Facebook Google+ Twitter

Gosia Andrzejewicz: Mam w sobie kobiece ciepło

Prawdziwa kobieta. Marzycielka, romantyczka i optymistka. Najbardziej boi się śmierci i samotności. Muzyka i śpiew to całe jej życie. Panie i Panowie: Gosia Andrzejewicz.

fot. Marek SchillerPodobno od zawsze chciałaś śpiewać?
- Tak, od zawsze o tym marzyłam. Podobno gdy miałam dwa lata mówiłam, że w przyszłości będę wokalistką. W przedszkolu ze starszym rodzeństwem odwiedzałam ich rówieśników i tam razem z nimi śpiewałam piosenki ich młodości. Wszyscy się dziwili, że dzięki słuchowi od razu zapamiętywałam raz usłyszaną melodię. To był dla mnie sygnał, że może warto zająć się śpiewem na serio. Później w szkole podstawowej zaczęłam brać udział w konkursach wokalnych i jak wygrałam bodajże trzydziesty zrozumiałam, że warto kształcić się w tym kierunku. W liceum kontynuowałam moją przygodę muzyczną i zaczęłam tworzyć własne piosenki.

W jednym z wywiadów usłyszałam, że bardzo lubisz się uczyć, szczególnie języków obcych. W 3 klasie liceum rozpoczęła się Twoja przygoda z językiem włoskim, w którym podobno zakochałaś się bezgranicznie. Na twojej stronie pisałaś, że podczas pobytu we Włoszech poznałaś Goffredo Orlandi, który zaproponował Ci współpracę. Jak wspominasz ten okres?
- To była niesamowita przygoda. Odwiedziłam przepiękny kraj i poznałam zdolnego kompozytora, który chciał dla mnie – osoby w ogóle nieznanej, komponować piosenki!! To było piękne! To jedna z najpiękniejszych przygód, jaka mi się do tej pory przydarzyła w życiu. Od tej pory pracujemy z Goffredo nad piosenkami, a rezultaty są bardzo dobre. To właśnie do jego kompozycji został nakręcony mój pierwszy teledysk, który teraz bije rekordy popularności .

W kwietniu 2005 roku zostałaś zaproszona na Konkurs Eurowizji przez zespół Ivan i Delfin. Wspomagałaś wokalnie ich piosenkę pt: „Czarna dziewczyno”, a także zagrałaś partie solowe na akordeonie. Czy wzbogaciła cię jakoś ta eurowizyjna przygoda? Czy zmieniła coś w twoim życiu?

- To były nowe doświadczenia, ale udział w Eurowizji nie zmienił mojego życia. Poznałam tam mnóstwo ciekawych ludzi i mogłam z nimi porozmawiać w różnych językach. Uwielbiam języki obce, więc dało mi to wiele radości. Poza tym zawsze chciałam wystąpić na tej scenie i zobaczyć jak wygląda przygotowanie występu eurowizyjnego. Moje marzenie się spełniło.

Jaka jesteś?

- Jestem marzycielką, romantyczką i optymistką.

Podaj zatem definicję Gosi Andrzejewicz…
- Gosia Andrzejewicz to osoba, która wierzy w to, co śpiewa i tworzy.

Jak wygląda twój zwykły dzień?

- Od pewnego czasu nie mam zwykłych dni. Każda chwila przynosi mi coś niezwykłego. Ostatnio, gdy rano otwieram oczy, ogrzewają mnie promienie słońca. Wpatruję się w przepiękny widok gór i drzew. Potem zaczynam pracować nad piosenkami (to jest niezwykłe uczucie jak wiem, że stworzę coś nowego). W międzyczasie odbieram masę telefonów i odpisuję na maile fanów, aż nadchodzi pora, aby położyć się spać.

Co masz w sobie superkobiecego?
- Mam w sobie kobiece ciepło. Każdy, kto słuchał mojej muzyki powinien je odczuć.

Czujesz się kobietą atrakcyjną?

- Każdy ma własną definicję atrakcyjności, ja uważam, że jest to suma pozytywnych cech wewnętrznych i zewnętrznych. Nie wyglądam jak super modelka, ale mam w sobie ciepło, które sprawia, że w oczach innych osób jestem atrakcyjna.

Lubisz być obsypywana komplementami?
- Lubię komplementy, ale tylko szczere.

Jak znosisz krytykę ludzi?

- Bardzo sobie cenię konstruktywną krytykę. Sama jestem wobec siebie bardzo krytyczna. Nie znoszę jednak osób, które krytykują bo im w życiu nie wyszło i obrażając innych chcą usunąć z siebie negatywne emocje. Piszą okropne rzeczy, które ranią innych. Napisałam o tym piosenkę pt: „Pozwól żyć”, aby takie osoby opamiętały się i zajęły czymś twórczym. Na krzywdzie innych nie zbudują szczęścia.

Co najbardziej przeraża Cię w życiu? Czego najbardziej się boisz?

- Najbardziej boję się śmierci i samotności.

Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?

- Wierzę, w końcu jestem romantyczką i niepoprawną optymistką. Jednak taką miłość trzeba szczególnie pielęgnować, bo inaczej może zniknąć tak szybko, jak się pojawiła.

Czym zatem dla Ciebie jest miłość?

- Czymś co unosi. Czymś co sprawia, że odnajdujemy siebie i nie umiemy żyć bez źródła naszej miłości. Miłość to chyba najpiękniejsza „rzecz” na ziemi, która jest motorem wszystkiego, co robimy.

Jesteś optymistką czy pesymistką?

- Optymistką i to bardzo niepoprawną.( śmiech)

Plany na najbliższą przyszłość?

- Dalsze plany to koncerty, ale nie znam dokładnych terminów. Wszystkie informacje znajdziecie na mojej stronie www.gosiaandrzejewicz.pl. Zapraszam Was na nią serdecznie, bo to strona przede wszystkim dla Was! Szykuję też drugą płytę, ale o tym na razie sza (śmiech)!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

gosia piela
  • gosia piela
  • 15.09.2010 13:48

jest super

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna kobitka z tej Gosi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.