Rynki finansowe spokojnie zareagowały na wiadomość o zmianie premiera i o tym, że Stanisław Kluza ma zostać nowym ministrem finansów. Ekonomiści znają jego nazwisko, choć nie wiedzą jeszcze, czego mogą się po nim spodziewać.
Zmiana premiera czy ministra finansów w
demokratycznym państwie jest rzeczą naturalną i
nie powinna spowodować zachwiania
gospodarki, o czym świadczy chociażby niedawna dymisja minister finansów prof. Zyty
Gilowskiej. Rynek walutowy może zareagować osłabieniem złotego, ale chwilowo. Tak było w piątek, gdy złoty spadł chwilowo o 6 groszy wobec euro, ale niedługo potem wzrósł. - Nie przypisywałbym wpływu dymisji Marcinkiewicza na wartość polskiej waluty – uspokaja Andrzej Sadowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha i dodaje: – Dalsze reakcje mogą nastąpić po przedstawieniu programu działania nowego premiera. Rynek będzie czekał na konkretne deklaracje, a najważniejsze będzie określenie jego stanowiska wobec budżetu.
Nieco bardziej dynamicznie mogą zareagować rynki finansowe,
gdyż jak wyjaśnia Andrzej Sadowski
–
rynki wykorzystują takie
sytuacje jako pretekst do gry na giełdzie. Bo dla giełdy najgorsza zawsze jest
stagnacja.
Ekonomiści, choć ze spokojem przyjęli również do wiadomości kandydaturę Stanisława Kluzy na
ministra finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, to jednocześnie
zgodnie przewidują, że w rządzie będzie on uległy silnemu premierowi.
- Jest to osoba mało znana, a okres jego pobytu w ministerstwie
finansów jest zbyt krótki, by ocenić jego pracę. Jednak jego życiorys
wskazuje, że może to być dobry kandydat na ministra. Niewątpliwie ma
pojęcie o gospodarce i dobre kontakty w kraju i zagranicą. Nie sądzę,
żeby coś zepsuł. Pytanie, czy będzie miał poczucie misji. Jako kandydat
szefa partii Jarosława Kaczyńskiego może mieć duże pole do popisu -
ocenił w rozmowie z APP Marek Goliszewski, prezes Business Center Club.
- Bardzo dobry ekonomista z doświadczeniem. Jego osoba gwarantuje, że
budżet będzie dobrze przygotowany i że nie pozwoli on na destabilizację
finansów publicznych. Choć jest osobą z zewnątrz, słabo związaną z
polityką, to ma poparcie premiera. Ten zapowiada linię kontynuacji
polityki minister Gilowskiej i utrzymanie kotwicy budżetowej. To
wystarcza, by utrzymać stabilność rynków. Choć złoty nieznacznie
stracił na wartości, to rynek obligacji i giełda zareagowały na tę
kandydaturę bardzo spokojnie – powiedział nam Marek Zuber, główny
ekonomista Internetowego Domu Maklerskiego.
(współpraca KK, APP)
Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 62 | Miejscowość: Radom/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jolanta Paczkowska 10.07.2006 20:34
premiera, Nie sądzę, żeby coś zepsuł; miał
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)