Facebook Google+ Twitter

Górale bez prądu, czyli ze śniegiem nie wygrasz

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2009-11-12 21:48

Kilka tysięcy mieszkańców Podbeskidzia zostało pozbawionych prądu, bo łamiące się pod naporem śniegu drzewa uszkodziły linie energetyczne.

Przed trzema tygodniami
doszło do podobnej sytuacji. Ludzie są wściekli, tymczasem Beskidzka Energetyka Enion tłumaczy, że niewiele z
tym fantem może zrobić, bo z
dużym śniegiem jeszcze nikt nie wygrał.


- Od środy nie mamy prądu, nie wiem, jak długo jeszcze będziemy bez energii. Nie mogę rozmawiać, bo za chwilkę rozładuje mi się telefon - mówi w pośpiechu pracownica schroniska na Hali Lipowskiej.

Dorota Cieślar, prowadząca apartamenty w Wiśle Czarnem, jak wielu innych mieszkańców
dzielnicy, także miała problemy z dostawą energii.

- W środę nie było prądu, dzisiaj przed południem też. Teraz już jest - stwierdziła po
południu Cieślar.

Najgorsza sytuacja panuje w powiatach cieszyńskim i żywieckim, głównie w
przysiółkach położonych w górach. Prądu nie było m.in. w
Istebnej, Jaworzynce, części Wisły, Koszarawy, Przyborowa,
Ujsoł. Na Podbeskidziu wyłączonych było ponad 20 stacji transformatorowych. Przez całą dobę ekipy energetyczne były w terenie i starały się usuwać skutki awarii.

- Spadło 40 centymetrów śniegu.
Grunt po ostatnich opadach deszczu był podmokły, więc drzewa, które były płytko posadzone, łamały się jak zapałki i niszczyły linie energetyczne - wyjaśniał Kazimierz Szypuła, rzecznik prasowy Beskidzkiej Energetyki Enion.

Mieszkańcy górskich przysiółków zastanawiają się, czy energetycy nie są w stanie nic zrobić, żeby zapobiec takim sytuacjom.

- Intensywne opady śniegu w Beskidach to przecież nie pierwszyzna. Może należałoby wymienić linie energetyczne, stawiać solidne słupy - zastanawia się Tomasz Mołdysz z Bielska-Białej.
Kazimierz Szypuła wyjaśnia, że w górach poprowadzone są linie specjalnie izolowane, które potrafią przesyłać prąd nawet w sytuacji, kiedy zostaną przygniecione przez spadający konar czy łamiące się drzewo.

- Linie niskiego napięcia posiadają takie izolacje, średniego już nie. Prawda jest jednak taka, że jeśli na sieć spadnie drzewo o dużej średnicy, to żadna linia
nie wytrzyma - mówi Szypuła.

Z powodu padającego deszczu, a w wyższych partiach gór śniegu, zaczął też wzrastać poziom rzek w rzekach i potokach. Najgorzej jest na Śląsku Cieszyńskim. Na
rzece Piotrówka w Zebrzydowicach
wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.