Pozycja materiału w rankingach:
- Niestety, energia odnawialna w naszych warunkach, pozwala na pokrycie 10 do 15 proc. potrzeb. Dynamika spadów wód rzecznych oraz siły wiatru na tzw. fermach wiatrowych, nie pozwalają na większy optymizm - mówi mgr inż. Włodzimierz Regulski w rozmowie z Barbarą Romer-Kukulską.
Wiek XXI stoi wobec problemów energetycznych. Przed nami poważne wyzwanie: jak podołać zaspokojeniu stale rosnącego zapotrzebowania na energię czarną i białą. Wiele mówi się ostatnio o gazie łupkowym, mało o węglu, a jeszcze mniej o energii odnawialnej. Dzięki stronie Bractwa Gwarków Związku Górnośląskiego dotarłam m.in. do mgr inż. Włodzimierza Regulskiego z pytaniem: Quo vadis polska energetyko?
Byłem wtedy Generalnym Projektantem Kopalni K2 w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. To okres opracowywania modelu kopalni, lokalizacji szybów, projektowania poziomów wydobywczych oraz systemów wydobywczych.Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
czytacz 23.04.2012 13:35
Głosowanie odbywa się sms-ami.
Wysyła się sms pod numer : 7155 treść sms : DOROKU.639
Kropka w treści przed numerem ma istotne znaczenie. (sms. kosztuje 1,23 z vatem)
Piotr Wierzbicki 24.02.2012 17:54
A to z kolei "nóż w plecy" koncernom naftowym! Czego sobie nie życzymy z powodu spadku cen na nośniki energii.
Piotr Wierzbicki 24.02.2012 17:52
Pokłady węgla kamiennego w lubelskim i po drugiej stronie granicy starczyłyby na 300 lat dla całej Europy! Czy zdajecie sobie sprawę z uruchomienia i kontynuowania tego projektu?! Brak problemów finansowych w państwie, brak poszukiwaczy chleba w miejskich śmietnikach! Byłoby to chore!
Tym bardziej,że było by to w sprzeczności z fałszywą teorią cieplarnianą na Ziemi!
BARBARA Romer Kukulska 20.12.2011 07:52
Jak podaje strona Trybuny Górniczej oraz Gwarkowie, w Katowicach zakończyła się dwudniowa konferencja : Polska energetyka 2050. Ludzie i technologie , której organizatorami byli Związek Zawodowy Górników w Polsce oraz Fundacja im. Róży Luksemburg.
Przewodnim tematem była polityka Unii E. a polski węgiel. Gościem honorowym był był prof. Franz - Josef Wodopia - wiceprzewodniczący Euracoal. Niemiecki gość zaznaczył, że w 2030 r. więcej węgla będzie wykorzystywane do produkcji stali niż do produkcji energii. - Nie chodzi o zamykanie kopalń ale o większe wykorzystanie Odnawialnych Źródeł Energii - argumentował prof. Wodopia.
BARBARA Romer Kukulska 18.11.2011 16:27
jak podaje bractwo gwarkowie http://www.gwarkowie.pl/aktualnosci/770
Podyskutują o przyszłości kopalń
Katowice
W poniedziałek o problemach dotyczących sektora węglowego i jego przyszłości będą debatowali w hotelu Angelo w Katowicach uczestnicy konferencji „Górnictwo 2011“. Wydarzenie organizuje Grupa PTWP, wydawca portali wnp.pl i miesięcznik Nowy Przemysł.
Konferencja będzie podzielona na trzy bloki tematyczne. Pierwszy będzie dotyczył wyzwań dla górnictwa węgla kamiennego: ograniczenia emisji dwutlenku węgla, relacji popytu na węgiel i jego cen, a także kwestii, jak sektor przygotowany jest na wahania koniunktury.
Podczas drugiego bloku omówione zostaną inwestycje i ich finansowanie. Mowa będzie o tych zrealizowanych, planowanych i koniecznych ze względu na poprawę bezpieczeństwa w zakładach i kopalniach. Trzeci blok ma dotyczyć relacji między sektorem wydobywczym a społecznościami lokalnymi. Został zainspirowany sytuacją w bytomskiej dzielnicy Karb, gdzie ze względu na prowadzone wydobycie zapada się ziemia, a zawaleniem grożą kolejne budynki. Dyskusja będzie więc dotyczyła planowania wydobycia i minimalizowania skutków eksploatacji górniczej, ale także współpracy - dobrych i złych praktyk - między spółkami górniczymi a samorządami. W spotkaniu wezmą udział prezesi spółek węglowych, szef Wyższego Urzędu Górniczego, a także przedstawiciele firm związanych z branżą górniczą.
BARBARA Romer Kukulska 12.11.2011 09:35
Dziękuję za rzeczowy komentarz. Hmm. czy to aby z Panem Robertem Kamińskim nie należałoby przeprowadzić następnej rozmowy? ;))) albo namówić by pokusił się o artykuł ?
W niemieckiej prasie, np. Die Welt od ponad roku odbywa się dyskusja o sytuacji zabezpieczenia energetycznego Niemiec i Europy. Niemcy mają już zgodę na budowę ponad 20 nowych kopalń oraz odnowienie przesyłu prądu. Obecnie jest już możliwość przesyłania prądem stałym, co spowoduje znacznie mniejsze straty.
Robert Kamiński 08.11.2011 16:59
Ci co dziś używają samochodów z napędem elektrycznym podkreślają bardzo niskie koszty użytkowania.
Samochód taki jest szczególnie efektywny w ruchu miejskim.
Największym problemem jest akumulator który potrafi zmagazynować wystarczająco dużo energii .
Na ratunek przychodzi wodór.
Gaz ten nie będzie spalany w silniku tak jak benzyna ale w urządzeniu zwanym ogniwem paliwowym zamieniany przy udziale tlenu z powietrza w energię elektryczną i wodę.
Już dziś w danej objętości zbiornika z wodorem mieści się 2000 razy więcej energii niż w najlepszych typowych akumulatorach.
Zapewne z uwagi na trudności ze sprężaniem wodoru i bezpieczeństwem , gaz ten będzie w postaci płynnej zamkniętej w związek chemiczny np. metanol lub inny alkohol.
Wodór obok tlenu wchodzi w skład wody. Aby jednak odzieli te dwa gazy potrzebna jest olbrzymia energia.
Można wykorzystać energie elektryczną ale z uwagi na jej cenę , można to zrobić tylko wówczas gdy jest tej wystarczająco dużo i przez to jest tania.
Jednak znacznie wydajniejszym jest proces termiczny. Woda w temperaturze powyżej 700 °C rozkłada się na tlen i wodór.
Temperatury te uzyskuje się w nowoczesnym reaktorze atomowym wysokotemperaturowym nazywanym HTR ( podobno bardzo bezpiecznym) lub przy udziale węgla w procesie podziemnego spalania.
Węgla w podziemnym procesowaniu (spalaniu)nie wydobywa się na powierzchnie przez co zlikwidowana jest niebezpieczna i nigdy nie wynagradzana odpowiednio praca górników.
Bez znaczenia są parametry techniczne złoża, decydujące o opłacalności w tradycyjnym wydobywaniu, takie jak: głębokość, zawartość metanu, grubość pokładów.
Węgiel kruszy się i przy pomocy tlenu rozpala do temperatury 1000°C. Nad pokładani rozpalonego węgla są zawsze gliny .iły dolomity i 2km ziemi.
Ten materiał mineralny w wysokiej temperaturze utwardza się i zamienia w twardą nieprzepuszczalną skorupę olbrzymiego pieca.
Gdy dojdzie do uzyskania wysokiej temperatury do rozżarzonego węgla dodaje się wodę. Woda w postaci nawet najgorszych ścieków rozkłada się na wspomniany wodór i tlen.
Część tych gazów zostaje zużyta przez piec. Na powierzchnię wydobywa się duże ilości pary wodnej o temperaturze 400°C, duże ilości wodoru i gaz syntezowy.
Mając to wszystko tanio i w dużych ilościach można robić cuda.
Bez problemu można to spalać w turbinach gazowo-parowych uzyskując prąd elektryczny , zamieniać na nawozy, tworzywa sztuczne, paliwa syntetyczne.
Tworzy się bardzo konkurencyjny przemysł chemiczny i paliwowy.
Aktualnym liderem w przetwórstwie węgla i w podziemnym spalaniu jest RPA.
Jednak zaproponowane przez polskich naukowców metody procesowania węgla nazywane CEEC są znacznie nowocześniejsze i wydajniejsze.
Duży wywiad z pomysłodawcą CEEC - Żakiewiczem tu:
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/raport_specjalny/zacznijmy-w-pelni-korzystac-z-wegla,3659,1
Dla udowodnienia wysokiej konkurencyjności spalania węgla w złożu w stosunku do metod tradycyjnych kilka porównań .
W tradycyjnym górnictwie jeżeli wydobędzie się zaledwie 25% węgla ze złoża uważa się, że zostało ono wyeksploatowane i zamyka się je. Dla CEEC przetwarza się 80%.
Tradycyjne turbiny elektrowni zawodowej w warunkach Polski osiągają sprawność zaledwie 20%. Oznacza to ,że 80 % węgla jest marnowana.
Nowoczesne elektrownie węglowe lub gazowe sprawność mają na poziomie 40 nawet 50 %. ( 50% sprawności mają te hiper nowoczesne ,jest to próg jaki można uzyskać)
Spalając to co z węgla powstało w CEEC przy pomocy turbiny gazowo parowej sprawność przekracza 90%.
Zatem są same zalety, jedyną wadą jest brak zainteresowania.
Co prawda Ministerstwo Gospodarki kilka lat temu oceniło CEEC bardzo wysoko i obiecało wybudowanie pierwszych instalacji pilotażowych .
Jednak na obietnicach się zakończyło.
BARBARA Romer Kukulska 08.11.2011 10:34
@ Robert Kaminski napisał 06.11.2011 10:04 :
"Źródłem prądu będzie nie akumulator ale zbiornik z wodorem. Właśnie produkcja wodoru z węgla w procesie podziemnego procesowania (spalania) węgla jest 10 krotnie tańsza niż najtańsze znane technologię."
Oj. ja wprawdzie kobitka jestem strachliwa, z wodorem w zbiorniku jeżdzić się nie odważę, o ile dożyję samochodu na wodór nawet ciekły. Wodoru mamy przecież dostatek w wodzie i byłby to cykl zamknięty - odnawialny. Chyba, gdzieś jest pies pogrzebany.
a dzisiejszy komentarz bardzo rzeczowy. dziękuję.
Robert 08.11.2011 09:30
Duże pieniądze są nie pieniące , jednak w ustach może się zapienić, gdy widzi się co jest.
Robert Kamiński 08.11.2011 09:26
Tradycyjne fedrowanie, wydobywanie i spalanie węgla na powierzchni ma stój nieunikniony koniec.
Te technologie były dobre 100 czy 30 lat temu.
W wywiadzie wspomniano, że jeszcze 25 lat i skończą się zasoby węgla .
Jednak są to zasoby przemysłowe.
Szacowane są one wyłącznie dla tradycyjnego wydobycia .
Uwzględnia się tylko pokłady węgla które nie zalegają głębiej niż do 1km. Wraz z głębokością zwiększają się koszty a praca górników z uwagi na temperaturę otoczenia coraz cięższa czy wręcz niemożliwa.
Po tego pokłady węgla muszą mieć odpowiednią grubość , kaloryczność i możliwą jak najmniejszą wartość metanu.
Jednym zdaniem - szacuje się tylko to, co jest daną przyjętą technologią opłacalne.
Przez ostatnich 20 lat państwo było zainteresowane jedynie prywatyzacją i możliwie szybką sprzedażą.
Brak inwestycji na badania i opracowywanie nowych technologii doprowadził do tego, że jesteśmy mocno uzależnieni energetycznie a ceny podstawowych nośników energii: prąd elektryczny, ropa, gaz coraz wyższe.
W górnictwie nie inwestuje się, jedynie obniża świadczenia. Wszelkie działania podejmowane są jedynie na przeczekanie do następnej dobrej koniunktury na węgiel .
Wydanie kilku mld Euro ( nawet jeśli by takie były) związane jest z dużym ryzykiem. Brak jest państwowej długofalowej polityki energetycznej.
Czy można jednak wymagać aby państwo inwestowało w badania mamy przecież kapitalizm neoliberalny.
Kilkanaście lat temu miał być tani gaz z Rosji , potem budowa elektrowni atomowej miała zapewnić powodzenie, dziś stawia się na gaz łupkowy.
Co ciekawe jeszcze 3-4 lata temu na wiadomość że istnieją w Polsce olbrzymie złoża gazu łupkowego różne koła naukowe i za nimi rządowe pukały się w czoło.
Były przecież robione odwierty, które nie wykryły żadnego gazu a jedynie bitumy.
Można patrzeć i nic nie widzieć. Aby dobrze widzieć potrzebna jest wiedza .
Mam nadzieje że gdy dojdzie do rozwoju wydobycia gazu łupkowego nie spowoduje to zamknięcia kopalń.
Technologie znane z gazu łupkowego takie jak wiercenia kierunkowe czy szczelinowanie są niezbędne dla spalania (procesowania ) węgla w złożu czy geotermii.
Aby jednak się rozwinęły, potrzebna jest zgoda wielkich graczy.
Dziś odbędzie się huczne otwarcie Nort Stremu.
Gdy wydaje się duże pieniące , inna konkurencja wydaje się zbędna.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)