Facebook Google+ Twitter

Górale lepsi od Szarotki w unihokejowych derbach

Zespół Górale Salming Nowy Targ pokonał 9:4 mistrzów Polski, Szarotkę Nowy Targ, w drugi meczu tych zespołów w I lidze unihokeja mężczyzn. Spotkanie było zdecydowanie lepszym widowiskiem niż wczorajszy mecz.

Przed rozpoczęciem meczu okazało się, że Górale zagrają bez trenera. Ryszard Kaczmarczyk, dotychczasowy szkoleniowiec wicemistrzów Polski, zrezygnował, ponieważ uznał, że prowadzenie drużyny w warunkach, gdy liga jest nieprofesjonalnie prowadzona i wyznacza się sędziów stronniczych, nie ma sensu. Jego byli podopieczni zagrali dla niego i wysoko pokonali lokalnego rywala.

Początek meczu nie zapowiadał wygranej Górali. Już w 19. sekundzie mistrzowie Polski objęli prowadzenie, a ich ataki ciągle stwarzały zagrożenie pod bramka Jakuba Pawlika. Bramkarz wicemistrzów ponownie spisywał się jednak bardzo pewnie. Jednak w 6. minucie musiał drugi raz wyciągać piłeczkę z bramki. Od połowy tercji Górale złapali rytm gry i w ciągu dwóch minut doprowadzili do remisu. Mecz był bardzo szybki, a obaj bramkarze mieli dużo pracy. W 15. minucie drużyna Szarotki ponownie wyszła na prowadzenie.

Drugie dwadzieścia minut meczu zaczęło się od trzech świetnych sytuacji dla drużyny Szarotki, ale to rywale zdobyli wyrównującą bramkę. Okres od 25. do 30. minuty to nieustanny szturm bramki Szarotki. Bramkarz mistrzów Polski Wojciech Batkiewicz dwa razy skapitulował i to w odstępie zaledwie 9 sekund. Po piątej straconej bramce, drużyna Szarotki wzięła czas i od razu rozpoczęła ataki na bramkę Pawlika. Ten jednak spisywał się bez zarzutu. Dopiero na początku 40. minuty, gdy mistrzowie Polski grali w osłabieniu, udało im się strzelić czwartą bramkę. Odpowiedź Górali była szybka i na 9 sekund przed końcem tercji szóstą bramkę strzałem z rzutu wolnego zdobył Tomasz Mirek.

Trzecia tercja to optyczna przewaga drużyny Szarotki, która próbowała atakować bramkę Pawlika. Jednak pewna gra obronna zespołu Górali nie pozwalała na stwarzanie wielu groźnych sytuacji pod ich bramką. Natomiast wicemistrzowie Polski przeprowadzali zabójcze kontrataki i zdobyli w ostatniej odsłonie meczu trzy bramki. Drużyna Szarotki po raz pierwszy w tym sezonie schodziła z parkietu pokonana.

Szarotka Nowy Targ – Górale Salming Nowy Targ 4:9 (3:2,1:4, 0:3)

1:0 Bocheński 1 (Lech), 2:0 Chrobak 6 (Kasperek), 2:1 M.Mirek 10, 2:2 Sąder 12 (Rusnak), 3:2 Dziurdzik 15, 3:3 M.Mirek 22 (Rotkiewicz), 3:4 Gotkiewicz 28, 3:5 Kostela 29 (Podraza), 4:5 Dziurdzik 40, 4:6 T.Mirek 40, 4:7 Bisaga 44 (Rusnak), 4:8 Kostela 45 (Bisaga), 4:9 Firek 55

Kary: 4- 22 min (w tym 10 min. dla Świstaka)

Szarotka: Batkiewicz – Kasperek, Budzoń, Lech, Augustyn, Bocheński – Wojtak, Ligas, Ossowski, K.Chrobak, Dziurdzik – Chlebda, Borkowski, Zubek

Górale: Pawlik – Staśkiewicz, P.Chrobak, Kostela, Bisaga, Podraza – Cholewa, T.Mirek, Rusnak, Sąder, Firek – M.Mirek, Rotkiewicz, Furczoń, Bełtowski, Świstak

Opinie po meczu, specjalnie dla Wiadomości24.pl;

Lesław Ossowski (kapitan Szarotki): Dzisiaj zagraliśmy fatalny mecz. Takie błędy jakie robiliśmy w obronie nie powinny się zdarzać. Górale wygrali zasłużenie, ponieważ mieli większą wolę walki i byli lepsi.

Mariusz Sąder (gracz Górali): Na początku wyszliśmy za bardzo spięci a było to spowodowane dymisją trenera. Na szczęście wszystko się ułożyło i szybko pozbieraliśmy się. Lepiej zagraliśmy dzisiaj z przodu i dużo lepiej wychodziły nam kontry. Zagraliśmy ten mecz dla trenera Kaczmarczyka


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.