Pozycja materiału w rankingach:
"Ciemny kraj" autorstwa J.M. Coetzee’ego to książka, o której nie mogę powiedzieć, iż ją przeczytałem. Bardziej pasuje w tym przypadku słowo "wymęczyłem", a to zdarza mi się niezmiernie rzadko.
Zobacz także:
Artykuły
(748)
Galerie
(76)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Żak 21.01.2010 23:52
Bardzo możliwe, że książka jest słaba... Ale muszę powiedzieć, że i tak jestem ciekawa, co w tej książce jest, skoro tak się o niej pisze :) Ja książek nihilistycznych nie lubię, tylko walczę z własną ciekawością - do tej pory, tak jak napisałam jego książki podobały mi się. I po drugie, to noblista.
Rafał Gdak 20.01.2010 08:38
Pani Ewo, nie pamiętam czy na stronie wydawnictwa czy w innym miejscu czytałem zdanie w stylu: "dobrze, że debiutancka książka noblisty dociera do nas już po wydaniu jego najbardziej znanych pozycji" - po przeczytaniu "Ciemnego kraju" zacząłem rozumieć to zastrzeżenie, jako pewien rodzaj asekuracji ze strony wydawców ;) Oczywiście powyższe, to tylko moja subiektywna ocena - choć cenię sobie mroczne dzieła w literaturze, takie, jak choćby "Demian" Hessego, nie potrafiłem strawić, aż takiej dawki nihilizmu, jaką epatuje Coetzee w pierwszym swoim tomie.
Ewa Łazowska 16.01.2010 19:08
Wierzę Ci na słowo - Rafale i do książki z pewnością nie sięgnę. Moralizatorów unikam jak diabeł święconej wody. Pozdrawiam!
Krzysztof Krzak 16.01.2010 14:34
Mhm...A wydawałoby się, że Noblista jest gwarancją dobrej książki. Osobiście myślałem,że jest tak, jak pisze Rafał w swej pożytecznej recenzji, bo raczej nie ulegam presji nazwiska i nagrody, jaką otrzymał /5/
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)