Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

97461 miejsce

Gorzkie gody, czyli "W jednej osobie" Johna Irvinga

Witajcie w świecie, gdzie nic nie jest pewne, gdzie mężczyźni okazują się kobietami, kobiety-mężczyznami, gdzie wszystko co dziwne, inne, odstające od tzw. normy zostaje wyolbrzymione do granic możliwości. Gdzie na dobre trwa karnawał płci.

fot. okładki / Fot. John Irving "W jednej osobie"Po lekturze najnowszej powieści Irvinga niejeden czytelnik będzie miał bardzo mieszane uczucia. Jest to dobrze napisana, wciągająca powieść o dojrzewaniu, nieprzystosowaniu oraz inności. O tych wszystkich ciemnych i "brudnych" stronach naszej psychiki, które ukrywamy w obawie przed odrzuceniem. Czyli właściwie o tym wszystkim, co Irvinga nurtuje od zawsze. Ale w trakcie lektury nie mogłem pozbyć się jednego nieprzyjemnego wrażenia - poczucia pewnej... przesady.

"W jednej osobie" to historia podstarzałego pisarza biseksualisty - Williama Billy'ego Abbotta, który jest narratorem opowieści i jej głównym bohaterem. Przez ponad pięćset stron śledzimy jego losy - od czasów wczesnej młodości (surowe lata 50. ubiegłego wieku) spędzonych w prowincjonalnym miasteczku Nowej Anglii, poprzez lata rewolucji seksualnej i ruchu hippisowskiego, smutny okres lat 80. naznaczonych plagą AIDS, po czasy współczesne. I na tle tych wielkich przemian obyczajowych otrzymujemy portret człowieka uwikłanego w piekle swoich kompleksów. Portret bardzo gorzki.

Billy'ego Abbotta poznajemy w chwili, kiedy jako nastolatek uczęszczający do męskiej szkoły z internatem odkrywa w sobie skłonności biseksualne. W skostniałej atmosferze małego miasteczka nawiązuje dziwny romans z bibliotekarką, niejaką panną Frost, która okazuje się... mężczyzną. Dalej jest jeszcze ciekawiej. Co jakiś czas na światło dzienne wychodzą "nienaturalne" skłonności kolejnych postaci. Akcja gęstnieje, kiedy krok po kroku poznajemy prawdę o ojcu Billy'ego (nie zdradzę tajemnicy, żeby nie zepsuć niespodzianki), ojcu, który przepadł bez wieści zaraz po jego narodzinach. Do tego dochodzi "dziwne" zachowanie dziadka Billy’ego, aktora miejskiej grupy teatralnej, dodajmy od razu: najlepszego odtwórcy kobiecych ról. I w końcu największa fascynacja erotyczna Billy’ego: Kittredge - szkolny kolega zapaśnik, uwikłany w nietypową relację z własną matką... A to dopiero początek listy "dziwacznych" postaci, które przemykają przez karty powieści.

I właśnie to mi najmniej w tym wszystkim pasowało. Zastanawiałem się, jak to możliwe, że w niewielkim miasteczku w stanie Vermont prawie co trzecia osoba ma problemy z określeniem własnej tożsamości psychoseksualnej. W trakcie lektury miałem wrażenie, że Irving przeszarżował. Proporcje zostały zdecydowanie zachwiane i dlatego to, co dla większości dziwne, nienaturalne, a dla niektórych wstrętne czy dewiacyjne w powieści Irvinga staje się właśnie jakoś "normalne" i "naturalne".

Ale zrozumiemy, że pisarz nie przesadził, jeżeli "W jednej osobie" potraktujemy jako przypowieść o poszukiwaniu własnej, odrębnej drogi do szczęścia. I nie chodzi o to, czy szczęście (czymkolwiek ono jest) osiągniemy czy nie. Irvingowi chodzi bardziej o samo prawo do szczęścia, o prawo do odrębności, o prawo do bycia innym. Seksualność i jej różne skomplikowane odcienie, choć wyeksponowane do granic możliwości, są jedynie pretekstem do dyskusji nad problemem, który nurtuje człowieka od zawsze: wolności i jej granic.

I na koniec - najnowsza powieść Irvinga jest po prostu świetnie napisana. Autor umiejętnie potęguje napięcie, mnoży tajemnice, zagęszcza atmosferę niedopowiedzeniami. Sprawia, że rośnie w nas apetyt na finał, chęć rozwiązania wszystkich zagadek i tajemnic. I nie zawodzi, bo prędzej czy później wszystko zostanie wyjaśnione, a sprawy wszystkich bohaterów uporządkowane.

Zdecydowanie polecam!

John Irving
"W jednej osobie"
przeł. Magdalena Moltzan-Małkowska
Prószyński i S-ka
Warszawa 2012

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.