W przypadku złożenia podpisu pod tym dokumentem przez prezydenta RP, ja swoje poparcie dla jego osoby wycofuję."
Blog Pawła Paliwody ("Gazeta Polska", "Nowe Państwo") - wpis z 9.10.2009 r.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Konrad
  • Konrad
  • 17.09.2010 20:56

Kaczyński i Rydzyk maja przymierze . Moja babcia słucha radio Maryja od początku istnienia tej stacji. Jak tylko wejdę w dyskusje na temat polityki to jest kłótnia, ze spokojnej staruszki wychodzi demon. Radio Maryja buntuje miedzy sobą Plaków . Elektorat Kaczyńskiego to prości i starzy ludzie bez wykształcenia takimi łatwiej manipulować , ale ojca dyrektora w sumie cenie za to jakim jest biznesmenem ;) . To sztuka dorobić się na najbiedniejszej klasie społecznej którą tworzą miedzy innymi emeryci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Benka
  • Benka
  • 17.09.2010 20:44

Super decyzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Pana Łukasz Brzezickiego.
Mój miły Panie...
I - Książki finansuję za własne pieniądze i nie korzystam z dotacji , ani drukarnia w moim przypadku.
II- Dotacja z UE wchodzi w krioobieg gospodarczy Kraju, ale już się kurczy i zaczniemy zaciskać pasa, po to by te 30 srebrników spłacać z nawiązką.
III- Nie napisałem, że przeniesienie krzyża to zdrada Kraju...
lecz prezydent wydając taką decyzję, by podstępem go przenieść, świadczy o arogancji i nie liczeniu się z Narodem i ich wartościami, oraz odczuciem wewnętrznym. Już się wazeliniarstwo rozszerzyło ze strony Rządu Polskiego na zachodzie i krok po kroku tracimy i wpływy do budżetu narodowego, oraz ziemie należące do Nas.
III- Wypowiadam się zawsze w imieniu własnym, ale i czasem podczas rozmów na spotkaniach literackich społeczeństwo z dezapropatą patrzy na ten chaos i nazizm, jaki gości w środowiskach rządowych i samorządach. Mnie osobiście nie śpieszno do EURO, ale Panu i podobnym zapewne pachnie świeża farba z gwiazdozbiorem na gorsze jutro. Proszę rozważyć to co napisałem, bowiem moje słowa i odczucia są nie tylko moimi postrzeżeniami, ale i wielu polaków w którym to środowisku nigdy nie było spójności, a szkoda.
Koniec komentarzy z mojej strony w tym temacie..............................:) Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.09.2010 14:08

Pani Jadwigo,
dokładnie o to mi chodziło.

Nie można wytykać jedynie obecnemu prezydentowi błędy które popełnia, nie można wspominać tylko o prezydencie Bolku i prezydencie z problemem alkoholowym. Należy również mówić o głupotach i BŁĘDACH Lecha Kaczyńskiego, i nie pozwolić na jego uświęcenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obrońcy krzyża mogą teraz spokojnie odpocząć, przecież w kaplicy nic złego stać mu się nie może:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.