Facebook Google+ Twitter

Gorawski blisko Lecha

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-08-23 13:15

Nareszcie zarząd poznańskiego klubu sypnął groszem! Tydzień przed zamknięciem okna transferowego, Lech ruszył do prawdziwej ofensywy. Szykują się aż cztery spektakularne zakupy.

Damian Gorawski niewiele grał w Rosji / Fot. Fot. Piotr Nowak/ FotorzepaHitem ma być pozyskanie Damiana Gorawskiego. Byłego reprezentanta Polski wiąże co prawda jeszcze półroczny kontrakt z FK Moskwa, ale 28-letni pomocnik chce go rozwiązać i podobnie jak Grzegorz Piechna wrócić do Polski.
– Jesteśmy z Damianem w stałym kontakcie, mam nadzieję, że dziś sprawa się ostatecznie wyjaśni – powiedział dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk.
O Gorawskiego z Lechem rywalizuje Wisła Kraków, która ściąga do siebie „starą gwardię”.
Wychowanek Ruchu Chorzów, który w 2003 roku przeszedł do Wisły w ramach rozliczenia za długi 14 razy grał w reprezentacji Polski. Na początku 2005 roku za półtora miliona dolarów kupili go Rosjanie. Lecz w drużynie FK Moskwa grał niewiele. Otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Niemczech, jednak (oficjalnie z powodów zdrowotnych) w ostatniej chwili został wycofany, a w jego miejsce powołano środkowego obrońcę Lecha, Bartosza Bosackiego.
Wzmocniony zostanie także środek pomocy. Dziś na Bułgarskiej pojawić ma się niespełna 18-letni Anderson D. Cueto z peruwiańskiego Sportingu Cristal.
– Ten chłopak to prawdziwy brylant. Od razu może grać w podstawowym składzie – mówi o nim Smuda. Franz od dawna w samych superlatywach wypowiadał się o tym graczu, ale do wczoraj nie chciał zdradzić jego nazwiska.
– Przez dwa tygodnie trzymaliśmy w Poznaniu jego menedżera, żeby nikomu innemu go nie sprzedał – śmieje się Pogorzelczyk. Południowo-amerykańska kolonia może się powiększyć też o chilijskiego obrońcę Juana Orlando Robeldo. Ma 28 lat jest stoperem, ma dobre warunki fizyczne i podoba się Franzowi. Smuda chce wzmocnić także konkurencję na boku defensywy i prawdopodobnie nie zrezygnuje też z reprezentanta Panamy. – Z treningu na trening coraz bardziej mi się podoba – mówi szkoleniowiec. W Poznaniu ma się też pojawić też 22-letni Javier Molina z Universitario Lima. Jak tak dalej pójdzie dominującym językiem w szatni Lecha będzie hiszpański.
– Nie chcemy być drugą Pogonią, będziemy tylko wymieniać nasze zagraniczne słabsze ogniwa – stwierdził dyrektor Marek Pogorzelczyk. •

Maciej Lehmann
-
Głos Wielkopolski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.