Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21996 miejsce

Górowo Iławieckie. Pożar stolarni

Pożar magazynów drewna oraz zabytkowego zakładu stolarskiego w Górowie Iławeckim (woj. warmińsko-mazurskie).

Płonąca zabytkowa stolarnia. Akcja gaśnicza. / Fot. www.gorowoilaweckie.plPrzed godziną 11.30, 26 stycznia 2010 roku można było usłyszeć wycie syreny od lokalnej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Górowie Iławeckim. Wyjrzałem przez okno, coś zasłaniało słońce. Przy ulicy Lidzbarskiej dach budynku zabytkowej stolarni i znajdującej się przy niej magazynów drewna spowijał słup dymu wysoki na 10-30 metrów. Powoli zjeżdżały się jednostki pożarnicze. Kilka minut po godz. 11:30 można było naliczyć ich aż trzy.

Południowa część dachu zaczęła się przełamywać, widać było ogień buchający na wysokość komina stolarni (który ma ok. 10 metrów). Zaczęły zapalać się gonty. Słychać było sygnały nadjeżdżających kolejnych jednostek straży pożarnej. Ogień do tego czasu strawił już połowę dachu.

Strażacy zaczęli chłodzić wodą tę część budynku (południowo-zachodnią), w której znajdowały się mieszkania. O godz. 12.30 opanowano pożar, dym jednak utrzymywał się nadal przez kilka godzin, był tak gęsty, że potrafił skutecznie przesłonić słońce.

Dowiedziałem się, że pracownicy stolarni mieli wtedy wolne, przez co pojawiło się niepotwierdzone przypuszczenie o podpaleniu w celu uzyskania odszkodowania.

Do dnia 7 lutego 2011 roku stan zabytkowej stolarni pozostał po-gorzelniczy, dachu nie odrestaurowano.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zakończyłem ten temat podsumowującym artykułem - link - w którym można znaleźć link do galerii przedstawiającej stolarnię na początku prac rozbiórkowo-demontażowych...

Zainteresowanym dziękuję za uwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam że to zabytkowa stolarnia. Dym utrzymuje się nadal. Już nie wielki, w porównaniu z tym słupem który był w czasie ekspancji(?) pożaru. Około 5 jednostek w tym jedna z wyciągnikiem.

Z pierwszych oględzin mury są raczej nie naruszone, oczywiśćie z dachu nic nie ma - same popalone kikuty belek i gątów.

Bardzo, bardzo żałuje że nie moge załączyć fotografii, niestety wszystkie posute :/

p.s. Postaram się jeszcze węszyć w sprawie podpalenia i motywów, chociaż coraz więcej wody w ustach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co dalej - Maćku? Udało się strażakom pożar ugasić? Ciekawa jestem... Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.