Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68015 miejsce

Gossip, Moby, Crystal Castles... Piątek na Open'erze

Beth Ditto, Moby, The Kooks, Alice Glass - taka mieszanka osób występujących na jednym festiwalu musiała zachwycić i zadziwić. Tak też się stało.

Gossip dali fantastyczne show! Publiczność zakochała się w wokalistce Ditto. / Fot. materiały organizatoraZaraz po Pati Yang, o której pisałem poprzednio, na Główną Scenę Main Stage wkroczył zespół Gossip. Wszystkie oczy i obiektywy były zwrócone oczywiście w kierunku potężnej i uroczej wokalistki Beth Ditto. Nikt nie wątpił, że czas poświęcony na jej koncert nie będzie czasem straconym. Ditto zaprezentowała niesamowity pokaz swoich możliwości. Jej występy bowiem to nie tylko śpiew, to także pewnien performance. Piosenkarka znalazła nawet czas dla odśpiewania piosenki "Billy Jean" Michaela Jacksona (to kolejny zespół przypominający zmarłą legendę popu). Potężna pani Beth swoim łamanym "Cześć" oszałamiała wiernych fanów, do których często schodziła i śpiewała razem z nimi. A jak się głównej wokalistce śpiewało na scenie? - Im so fuckin happy - powiedziała do tysięcy zgromadzonych. Jej występ oceniam na 8/10.

O 21 na scenie pod niebieskim namiotem (Tent Stage) wystąpiła Gaba Kulka, która, jak się mówi i słyszy - ma być za rok następczynią Marii Peszek. Publiczność była równie liczna jak na Pati Yang. Cóż, koncert Kulki mnie nie zachwycił, wręcz trochę odstraszył. Na scenę wciąż były zapraszane inne zespoły, ludzie, którzy zdawali sie przeszkadzać wokalistce. Sama wokalistka chyba się w tym wszystkim pogubiła, przez co nie mogłem zrozumieć jej piosenek i przesłania w nich zawartego. Występ oceniam na 2/10.

Godzina 22, obszar pod Main Stage zapełniony. Na scenę wchodzi zespół The Kooks. Mimo tylko dwóch wydanych albumów, czwórka chłopaków przyciąga rzesze fanów. Kooksi zagrali m.in. piosenki "You Don't Love Me" i "Naive", które przyczyniły się do ich wielkiej już popularności. Ze sceny często pozdrawiali publikę, zresztą nie oni jedyni. Ich koncert oceniam na 6/10, bo jak rozmawiałem z moimi rówieśnikami - fanami - koncert nie był "szczytem możliwości tego zespołu".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.