Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2405 miejsce

Gorący Latynos-maczo, czyli mężczyzna (nie)typowy

Jacy są Latynosi, każdy wie. Są uosobieniem męskości, romantyzmu i seksapilu. Takimi jawią się Antonio Banderas, czy Ricky Martin. Dla wielu kobiet to chodzące ideały. Wspaniali partnerzy na całe życie lub choćby na płomienny romans.

Jaki jest Latynos w rzeczywistości, tej poza sceną filmową? Z dala od ogłoszeń reklamowych i medialnego wyolbrzymiania? Prawdziwe oblicze Latynosa-maczo można poznać tylko na własnej skórze. W dłuższej niż telenowela relacji osobistej, czyli w małżeństwie.

Maczo to mężczyzna, który lubi dominować. Zawsze chce wywołać pożądane wrażenie swoim wyglądem lub zachowaniem. Głównie na kobietach. Nigdy nie traci wolnej chwili, by porozglądać się za płcią piękną. Wiadomo, życie jest krótkie, a okazja może się nie powtórzyć. Jeśli “coś” wpadnie w oko, natychmiast uruchamia mu się... strategia podrywania. Inaczej być nie może. Podrywanie jest dla niego jak oddychanie.

Zazwyczaj Latynos zagadnie bez ogródek: “Hej, słodki cukiereczku. Masz bardzo smaczne ciałko, chętnie bym spróbował”. W czasach obecnego wyzwolenia kobiet i akcji anty-seksistowskich, kobieta europejska, czy amerykańska będzie oburzona takim traktowaniem. I być może złoży skargę w sądzie. Ale nie w krajach, gdzie żyją gorący Latynosi. Na kontynencie amerykańskim kobiety nadal akceptują tradycyjną władzę mężczyzny. Tutaj, w odpowiedzi na zaczepkę, wiele Latynosek tylko uśmiechnie się z satysfakcją. Albo nawet przystanie, żeby dać równie prowokujący odzew.

Poziom podrywania, jak można się domyślać, zniża się wraz ze spadkiem poziomu wykształcenia nadawcy. Jednak Latynoskom to nie przeszkadza. Byle zainteresowanie było. Kobiety niepokoi, gdy im go brakuje. Wiadomo, towar nieatrakcyjny zostaje na półkach.

Kiedy maczo dotrze już do pracy, czekają tam na niego nowe wyzwania. Im więcej koleżanek w sąsiedztwie, tym lepiej. Oczywiście jest on pracownikiem bardzo sumiennym. A miła konwersacja w pracy to jeden z jego obowiązków. Dzień bez flirtu jest dla niego dniem straconym. Jeśli trafi się okazyjny seks, tym lepiej. Jak to mówią, organ nie używany zanika. A tego chyba najbardziej boją się Latynosi.

Kiedy już zmęczony maczo dotrze do domu po pracy, musi tu czekać na niego posiłek, podany pod brodę przez zadbaną i zadowoloną żonę. W innym przypadku-będzie awantura. A nie do pomyślenia jest, jeśli by tej żony w domu nie było. Tak bez pozwolenia na ulicę? Żaden szanujący się Latynos na to nie pozwoli. Żona jest po to, aby być żoną, kiedy maczo ma na „to” ochotę. Musi rodzić dużo dzieci i czekać w domu na męża. Pracować zarobkowo nie musi, bo od tego jest „głowa rodziny”. On sam zatroszczy się o swoją “własność”.

Wieczorem Latynos obowiązkowo zaliczy knajpę, żeby zrelaksować się z kolegami po pełnym wrażeń dniu. Pić musi, bo „szkło” w ręku to nieodłączny atrybut prawdziwego mężczyzny. W knajpie też Latynos podzieli się z kumplami swoimi sukcesami miłosnymi. Kto ma więcej, ten wygrywa. Poza tym, uzyskać tu może niezbędne informacje o swojej żonie i jej wierności. A na koniec zdobędzie nowinki odnośnie innych, dostępnych żon. Dla Latynosa wszystkie kobiety są do wzięcia (z wyjątkiem żony, rzecz jasna). Niektóre „zdobycze”, jak to
w życiu bywa, wymagają tylko więcej czasu i kosztownych zabiegów.

Po powrocie późną nocą, po pijanemu, z pewnością dostanie mu się w domu. Będą krzyki i szarpanina, nawet bicie. Ale to mąż-maczo będzie bił żonę. Wiadomo, „jak nie bije, to nie kocha”, powiedzą sąsiedzi. Do rana wszystko się uspokoi. Żona się powoli przyzwyczai, nie ma innego wyjścia. Jeśli nie, to grosza na życie nie dostanie. Ten w domu rządzi, kto spodnie nosi i na ten dom zarabia.

W niedzielę małżonkowie zgodnie pójdą do kościoła. I będą wyśpiewywać o miłości bliźniego. Potem wybiorą się na spacer. Niechby jednak po drodze jakiś mężczyzna uśmiechnął się do żony, będzie piekło. Według Latynosa-maczo wszystkie kobiety są takie same. - Masz z nim romans, co? - padnie bardziej stwierdzenie niż zapytanie. Mąż Latynos na taką zniewagę nigdy nie pozwoli. Kiedy prawda wyjdzie w końcu na jaw, będzie strzelanina. Albo głowa małżonki poleci. Pod wpływem emocji wszystko się zdarza.
Nie uda się nieszczęsnej kobiecie uciec od takiego maczo. Bo on potrafi równie mocno kochać, jak i nienawidzieć. „Jak nie chce być moja, to nie będzie niczyja”.

To nic, że maczo skończy za to na dożywociu. Albo zginie z ręki kochanka kobiety.
Honor gorącego Latynosa i jego uczucia są dla niego ważniejsze niż życie.


Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

olga
  • olga
  • 28.09.2012 14:54

cos w tym prawdy jest,oczywiscie Ale jesli kobieta pozwala na takie zachowanie-bedzie on sie tak zachowywal. Mam chlopaka Meksykanina, ktory mieszka ze mna w Polsce i powiem szczerze, ze nie pasuje do w/w wizerunku. Troche humorzasty bywa czasami, ale jednoczesnie bardzo cieply i troskliwy. Poza tym jest osoba myslaca,rozwijajaca sie i jak kazdy normalny czlowiek kontroluje swoje wady, poszerzajac przy tym zalety.

Takze pozdrawiam wszystkich rasistowcow i osob z zanizona samoocena, ktore zawsze znajda kogos,kto bedzie ich utwierdzal w tym przekonaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pawel sadowski
  • pawel sadowski
  • 10.04.2011 02:51

latynos to dokładnie co napisano w głównym artykule dodam to ludzie leniwi pozoranci "chca uparawiac sex jak krluliki" bez przerwy z kimkolwiek dla mnie sa "zerem" szukaja naiwnych kobiet a jescze lepiej jak bedzie mu sprzataczka i mamusia do konca zycia o ile dojdzie do slubu lubią oni błyskotki przepych (w domu nie ma co jesc a ten czlowiek idzie zrobic saobie tauaz np. za 400 $ ewentualnie kupic łancuch zloty) powiedzial bym ze blisko im do czarnych a nie bialych widze tych ludzi na co dzien w pracy i na ulicach w takiej okolicy mieszkam do tego moja siostra poslubila equadorczyka oczywiscie sa od wszystkiego odstępstwa ale prawda jest ze w krajach latynoskich jest nie zadobra edukacja oni mi sie kojarza z ludzmi pokroju dicopolo a nawet gorzej to wieśniaki tylko inaczej przepraszam za moj komantarz ale mi ulzylo moze ktoras z dzieczyn sie zastanowi po przeczytaniu tego

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 27.02.2011 11:59

Moje Drogie Panie,

artykul ten jest bardzo niesubuektywny i krzywdzacy niektorych nie - macho Latynosow.
Moj mezczyzna rowniez jest pol-Latynosem i nie pasuje do tak demonicznego - przdstawionego w artykule - stereotypu. Mysle, ze zachowanie i cechy charakteru sa raczej przypisane do indywidualnych cech charakteru, a nie narodowosci - bo czyz wszyscy Polacy sa tacy waleczni i wspaniali, a Niemcy zimni i wyrachowani? Nie sadze...

Komentarz został ukrytyrozwiń
violka
  • violka
  • 16.01.2011 06:56

Droga Violu to straszne. Jestes jedna z niewielu, ktore maja odwage sie wyrwac i o tym napisac. W kazdym kraju sa ludzie zli i dobrzy bez wzgledu na to jaki to kraj.W Polsce i wsrod polskich malzenstw jest bardzo duzo nieszczesc a co dopiero w malzenstwach mieszanych.Do tego dochodza roznice kulturowe, obyczajowe, jezykowe itp. Nie wazne gdzie Ci obcokrajowcy beda mieszkac beda sie zachowywali dokladnie tak samo jak wczesniej zostali u siebie wychowani.Niestety jezeli w danym kraju, kulturowo pozycja mezczyzny jest bardzo silna kobieta jest ich wlasnoscia."Prawo" ich chroni kobieta nie ma zadnych praw.To ma miejsce w krajach ubozszych,niewyksztalconych:Azji, Azji Mniejszej, Afryce itd. W tych krajach bardzo czesto dochodzi do morderstw, publicznych osadow kobiet, sadyzmu. Nie znam wielu osob tzw. Latynosow ale co zdazylam zauwazyc, to sa bardzo silnie ze soba zwiazani,ze swoja spolecznoscia i kultura. Obracaja sie w swoich kregach jezykowych, chodza do swoich klubow maja swoje Latynoskie kobiety. Sa bardzo dumni ze swojego pochodzenia i bardzo latwo jest ich urazic. Sa bardzo pamietliwi i jezeli ich zdaniem uraza jest powazna (to moze byc male nieporozumienie lub blahostka) wtedy nie ma mowy by wybaczyli.Nie powiedza co ich obrazilo. Obrazaja sie na "smierc i zycie" Np. jezeli "ich kobiete" odwiedza jej znajomi mezczyzni,sama mu o tym powie, to znaczy, ze ona "go"zdradzila i nie wierzy w to, ze nic nie mialo miejsca bo po co by do niej przychodzili? Sa bardzo zazdrosni i podejrzliwi. Jezeli sa z kobieta w jakims zwiazku (trwalym lub nie) najczesciej sami zdradzaja "swoja kobiete" wielokrotnie ale "ich" kobieta nie ma prawa ich zdradzic bo to ich zdaniem jest niedopuszczalne nawet jezeli sa to tylko bezzasadne podejrzenia."Swoja kobiete" biala nazywaja Gringo. Jezeli zdrada lub zdrady mezczyzny (Latynosa) wyjdzie na jaw "ich kobieta" na dodatek Gringo to wykryje i co gorsza o tym im powie w najlepszym razie Latynos zerwie natychmiast znajomosc. Nie istnieja pozniej zadne przyjacielskie uklady lub znajomosc. Podejrzewam, ze wykrycie przez "ich kobiete" zdrady lub zdrad,poinformowanie go o tym jest dla nich sprawa honorowa i nie wybaczalna. Nie wiadomo co naprawde czuja, bo swietnie klamia. Nie wiamo co jest prawda a co nie. Obiecanki sa bez konca np. obiecuja, ze przyjda, nie przychodza, ze zadzwonia, nie dzwonia itd. Jak ostatecznie sie ich "osaczy" by sie czegos od nich dowiedziec,czy zwiazek jest powazny czy nie wtedy zostaje sie przez nich od razu znokautowanym i uziemionym.Nie mowiac o jakimkolwiek wyjasnieniu czy porozumieniu. Tutaj wchodzi w gre nasza przyslowiowa szczerosc i otwartosc chec poznania "na czym sie stoi","o co chodzi" "co jest grane".Jasne wyrazanie swoich mysli, uczciwosc i okreslanie wszystkiego jak nalezy, trzeba b.uwazac na slowa to wszystko sie kloci z zachowaniem i postepowaniem cicho ciemnego tajemniczego romantycznego slodkiego kulturalnego lagodnego Latynosa i jest przez niego nie dopuszczalne i bardzo zle odbierane. Jak atak na jego osobe i wolnosc. Nigdy nie wiadomo czy zwiazek z Latynosem jest trwaly czy przelotny? Bo nawet kiedy Latynos nie jest zbytnio w ten zwiazek uczuciowo zaangazowany (albo udaje ze nie jest, tego nie wiadomo) bedzie sie zachowywal jak zazdrosny maz, robil sceny, przesluchiwal i bedzie bezwgledny. Tutaj oczywiscie zalezy na kogo sie trafi czy wszystko sie skonczy tylko natychimiastowym rozstaniem czy bedzie znacznie gorzej. Pomimo tego, ze Latynosi sa osobami bardzo interesujacymi, oryginalnymi, czarujacymi, pociagajacymi, tajemniczy, profesjonalni, o milym lagodnym, latwym pozornie zachowaniu i usposobieniu tak naprawde bez wzgledu na wiek (nawet w swoich mlodych latach) beda calkowicie uksztaltowani,dorosli doswiadczeni z charakterem. Latynos bedzie prawdziwym mezczyzna w swoich uczuciach tak samo jak w nienawisci. Nie ma litosci i zadnego "lelum po lelum".Polki powinny byc bardzo ostrozne w zwiazkach z obcokrajowcami bo za to placa swoim zyciem i zdrowiem.pzdr

Komentarz został ukrytyrozwiń
agnieszka kaczkowicz
  • agnieszka kaczkowicz
  • 05.01.2011 19:58

mój facet to latynos i seks z nim jest fantastyczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
viola
  • viola
  • 11.10.2010 20:03

Latynos to najgorszy typ mężczyzny,bił 4 lata jedną kobietę ja też byłam bita i zdradzana, bił mnie całą ciążę i po urodzeniu dziecka, kochanki można liczyc w setkach, a teraz kiedy dziecko jest jego jedyną deską ratunku by nie być deportowanym z Polski okazało się że sobie przypomiał jak to mnie kochał mocno jak to kobiety życie mu chciały zniszczyć a ja jestem jedyna i ukochana a dziecko kocha nad życie zapomniał jak ją wybudzał w nocy awanturami jak jej główkę rozciął aż się krew polała bo cios był dla mnie a trafił w dziecko, które trzymałam na ręku, gryzł mi uszy nos ręce stopy do krwi kiedy się broniłam, nigdy tego nie zapomnę a jego kochanka jedna z wielu będzie świadczyła w sądzie jakim to on jest super tatusiem ale na podstawie czego się pytam stosunków z nim odbywanych? żałosne. Skandal !!!!!!! won do swojego kraju!!! Nie pozwalałam się bić to gryzł albo dusił, tresował jak psa, nie pozwalał wychodzić nigdzie, pieniądze tracił na kochanki, groził że mnie zabije pluł mi w twarz ....takich jak ja jest wiele Polek bitych przez mężczyzn, poniżanych, ciężko jest wyrwać się z takiego związku...manipulację ma opanowaną do perfekcji....wyrwałam sie dla córki dla mojego dziecka, odeszłam, od jego kubańskich koleżanek usłyszałam że on mnie kocha a to że bije o niczym nie świadczy jedna nawet przytoczyła jak ją mąż kopał jak była w ciązy ale ona została z nim dla dziecka?!!!! Ja dla dziecka odeszłam nie pozwolę nigdy więcej by moja córka widziała jak zalewam się krwią a ojciec nie pozwala mi wziąć dziecka zanoszącego się od płączu na ręce. Nigdy więcej!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

luimar, to gratuluję, że trafiłaś na latynoskiego maczo z na tyle plastyczną psychiką, że pozwolił Ci się uformować "po polsku". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Skoro udało Ci się go przeszkolić, nie jest to prawdziwy latynos, tylko po prostu pantoflarz.
Prawdziwy mężczyzna nigdy nie będzie słuchał baby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem zatem wyjątkiem. Moj mąż jest Latynosem, ale ma odmienny charakter od wyzej opisanego.
Prawde mowiac, musialam go na poczatku troche przeszkolic "po polsku" ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ ) Latynos, to facet do przelotnego flirtu; nigdy mąż dla Europejki.
W naszej kulturze, cenimy nieco inne cechy mężczyzny. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij