Facebook Google+ Twitter

Górnolotny moralizm - J.M. Coetzee "Ciemny kraj"

"Ciemny kraj" autorstwa J.M. Coetzee’ego to książka, o której nie mogę powiedzieć, iż ją przeczytałem. Bardziej pasuje w tym przypadku słowo "wymęczyłem", a to zdarza mi się niezmiernie rzadko.

Pierwszy raz od dawna miałem problem nie tylko z czytaniem, ale opisaniem w kilku akapitach pozycji książkowej. Trudność sprawiało mi nawet przewracanie kolejnych kartek. Gdyby nie zobowiązanie do napisania recenzji, odłożyłbym "dzieło" Coetzee'ego na najwyższą półkę w moim księgozbiorze i jak najszybciej o niej zapomniał.

Skojarzenia, jakie przychodzą mi na myśl o lekturze, nie należą do pochlebnych. Pozwolę sobie wymienić choćby jedno z nich: "egzystencjalne wymioty". Pierwsze opowiadanie stanowi wiwisekcję słabej kondycji psychicznej Eugene'a Dawna, który opracowuje raport, dotyczący użytej przez Amerykanów propagandy podczas wojny w Wietnamie. Bohater jest sfrustrowanym, pełnym sprzeczności człowiekiem, który ucieka od życia. Prowadzony przez niego monolog przypomina zapis sesji terapeutycznej, dotyka samego "jądra ciemności". Człowiek naszkicowany przez Coetzee’ego jest skarłowaciałą istotą leżącą na dnie własnego jestestwa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że autor, niejako między wierszami, ekstrapoluje najmroczniejsze jego cechy na całą ludzkość.

Drugie opowiadanie rozgrywające się w Afryce, ukazuje Jacobusa Coetzee'egp - białego kolonizatora, który wraz z niewolnikami eksploruje nowe tereny. Okrucieństwo i bezwzględność to kolejne atrybuty, które autor przypisuje całej cywilizacji Zachodu.

Oba opowiadania mają w intencji autora, demaskować zachodni krąg kulturowy. Są one jednak mocno przerysowane i przez to mało wiarygodne. Oto mamy świat, podzielony na uosabiających wszelkie zło białych imperialistów i niewinną "resztę", która kopiuje najgorsze zachowania pod wpływem ich ekspansji.

Z "Ciemnego kraju" wyziera prymitywny pacyfizm autora, jego autonegacja tożsamości. Coetzee stara się przy tym uchodzić za moralistę, który obnaża rzekomą marną kondycję białego człowieka. Posłużę się w tym miejscu metodą autora i napiszę, że jego debiutancka książka nie powinna się nigdy ukazać, lecz pozostać w szufladzie. Świat opisany w "Ciemnym kraju" to świat bez jakichkolwiek pozytywnych odniesień. Czytelnik nie znajdzie w tej pozycji choćby cienia odbicia własnego człowieczeństwa - chyba że jest totalnym nihilistą. Coetzee jest surowszy w swej diagnozie od Fryderyka Nietzschego i Jean Paula Sartre'a razem wziętych. Biorąc do rąk "Ciemny kraj" czytelnik powinien wypowiedzieć inwokację rodem z "Boskiej komedii" Dantego - "(...) ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bardzo możliwe, że książka jest słaba... Ale muszę powiedzieć, że i tak jestem ciekawa, co w tej książce jest, skoro tak się o niej pisze :) Ja książek nihilistycznych nie lubię, tylko walczę z własną ciekawością - do tej pory, tak jak napisałam jego książki podobały mi się. I po drugie, to noblista.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, nie pamiętam czy na stronie wydawnictwa czy w innym miejscu czytałem zdanie w stylu: "dobrze, że debiutancka książka noblisty dociera do nas już po wydaniu jego najbardziej znanych pozycji" - po przeczytaniu "Ciemnego kraju" zacząłem rozumieć to zastrzeżenie, jako pewien rodzaj asekuracji ze strony wydawców ;) Oczywiście powyższe, to tylko moja subiektywna ocena - choć cenię sobie mroczne dzieła w literaturze, takie, jak choćby "Demian" Hessego, nie potrafiłem strawić, aż takiej dawki nihilizmu, jaką epatuje Coetzee w pierwszym swoim tomie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam kilka książek Coetzee i podobały mi się. Tej nie czytałam i ciekawa jestem, czy rzeczywiście jest tak słaba. Pomyślę, może zaryzykuję i przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierzę Ci na słowo - Rafale i do książki z pewnością nie sięgnę. Moralizatorów unikam jak diabeł święconej wody. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mhm...A wydawałoby się, że Noblista jest gwarancją dobrej książki. Osobiście myślałem,że jest tak, jak pisze Rafał w swej pożytecznej recenzji, bo raczej nie ulegam presji nazwiska i nagrody, jaką otrzymał /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.