Facebook Google+ Twitter

Góry przyciągają i niosą śmierć. Czy chodzenie po nich jest bezpieczne?

Chodzenie po górach latem to wspaniała przygoda, jednak przy zachowaniu rozwagi i wszelkiej ostrożności. Przy złej pogodzie, zwłaszcza zimą, turystyczna czy narciarska podróż w góry może skończyć się tragicznie.

 / Fot. Ania Omiecińska / W24Każdego roku, co kilka dni zimą, słyszymy informacje o dramatycznych i tragicznych wypadkach w górach. Nieostrożni i nieodpowiedzialni ludzie pchają się w nieprzemyślany sposób tam, gdzie czai się śmierć. Wczoraj (tj. w niedzielę 19 lutego) przyszła wiadomość z Francji: ciało Polaka znaleziono w masywie Mont Blanc. 19 lutego 2012 r. odbyła się akcja ratowania dwóch narciarek, które zasypała lawina w Tatrach – mówiło we wszystkich serwisach Polskie Radio.

W Kotle Goryczkowym w Tatrach zeszła lawina. Dwie narciarki zostały przysypane śniegiem w Kotle Goryczkowym w Tatrach – napisała "Gazeta". Jedna z kobiet została odkopana cała i zdrowa, a druga - w stanie krytycznym - przebywa na OIOM-ie w szpitalu w Zakopanem. Ratownicy TOPR-u po zdarzeniu dotarli na miejsce po kilkunastu minutach. Zastali jedną narciarkę odkopaną przez przebywających na stoku ludzi. Dzięki szybkiej akcji i reanimacji ratownikom udało się ją uratować. Przewieziona została śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.

Drugą narciarkę wydobyto spod śniegu dopiero po blisko godzinie. Podjęta na lawinisku reanimacja pomogła niewiele. Dopiero w szpitalu na oddziale intensywnej opieki medycznej lekarzom udało się przywrócić tętno. Kobieta nadal jest nieprzytomna, wciąż w stanie ciężkim – informowano wieczorem w telewizji. I dziś nadal takie informacje podają serwisy radiowe.

Również 7 stycznia 2011 roku rozegrały się w polskich górach dwa groźne wydarzenia. W Tatrach zeszły dwie lawiny i porwały 11 turystów. Najpierw przed południem lawina zabrała sześciu turystów z okolic Doliny Pięciu Stawów. Na szczęście nikomu nic się stało. Potem, około południa, z Rysów zeszła inna lawina, która porwała pięciu turystów - dwóch z nich śmigłowiec zabrał do szpitala. W Tatrach obowiązywał wtedy drugi stopień zagrożenia lawinowego. TOPR radził zrezygnować z wycieczek po ekstremalnie stromych stokach. Nie wszystkich to przekonało. I tak bywa nadal. TOPR ostrzega, że ludzie ignorują ostrzeżenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tak się jakoś składa, że całe moje zycie byłem taternikiem, alpinistą a także wspinałem się po gorach na całym świecie, wliczajć Góry Skaliste, Andy i Himalaje. I w tymże czasie conajmiej 30 moich kolegów, a czasem bliskich przyjacił pozostało w górach na zawsze. I to jest piękne odejście z tego świata i nikt z tego powodu nigdy nie próbował robić sensacji, aby zabłysnąć na pseudodziennikarskim firnamencie.
Pisz Pan o tym co sam zobaczyłeś i przeżyłeś a nie cytuj bzdetów...sic!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny baco. Ten temat, smutny temat śmierci ludzi na polskich drogach, pozostawiam Panu do napisania. Bardzo chętnie przeczytam to dzieło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Baca
  • Baca
  • 21.02.2012 03:28

No aleś Pan wysmolił dzieło wiekopomne...a może by tak policzyć ile ludzi ginie na ulicach miast i drogach w Polsce szczególnie np w świeto zaduszkowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję serdecznie, Pani Barbaro. Radzę nie poprzestawać na pojedynczych artykułach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O. kwartalnik "W górach" . od dwóch tam artykułach zaczęła się moja przygoda z pisaniem. Opowiadanie o tragicznym wypadku na Matterhornie zajęło 3 miejsce w Konkursie DO 4 lata temu. pod art. linki do W Górach.
Tu w serwisie link
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.