Facebook Google+ Twitter

Górnik wreszcie wygrał - czy teraz będzie już tylko lepiej?

W meczu najsłabszych drużyn Orange Ekstraklasy, piłkarze Odry "zostawili" w Łęcznej 3 punkty - czy to zwiastun odrodzenia Górnika?

Przed meczem....

Cel był tylko jeden - zwycięstwo. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Kibice liczyli na spóźnione przełamanie się łęcznian właśnie w sobotę, bo to ostatni moment by "nałapać" trochę punktów przed końcem rudny jesiennej. Później zostaną Górnikowi dwa ciężkie mecze wyjazdowe (chociaż, patrząc na ostatnie wyniki, to każdy mecz, jest dla nich ciężki... ) z Zagłębiem Lubin i Groclinem Grodzisk Wlkp. , no i mecz u siebie, z Cracovią Kraków, która ostatnio poczyna sobie coraz lepiej. Krótko mówiąc, jeśli Górnik nie zacznie lepiej grać, to nie ma co liczyć na punkty w ostatnich trzech meczach.

Mecz...

Można było się chyba spodziewać, że sam mecz nie będzie porywającym widowiskiem. Chociaż trzeba przyznać, że na boisku nie zabrakło walki i zaangażowania piłkarzy obu stron. Było widać w tym meczu, że Górnik bardzo chce to spotkanie wygrać i od początku próbował wypracować sobie dogodne pozycje do strzelenia bramki. Tylko na próbach się skończyło. Bardzo słaba pierwsze połowa w wykonaniu obu drużyn. Strzały z 30 - 35m., niedokładne dośrodkowania, próby zaskoczenia bramkarza z rzutów wolnych, często kończące się strzałami o dwudziestometrowym rozrzucie - to stanowczo za mało, jak na zespoły grające w pierwszej lidze.

Druga połowa nieco lepsza. Od pierwszych minut zaczęła naciskać Odra, grając bardzo dobrze z kontry. Zwłaszcza straszyła Górnika przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. W końcu, jak ma sie w zespole wielu wysokich piłkarzy, to trzeba próbować... W 58 min. Muszalik wykonuje rzut rożny, do piłki dochodzi Gmitrzuk, który po strzale głową był bliski pokonania Leciejewskiego. Piłka zmierzała do siatki, ale na posterunku stał Bronowicki , który wybił ją z linii bramkowej. Jestem pewny, że gdyby Górnik teraz stracił bramkę to już by się nie podniósł, jednak dzisiaj szczęście było po ich stronie.

Trzeba przyznać, że trener Chrobak trafił idealnie ze zmianami. Wprowadzony Bronowicki najpierw uratował zespół od straty gola, by później zaliczyć asystę i strzelić bramkę, Stachyra i Szymanek ożywili grę swojego zespołu i z pewnością wykorzystali szansę daną im przez trenera. Bardzo dobrze zagrali końcówkę spotkania.

6 minut, które przechyla szale zwycięstwa na korzyść łęcznian.....

76. minuta. Bronowicki zagrywa do Nikitovicia, który podciąga z piłką kilka metrów i mierzonym strzałem z 20 metrów pokonuje Pilarza. Euforia na trybunach, mimo iż frekwencja była bardzo niska ok. 1,5 tys. widzów. Piłkarze z Wodzisławia nie zdążyli jeszcze otrząsnąć się po utracie gola, gdy w 82 min. Szymanek zagrywa do Bronowickiego, który w sytuacji sam na sam pokonuje Pilarza. W samej końcówce przycisnęła trochę Odra, ale nie zdołała strzelić nawet honorowej bramki. Po chwili sędzia kończy spotkanie.

Po meczu....(fragmenty konferencji prasowej)

Trener Odry Marcin Bochynek:
– Mecz mógł się podobać. Nie było widać, iż walczą dwa ostatnie zespoły w lidze. Było dużo walki, ambicji, sytuacji podbramkowych. Do momentu strzelenia bramki przez gospodarzy byliśmy zespołem lepszym. Ale ten wygrywa mecze, kto zdobywa gole, a nam się to dzisiaj nie udało. Gratuluje trenerowi gospodarzy zwycięstwa. Zastanawia mnie czy trener Odry przypadkiem nie był na innym meczu? Bo jedyne co się zgadza to fakt, że było na boisku dużo walki i ambicji.

Trener Górnika, Krzysztof Chrobak :
– Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, ale także i z postawy zawodników. Na dzisiejszą wygraną zapracowaliśmy wielką determinacją, wolą walki. Obie strony walczyły dziś z wielkim zaangażowaniem. Wierze, że ten wynik tchnie nowego ducha w zespół, że może on walczyć i wygrywać, i że w ostatnich trzech meczach jesteśmy w stanie osiągnąć dobre wyniki i zaprezentować dobrą grę.

Kapitan Górnika Veljko Nikitović :
Był to mecz walki. My daliśmy z siebie wszystko, choć nie ustrzegliśmy się błędów. Chcielibyśmy do końca rundy zdobyć jeszcze kilka punktów, a wiosną, po dobrym przygotowaniu spokojnie utrzymać się w lidze, gdyż Łęczna z taką bazą i kibicami nie zasługuje na spadek.

Z tymi wypowiedziami zgadzam się w stu procentach i też chciałbym, żeby Górnik wreszcie zaczął lepiej grać i osiągać coraz to lepsze wyniki. Bo kibice na pewno na to zasługują, a w końcu gra się przede wszystkim dla nich.
Trener Chrobak po tym meczu powinien wyciągnąć odpowiednie wnioski. Kibice chcą zmian w podstawowej jedenastce zespołu. Stachyra przez większość był uznany graczem meczu, pomimo że grał jedyne 20 minut. Wiele pracy jeszcze czeka trenera Łęcznian, musi "ogarnąć" cały ten chaos jaki zostawił po sobie jego poprzednik i działacze klubu.

Chwila wspomnień.....

Gdy Górnik w poprzednim sezonie ledwo co utrzymał się w lidze, w czasie okresu transferowego do klubu zaczęli trafiać piłkarze, co do których istnieją poważne obawy, czy mają jakiekolwiek umiejętności. Bo to, że nie są na I-ligowym poziomie, widać było po kilku pierwszych treningach. Ale ktoś pozwalał na zatrudnianie i podpisywanie kontraktów z zawodnikami, których przywoził na Lubelszczyznę menedżer Jarosław Kołakowski - znajomy Kubickiego z czasów, gdy ten prowadził Legię. Toni Golem, Lek Kcira, Borce Manevski, Walerij Sokolenko, Vladimir Sindulović, Aleksandar Bajevski czy - niedawno całkiem - Paulo Roberto Machado... Serbowie, Macedończycy, Białorusini, Brazylijczycy - istna wieża Babel zrobiła się z Łęcznej. A w kolejce do gry czekają jeszcze dwaj piłkarze z Afryki. W tym chaosie mało kto mógł się połapać. Kadra liczy ponad 30 zawodników. Zawodników mnóstwo, ale takich, co mogą grać w lidze, mało......

Górnik przez błędy swoich działaczy może wiele stracić, najwyższą karą może być spadek do II ligi. Z wielką ciekawością będę obserwował dalsze wyniki Łęcznian, bo chciałbym żeby ten klub wreszcie odżył i swoją grą cieszył oko kibica.

Górnik Łęczna - Odra Wodzisław 2:0 (0:0)
Bramki 1:0 Nikitović (77. po podaniu Bronowickiego), 2:0 Bronowicki (82. po podaniu Szymanka)
Kartki : Górnik: Sokolenko (22.)- żółta, Bajevski (24.)-' żółta, Jarecki (48.) - żółta, Nikitović (51.) - żółta
Odra: Muszalik (29.)- żółta, Chmiest (45+1)- żółta, Kowalczyk (64.) - żółta, Gmitrzuk (70.) - żółta, Radzewicz (90.) - żółta

Składy drużyn:
Górnik: Leciejewski- Kulig, Jurkowski, Golem, Sokolenko - Andruszczak, Nikitović, Wędzyński (56. Bronowicki), Jarecki (71. Stachyra) - Manevski (63. Szymanek), Bajevski
Odra:Pilarz - Dudek, Kowalczyk, Gmitrzuk - Szymiczek (75. Zjawiński), Malinowski, Smoliński (85. Wróbel), Muszalik, Radzewicz - Woś, Chmiest

Sędzia: Grzegorz Gilewski z Radomia
Widzów: 1500

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.