Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6244 miejsce

GP Belgii. Porsche Supercup. Triumf Nicki Thiima

Nicki Thiim odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w prestiżowym serialu wyścigowym Porsche Supercup. Tegoroczny debiutant przeciął linę mety belgijskiego toru Spa przed Rene Rastem i Jaapem van Lagenem.

 / Fot. Rick Dikeman/CC 3.0Syn mistrza DTM (niemieckiej serii wyścigowej samochodów turystycznych) z roku 1986 zdominował w pełni zmagania na legendarnym torze. Zarówno w deszczowym treningu jak i podczas suchych kwalifikacji jego nazwisko pojawiało się na czele tych rezultatów. W niedziele, dzięki spokojnej i rozsądnej jeździe, zdołał ustrzelić „hat-tricka”, dopisując do swojego dorobku punktowego 20 „oczek” za zwycięstwo, plus dodatkowe dwa za pole position. W Ardenach forma Duńczyka osiągnęła swoje apogeum. Począwszy od GP Wielkiej Brytanii (rozegranej początkiem lipca), gdzie zdobył tylko osiem punktów, aż do dziś, każdą kolejną eliminację 23-latek kończył na coraz wyższej pozycji.

Tak jak podczas sobotniej czasówki, również w dzień wyścigu pogoda rozpieszczała kierowców. Pomimo tego, że temperatura powietrza nie przekraczała 20 stopni Celsjusza, a nawierzchnia toru nie była odpowiednio nagrzana, od samego rana nad obiektem świeciło słońce, co wskazywało na to, że zawody odbędą się w suchych warunkach. Jako że manewry wyprzedzania podczas rywalizacji kierowców Porsche należą głównie do rzadkości, odpowiednie ruszenie z pól startowych mogło być kluczem do zajęcia jak najlepszej lokaty na mecie.

Pierwsi w zakręcie „La Source” zameldowali się Thiim i Rast. Słabo startującego Seana Edwardsa zdołał wyprzedzić Kévin Estre, a także (gościnnie startujący w GP Belgii) Jaap van Lagen. Obok Edwardsa początek wyścigu nie poszedł po myśli Kuby Giermaziaka. Polak, pomimo dobrej reakcji na prostej startowej spadł na siódme miejsce. Problemy Giermaziaka były jednak niczym, w porównaniu do tego, co zdarzyło się Jeroenowi Mulowi. Po wyjeździe z najpopularniejszego zakrętu belgijskiego toru – „Eau Rouge”, Holender wdał się w przepychankę z Christianem Engelhartem. Przy prędkości przekraczającej 230 km/h jego samochód przekoziołkował w poprzek najdłuższej prostej obiektu, ostatecznie zatrzymując się niedaleko bandy okalającej tor. Szczęśliwie, tegoroczny debiutant opuścił swoje Porsche o własnych siłach. Kierownictwo wyścigu zadecydowało, że samochód bezpieczeństwa na tor nie wyjedzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.