Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182097 miejsce

Górnik Łęczna - zatopiony okręt?

Liga nie sięgnęła jeszcze półmetku rozgrywek, a statek pod nazwą "Górnik Łęczna" jest na dobrej drodze do podzielenia losu filmowego Titanica. Na pokładzie wciąż pozostają jednak ludzie, którzy muszą powalczyć o bezpieczne dotarcie na ląd.

Fatalne wyniki, zaledwie sześć punktów, cztery zdobyte i aż dwadzieścia cztery stracone bramki. Dorobek łęcznian gasi ostatni blask nadziei w sercach nawet największych optymistów. Czy zespół Krzysztofa Chrobaka stać więc na podjęcie walki w najbliższych spotkaniach?

W kadrze Górnika widnieją nazwiska aż trzydziestu zawodników. Trudno doszukać się jednak choćby kilku, których umiejętności obligowałyby do gry w pierwszej lidze. Jest to efekt przede wszystkim serii nieprzemyślanych transferów, jakie miały miejsce jeszcze za trenerskiej pracy Dariusza Kubickiego.

Ciężko wskazać w tym sezonie kilka spotkań, w których łęcznianie wybiegliby na murawę w tym samym składzie. O ile szeroka kadra zwykle pomaga klubowi, o tyle ciągła rotacja na pewno nie sprzyja zgraniu i zrozumieniu piłkarzy.

Gdy pod koniec sierpnia tego roku szkoleniowcem Górnika zostawał Krzysztof Chrobak, nie spodziewał się chyba, jak trudne zadanie go czeka. Jak się okazuje z zepsutej mąki dobrego chleba nie będzie, toteż i zawodnicy nie stali się nagle witruozami futbolu. Co więcej, wyczyny niektórych członków drużyny budzą w przeciętnym kibicu wątpliwości, na jakim poziomie stoi Orange Ekstraklasa.

Słaba organizacja, brak pieniędzy w klubowej kasie, słabi zawodników. Jedynym pierwszoligowym aspektem w Łęcznej jest chyba malowniczy stadion, a to trochę za mało, aby myśleć o utrzymaniu w lidze.

Nie dzielmy jednak zbyt wcześnie skóry na niedźwiedziu. Przed nami i – co najważniejsze – przed Górnikiem jeszcze 19 spotkań w ekstraklasie, lecz każda strata punktów stopniowo przybliża klub do bram drugiej ligi.

"Górnik Łęczna, Górnik Łęczna, lubelszczyzna jest Ci wdzięczna" – śpiewa w klubowym hymnie Krzysztof Cugowski. Niestety, jak na razie słowa te nie mogą znaleźć odzwierciedlenia w rzeczywistości. Kibice mają prawo czuć jedynie smutek, żal i wstyd za blamaże swoich ulubieńców na polskich boiskach. A przecież każda ludzka cierpliwość ma swoje granice...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nareszcie - jakaś znana nazwa (Titanic). Chyba polubię ten dział. Ale gdzie ta Łęczna leży? To miasto czy dzielnica? Krzysztofie, dzięki Tobie poznam lepiej geografię ojczyzny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst, dobre porównania, dobry styl, krótko i treściwie. I tu się plusik należy:) Tak trzymać. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.