Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5251 miejsce

Górnik zarabia więcej niż adwokat i dentysta. Sprawdź, ile zarabiają Polacy

Wbrew pozorom to nie informatycy, graficy komputerowi czy architekci zarabiają najwięcej. I nie adwokaci ani stomatolodzy. W naszym kraju najlepiej być prezesem zarządu – 11 731 zł miesięcznie do kieszeni czy pilotem samolotów – 10328 zł. Jeszcze lepiej trafić do polityki – poseł do Parlamentu Europejskiego dostaje 34 tys. zł plus oczywiście diety.

print screen / Fot. źródło własneZwiązkowcy domagają się ujawnienia informacji o zarobkach w Polsce. Jak tłumaczy przewodniczący OPZZ Jan Guz: „Ujawnienie PIT, szczególnie przez osoby zajmujące ważne funkcje w życiu społecznym, ucięłoby spekulacje na temat poziomu dochodów kadry kierowniczej, polityków, i dziennikarzy” - czytamy w „Polityce”. To doskonale zilustrowałoby poziom i rozwarstwienie zarobków wśród polskiego społeczeństwa.

Zanim uda się związkowcom lustracja płac, fakty postanowili wyprzedzić dziennikarze tygodnika „Polityka”. Wykorzystali oni zestawienie przeciętnych wynagrodzeń poszczególnych zawodów, uwzględniając medianę, a nie średnią arytmetyczną. Jest to miara tendencji centralnej, która znacznie lepiej ukazuje rozkład zarobków, ponieważ bardziej wyczulona jest na wartości skrajne. Dzieli ona badaną populację np. pielęgniarki, na równe części – połowa zarabia poniżej podanej kwoty, połowa powyżej.

Kto zarabia najwięcej?

Poza zasięgiem zwykłych śmiertelników są z pewnością zarobki prezesów spółek – pierwsze miejsce zajął zdecydowanie prezes Comarchu. Z wynagrodzeniem 12 mln zł (czyli milionem) miesięcznie zostawił daleko za sobą „kolegów po fachu”. Na pieniądze nie mogą także narzekać przedstawiciele władz publicznych. Głowa państwa wraz z dodatkami dostaje ponad 20 tys. zł miesięcznie. Jednak to nie Komorowski zarabia najwięcej. Pensje „włodarzy miast” potrafią być wyższe – prezydent Gdańska Paweł Adamowicz z 35,5 tys. zł, wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz z 28,7 tys. zł oraz Hanna Gronkiewicz -Waltz z sumą 23,3 tys. zł. Większymi zarobkami pochwali się już tylko poseł do Parlamentu Europejskiego – 34 tys. plus diety 18 tys. zł i prezes NBP – 33 tys. zł.

Prezesi zarządu i piloci na czele

Wśród standardowych stanowisk również królują prezesi zarządów. Mediana wynosi tu odpowiednio 11 731 zł. Zaskakująco wysokie 2. miejsce zajęli piloci samolotów. Z zarobkami ok. 10 328 zł wyprzedzili adwokatów czy stomatologów, którzy z wartością środkową 4137 zł znaleźli się dopiero na 25. pozycji. Najwięcej zarabia kapitan w regularnych liniach lotniczych. W WizzAir może liczyć na pensję ok. 20 tys. zł, ale najlepiej trafić do Ryanair czy EasyJet, które płacą nawet po 10 tys. euro.

Czytaj także: "Myślałam, że będę drugą Moniką Olejnik. Dziś smażę kurczaki w KFC"

Nie każdy adwokat zarobi krocie

Wyjątkowo zróżnicowane zarobki są wsród adwokatów. Choć zajęli szczytne 3. miejsce w klasyfikacji, to nawet 25 proc. z nich zarabia poniżej 5 tys. zł. Ma na to zapewne wpływ „rynkowość zawodu”. Liczą się własne kompetencje, talent i charakter adwokata. Wyższym zarobkom sprzyja też praca w największych miastach i korporacjach trudniących się sprawami gospodarczymi. Znaczniej gorzej radzą sobie Ci, którzy zajmują się sprawami rozwodowymi czy spadkami. Tu już nie można liczyć na „kokosy”.

Nauka i umiejętności nie zawsze w cenie

Do niespodzianek rankingu należą z pewnością dochody architektów czy stomatologów. Ci pierwsi znaleźli się tylko oczko wyżej nad energetykami czy maszynistami. Po wielu latach nauki mogą oni liczyć na pensję 4708 zł. To niewiele więcej od mediany wymienionych już maszynistów – 4358 zł i energetyków – 4450 zł. Sytuacja stomatologów w naszym kraju również nie wygląda obiecująco. Wszystko zależy od miejsca pracy. Najwięcej można zarobić w prywatnych klinikach – nawet powyżej 10 tys. zł. Nic dziwnego, że najlepsi specjaliści porzucają publiczne przychodnie, gdzie po długiej i wymagającej edukacji mogą liczyć na 4-6 tys. zł, ale to dopiero po kilku latach pracy.

Materiał opublikowany przez „Politykę” sprowadza na ziemię wszystkich młodych adeptów dziennikarstwa i sztuki aktorskiej. Praca w mediach to zarobki ok. 3000 tys. zł. Wielu wydawców, ze względu na trudną sytuację, ogranicza coraz częściej liczbę etatowych dziennikarzy, oferując system samozatrudnienia. Na wysokie honoraria, rozdmuchane przez prasę celebrycką, może liczyć wąska grupa „dziennikarskich gwiazd” znanych zwłaszcza z telewizji. O sytuacji aktora lepiej byłoby nie wspominać. Lepsze zarobki mają od nich nawet glazurnicy, lakiernicy czy strażnicy miejscy. Tylko niewielkie grono nie musi martwić się o swoją sytuację finansową. Pozostali zarabiają wg. mediany ok. 2355 zł. Zatrudnienie w teatrze nic nie zmienia – najwyższe pensje płaci Teatr Narodowy w Warszawie (3500zł), jednak i tu trafiają tylko najlepsi.

Górnicy przed stomatologami

Na złą sytuację nie powinni narzekać górnicy. Ze swoimi zarobkami znaleźli się na 20. miejscu. Z medianą pensji 4654 zł wyprzedzają stomatologów, inżynierów budowy, dyplomowanych nauczycieli czy geodetów. Poziom wynagrodzenia to niejednokrotnie zasługa przywilejów Karty Górnika m.in. nagrody jubileuszowe. Wiele zależy też od kondycji przedsiębiorstwa – do czołówki należą pracownicy KGHM (przeciętnie 9 tys. zł). Sytuacja zupełnie inaczej wygląda w kopalniach węgla kamiennego.

Koniec klasyfikacji zamykają pracownicy usług. Sprzedawcy, kelnerzy, kosmetyczki a także fryzjerzy zarabiają najmniej. Tylko 25 proc. z nich może liczyć na pensje wyższe niż 2100 zł. Jednak i te wiadomości dementują sami czytelnicy. Na fanpagu „Polityki” czytamy: „podane wyżej stawki obejmują chyba tylko duże miasta, bo w mniejszych nie ma szans, aby tyle zarobić. Nawet z napiwkami”.

„Chyba jakiś Judym”

Artykuł wzbudził duże zainteresowanie internautów. Na facebooku ciągnie się długa dyskusja. Pewne informacje zaskoczyły, inne zirytowały. Polityk zarabia „stanowczo za dużo”, a „pielęgniarka z 30-letnim stażem 1850 zł”. Czytelnicy pod wątpliwość poddali pensje lekarzy – „Który lekarz zarabia niespełna 7 tys., chyba jakiś Judym......” i zaniepokoili się o los architektów: „Nie sądziłem, że architekci zarabiają przeciętnie mniej niż przynajmniej te 5 tysięcy. Mogę tylko współczuć i zastanawiać się co jeszcze robią w kraju...”. Na pytanie, ile Polak zarabia „Polityka” daje jedną satysfakcjonującą odpowiedź – „ za mało”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.