Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

168360 miejsce

Gospodarze przegrali w meczu otwarcia z Czechami

Nasi południowi sąsiedzi szczęśliwie pokonali Szwajcarów w Bazylei po golu Vaclava Sverkosa, który w drugiej połowie zmienił Jana Kollera.

Trener Czechów, Karel Bruckner, zdecydował się na rozpoczęcie spotkania z jednym wysuniętym napastnikiem. Był nim Jan Koller, mający na koncie najwięcej strzelonych goli w kadrze w historii czeskiej piłki nożnej. Jego odpowiednikiem, pod względem miejsca na liście najbardziej bramkostrzelnych zawodników w reprezentacji Szwajcarii, był Alexander Frei, 29-letni gracz Borussi Dortmund, zresztą byłego klubu Kollera.

Spotkanie rozpoczęli Czesi, lecz pierwszą groźną sytuację przeprowadzili Szwajcarzy. Po strzale Freia piłka minęła prawy słupek bramki Petra Cecha.

Po jednym z dośrodkowań Czechów z prawej strony, Ludovic Magnin spróbował wybić piłkę na rzut rożny, lecz po jego uderzeniu interweniował bramkarz Szwajcarów, Diego Benaglio. W 19. minucie Gokhan Inler, po sprawnie przeprowadzonej akcji sprawił, że Cech musiał ponownie obronić strzał. Nie był on groźny, bramkarz spokojnie złapał piłkę.

36. minuta przyniosła bardzo groźną sytuację, po której mogliśmy zobaczyć pierwszego gola w meczu. Z 25 metrów uderzył Frei, a Petr Cech nawet nie spróbował złapać piłki po jego strzale. Drugi szwajcarski napastnik, Marco Streller, chciał dobić wybitą piłkę, lecz był na spalonym.

Pod koniec pierwszej części gry, Frei opuścił boisko ze łzami w oczach. Kapitan Szwajcarów doznał urazu lewego kolana po starciu ze Zdenkiem Grygerą. Może to oznaczać, że piłkarz Borussi Dortmund już nie wystąpi na tych mistrzostwach. Na początku drugiej połowy kontuzjowanego Freia zmienił Hakan Yakin, król strzelców ligi szwajcarskiej, a opaskę kapitańską przejął Magnin.

Dobry początek drugiej połowy dla gospodarzy

Szwajcarzy wyszli bardzo zmotywowani na kolejne 45 minut. Po rzucie rożnym egzekwowanym przez Tranquillo Barnettę, nowy kapitan oddał groźny strzał na bramkę Czecha, który ponownie zachował się bardzo dobrze. Chwilę potem, w 50 minucie, Yakin wykonał rzut wolny z 20 metrów, po którym piłka nieznacznie przeleciała nad poprzeczką.

W 56. minucie, Karel Bruckner zdecydował się na wprowadzenie Vaclava Sverkosa za Jana Kollera. Ta zmiana mogła zaskoczyć, ponieważ na boisku, w drużynie czeskiej nadal znajdował się jeden nominalny napastnik. Mimo braku wysokiego i bardzo dobrze grającego głową zawodnika, Czesi mogli objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w piłkę nie trafił Libor Sionko, próbujący strzelać głową.

Świetnej sytuacji nie wykorzystał Hakan Yakin, który po dośrodkowaniu Stephana Lichsteinera z prawej strony oddał minimalnie niecelny strzał głową. Była 66. minuta.

Gol zmiennika

W 71. minucie Sverkos niespodziewanie zdobył gola po bardzo dobrym podaniu Tomasa Galaska. Szwajcarscy obrońcy nie pokryli dobrze grającego od 56. minuty Czecha, który skutecznie wybiegł na dogodną pozycję, by oddać strzał. Piłka wylądowała w lewym narożniku bramki.

Cztery minuty po pierwszej bramce na boisko za Lichsteinera wszedł Johan Vonlanthen, który po chwili sfaulował czeskiego zawodnika, za co dostał żółtą kartkę. Piłkarz Red Bull Salzburg zajął miejsce na prawej pomocy, a grający tam dotychczas Valon Behrami cofnął się do obrony.

W 80. minucie Cech fantastycznie obronił strzał Barnetty, a wybitą piłkę dobijał Vonlanthen, który nieszczęśliwie trafił z kilku metrów w poprzeczkę. To powinien być gol. Niedługo po tej sytuacji Jacob Kuhn postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Behramiego zmienił napastnik Eren Derdiyok.

Zdecydowanie bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis, a nawet wygrana gospodarzy. Szwajcarzy nie zasłużyli na taki rezultat. W większym stopniu przeważali w meczu, lecz w wyniku jednego błędu stracili gola. Gospodarze, po raz drugi w historii, przegrali w meczu otwarcia (pierwszy raz miał miejsce cztery lata temu, gdy Portugalia przegrała z Grecją). Karel Bruckner wiedział, co robił, gdy wprowadził na boisko Sverkosa. Drużyna Kuhna przeprowadziła więcej akcji ofensywnych, lecz mimo to nie zdołała wygrać. Po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że w piłce nożnej nie zawsze wygrywa ten, co gra lepiej.

Szwajcaria - Czechy 0:1 (0:0)
71' Sverkos
Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy)
Żółte kartki: Magnin, Vonlanthen, Barnetta
Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea

Składy:
Szwajcaria: Benaglio - Lichsteiner (75' Vonlanthen), Senderos, Muller, Magnin - Behrami (84' Derdiyok), Inler, Fernandes, Barnetta - Frei (46' Hakan Yakin), Streller
Trener: Jakob Kuhn
Czechy: Cech - Jankulovski, Rozehnal, Ujfalusi, Grygera - Plasil, Polak, Galasek, Jarolim (87' Kovac), Sionko (83' Vlcek) - Koller (56' Sverkos)
Trener: Karel Bruckner

Przed pierwszym gwizdkiem na murawie stadionu miała miejsce ceremonia rozpoczęcia turnieju o puchar Henry'ego Delanuaya, podczas której można było usłyszeć walca wiedeńskiego, a także podziwiać szwajcarskie Alpy. Oczywiście góry były "zrobione" przez ludzi zaanagażowanych w przygotowanie spektaklu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Szkoda Frei'a. Pewnie nie zagra już na tym turnieju i dlatego raczej większych szans Szwajcarom nie daję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie:D Ja bym nie skreślał tak łatwo Szwajcarów, którzy byli lepsi od Czechów, ale nie potrafili tego udokumentować strzeloną bramką. Patrząc na pierwsze mecze, z grupy awansują na pewno Portugalczycy i raczej Czesi, dzięki dużemu doświadczeniu i ograniu na międzynarodowych imprezach. Inna opcja wchodzi w grę, tylko jeśli Szwajcarzy urwą punkty Portugalii, ale czy bez Freya nadal będą tak mocni? Zobaczymy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie skreślajmy Szwajcarów. Zobaczymy jeszcze, co pokażą wieczorem pozostałe dwa zespoły, ale już można wyczuć, że w grupie A będzie bardzo ciekawie. Czesi mają 3 pkt, ale nie zagrali wielkiego meczu i mogą mieć problemy z awansem, jeśli nie poprawią gry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zimny prysznic, daleko szwajcarzy nie mają do domu

Komentarz został ukrytyrozwiń

0 : 1....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuebi Khun.
nikt nie mówi i nie nazywa trenera inaczej. Nawet nie wiedziałam , że ma na imę Jakob. ;))
tu. wszędzie na każdym placu wielki ekran i budki z piwem,
wcale mi się to nie podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Frey out :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za szybkość :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.