Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4952 miejsce

Gorzów w moich fotografiach

Listopad, to czas na odwiedzanie grobów naszych zmarłych, czas na refleksję i wspomnienia. W listopadowe wieczory lubię zaglądać do albumów fotograficznych, do tych na komputerze, ale jeszcze bardziej do tych tradycyjnych, zakurzonych...

Śfinster - Człowiek z żelaza / Fot. Paweł Norak

Wspomnienia z fotografii


W tym roku odnalazłem w moim domowych archiwum moje pierwsze zdjęcia, jakie wykonałem w swoim życiu. Są to czarno-białe fotografie mojego rodzinnego miasta - Gorzowa Wielkopolskiego. Na fotografiach widać, że dopiero się uczyłem robić zdjęcia, nie są więc zbyt piękne. Mają jednak dla mnie ogromną wartość sentymentalną.

Magiczne miasto


Gorzów Wielkopolski, to miasto bardzo zniszczone pod koniec drugiej wojny światowej przez oddziały Armii Radzieckiej. Niemniej jednak, jest kilka bardzo magicznych miejsc w tym mieście, do których nie tylko Gorzowianie lubią wracać. Niektóre z takich miejsc znalazłem na swoich fotografiach.

Katedra z XIII wieku


Bardzo dawno temu ta prześliczna świątynia należała do Luteran. Gorzowska katedra z XIII wieku / Fot. Paweł NorakDziś jest katedrą Kościoła Rzymskokatolickiego. To, co zapamiętam z gorzowskiej katedryGorzów - ulica Sikorskiego / Fot. Paweł Norak, to niesamowity spokój, jaki w każdej chwili dnia można było w niej znaleźć. Położona w samym centrum pozwalała każdemu zaczerpnąć „duchowego tlenu” w dowolnym czasie.

Fontanna Pauckscha


Przepiękna fontanna jest idealną rekonstrukcją oryginalnej rzeźby ufundowanej w 1896 roku przez lokalnego przedsiębiorcę Hermanna Pauckscha. Fontanna Pauckscha od tyłu / Fot. Paweł NorakW czasie II wojny światowej rzeźby były zdemontowane i przetopione Fontanna Pauckscha / Fot. Paweł Norakna potrzeby niemieckiej armii. Nowe rzeźby zostały wykonane w 1997 roku.

Fontanna Pauckscha / Fot. Paweł NorakNiedaleko fontanny stała kiedyś zabytkowa bimba gorzowska, czyli bardzo stary tramwaj. Później jednak został przeniesiony w inne miejsce.

Śfinster – człowiek z rzelaza


Ten to dopiero miał historię. Rzeźba została wykonana przez Zbigniewa Frączkiewicza, znanego artysty ze Szklarskiej Poręby. Artysta wykonał wiele takich rzeźb i prezentował je w różnych miastach Polski, na rozmaitych wystawach i happeningach. W sierpniu 1994 roku „Ludzie z żelaza” trafili do Gorzowa Wielkopolskiego przed galerię BWA (Biuro Wystaw Artystycznych).

Kontrowersyjny golas


Rzeźba została przyjęta Śfinster - Człowiek z żelaza / Fot. Paweł Norakprzez mieszkańców miasta z dużym zaciekawieniem, zdziwieniem, często z uśmiechem (szczególnie na twarzach pań, bacznie przyglądających się „ptaszkowi” człowieka z żelaza).

Jednakże wśród prawicowych polityków, a w szczególności wśród jej młodzieżówki, rzeźby pana Frączkiewicza stały się źródłem zgorszenia i demoralizacji.

Fundator rzeźby


Emocje, jakie towarzyszyły wystawie ludzi z żelaza, zaciekawiły gorzowskiego biznesmena i radnego miasta Gorzów - Józefa Finstera. Rzeźby tak bardzo przypadły mu do gustu, że postanowił kupić jedną dla miasta. To właśnie od nazwiska fundatora, gorzowskiego człowieka z żelaza zaczęto nazywać „Śfinsterem”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.