
Z dziewiątego miejsca na drugie - to wspaniały wyczyn polskiego zawodnika. Drugi start w tegorocznym sezonie Formuły 1 wygrał Brytyjczyk Jenson Button, a trzeci był Brazylijczyk Felipe Massa.
Polak startował z dziewiątego pola, ale wykorzystał błędy rywali i po kilkuset metrach znalazł się tuż za plecami Marka Webbera z Red Bulla. Po pierwszej wizycie w boksie Kubica wyjechał na tor jako trzeci.
Tak duże przetasowania w pierwszej fazie wyścigu to przede wszystkim efekt aury i kolizji. Kilkanaście minut przed rozpoczęciem wyścigu na tor w Albert Park spadł deszcz. Mechanicy zmienili opony na przejściowe, ale i tak wielu kierowców już na pierwszym okrążeniu miało wielkie problemy ze swoimi bolidami.
Fernando Alonso znalazł się na pierwszym łuku między Jensonem Buttonem i Michaelem Schumacherem. Między samochodami doszło do kontaktu. Najgorzej skończyło się to dla lidera klasyfikacji kierowców, który spadł na 18. pozycję. Schumacher z urwanym przednim skrzydłem musiał zjechać do boksu. Kubica był wtedy czwarty.
Kilka minut później po pierwszej wizycie w boksie, Kubica znalazł się na trzecim miejscu, tuż za Sebastianem Vettelem i Buttonem z McLarena.
Na drugim miejscu znalazł się na 27. okrążeniu, gdy podczas hamowania przed jednym z zakrętów z toru wypadł prowadzący stawkę Sebastian Vettel.
Mimo prób dogonienia Roberta Kubicy przez goniącego go Massę, Polak nie dał sobie wyrwać drugiego miejsca i zdobył pierwsze tego sezonu cenne punkty.