Facebook Google+ Twitter

Gospodynie w Kole promują mazurską kuchnię

Do dożynek wojewódzkich, które w tym roku odbędą się w Gołdapi, przygotowuje się Koło Gospodyń Wiejskich w Pieckach. Zrzeszone w nim kobiety specjalizują się w mazurskiej kuchni.

Koło Gospodyń w pełnym składzie / Fot. Katarzyna Enerlich Działają od trzech lat i poprzez swoje wyroby promują Ziemię Mrągowską. Ich szefowa, Halina Domian jest ich menedżerem i opiekunem.

Przepisy ze starych notatników i kalendarzy wskrzeszają działaczki pieckowskiego Koła Gospodyń Wiejskich. Ich rybny klops, kurczak faszerowany po mazursku, golonka w piwie, ciasta i nalewki znajdują uznanie u wielu smakoszy. Prezentacje i degustacje pieckowskich potraw będą jedną z atrakcji wojewódzkich dożynek, które odbędą się w najbliższą sobotę. Gospodynie chętnie współpracują również z lokalnymi władzami i angażują się w imprezy i uroczystości.

Specjały do Niemiec

Specjały gospodyń pojadą również do niemieckiego miasta Grunberg, gdzie za dwa tygodnie obchodzone będzie 15-lecie partnerstwa z Mrągowem. Niemcy doceniają bowiem kuchnię Ziemi Mrągowskiej i nie wyobrażają sobie obchodów bez regionalnych degustacji. Koło powstało trzy lata temu i założyły je kobiety z Piecek i Lipowa, które postanowiły promować region poprzez sztukę kulinarną. Nie tylko gotują i wymieniają się przepisami, ale również organizują liczne bale i imprezy, integrujące lokalną społeczność.

- Przygotowujemy wiele wspaniałych dań mięsnych i rybnych, ale specjalizujemy się w ciastach - opowiada Maria Nadolna z Piecek. Najstarsza gospodyni ma 61 lat, najmłodsza - 32. Wszystko jednak robią wspólnie i nie ma między nimi różnicy pokoleń.

Czekamy na swoje miejsce

Wielkanocna Baba, Dzień Matki, Bal Karnawałowy to tylko niektóre z imprez, skrupulatnie opisywanych w kronice Koła. Gospodynie same zarabiają na swoją działalność, a ich jedynym problemem jest brak stałego miejsca. - Gdybyśmy miały swoje własne lokum, w którym mogłybyśmy gotować i spotykać się, byłybyśmy bardzo szczęśliwe - mówią gospodynie.

Niewykluczone, że takie miejsce się znajdzie - w remontowanej strażnicy OSP. Pieckowskie gospodynie są bardzo aktywne. Jeżdżą po całym kraju na dożynki, przeglądy i wiejskie spotkania oraz wciąż planują kolejne wyjazdy. Wszystkie są pełne zapału do pracy. - Kto powiedział, że życie na wsi jest nudne? - śmieją się, próbując czekoladki, które dostały za pracę przy wiejskich dożynkach

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) "Kto powiedział, że życie na wsi jest nudne?" :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.