Facebook Google+ Twitter

Górnicy nie chcą słyszeć o zamykaniu kopalni

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-11-06 09:19

We wtorek związki zawodowe kopalni Silesia w Czechowicach – Dziedzicach mają poznać nowe propozycje zarządu Kompanii Węglowej dotyczące przyszłości zakładu. Tymczasem pojawił się inwestor zainteresowany kopalnią.

fot. Lucjusz Cykarski/Dziennik ZachodniGórnicy rozmowy określają mianem "ostatniej szansy". Zapowiadają, że jeżeli Kompania dalej będzie proponować zamknięcie Silesii (ukryte pod nazwą "uśpienia"), to sięgną po wszelkie środki przewidziane przez prawo. Zdaniem zarządu Kompanii, Silesia jest nierentowna i przynosi straty. Aby można było eksploatować jej niewykorzystane złoża, potrzebne są inwestycje zbliżone do kosztów utworzenia nowej kopalni.

Związkowcy z Silesii zaprzeczają temu. - Koszt nowej kopalni to wydatek około miliarda złotych. I rzeczywiście takich pieniędzy nikt nie znajdzie. Ale tutaj jest cała infrastruktura. Jedyne co trzeba zrobić, to pogłębić istniejący szyb i wybudować nowy poziom. To wydatek około 350 mln zł. W zamian będzie dostęp do złoża wysokiej jakości węgla, na dodatek wyjątkowo wydajnego - mówią Grzegorz Babij i Zdzisław Pyka z kopalnianej "Solidarności". Fedrując na poziomie 2 mln ton węgla rocznie kopalnia będzie rentowna. Nowe złoże szacowane jest na 500 mln ton, zakładając, że rocznie wydobywać się będzie 3 mln ton, praca w Silesii potrwa co najmniej 150 lat!

Silesią zainteresowała się spółka energetyczno-paliwowa

- Na razie za wcześnie na ujawnianie, o jaką spółkę chodzi - mówi Dariusz Dudek, szef kopalnianej "Solidarności". Zaprzecza jednak, aby chodziło o Południowy Koncern Energetyczny, do którego należy m.in. czechowicka elektrociepłownia. - Skarb Państwa ma udziały w tej spółce, posiada elektrownie i elektrociepłownie, jest ona obecna także na Śląsku - ujawnia Dudek.

Inwestor wyraził wstępną wolę zainwestowania w kopalnię. Węgiel z nowych złóż Silesii byłby wykorzystany, oprócz typowego paliwa dla elektrowni, także jako materiał do przerabiania na benzynę. Silesia od półtora roku jest włączona w strukturę jednego zakładu górniczego Brzeszcze-Silesia. Ale zdaniem Dudka, nie jest to problem, bo obie kopalnie niewiele łączy. - Prezes nam kiedyś powiedział, że odda nam kopalnię nawet za złotówkę. To będziemy go teraz trzymać za słowo - dodaje.

W kopalni do końca

Przed trzema laty na wiadomość o planach zamknięcia kopalni górnicy z Silesii zastosowali niespotykaną, ale dramatyczną formę protestu. Nie przerwali wydobycia, odmawiali jednak wyjechania na powierzchnię. Strajk rozpoczął się 26 maja, górnicy na powierzchnię wyjechali dopiero po 204 godzinach protestu. Strajk trwał 9 dni, do momentu zagwarantowania przez Kompanię dalszego istnienia Silesii. Zarząd wyjaśniał, że czechowickiej kopalni nie ma na liście do likwidacji (w ogóle miało nie być takiej listy), a jednak nie chciał podpisać gwarancji. Uległ dopiero, gdy dalsze przedłużanie strajku na dole groziło niebezpieczeństwem dla zdrowia górników.
Mirosław Łukaszuk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.