Facebook Google+ Twitter

GP Kanady. Dublet McLarena, Kubica z najszybszym okrążeniem

Niezwykłe emocje towarzyszyły wyścigowi o Grand Prix Kanady. W momentami chaotycznym wyścigu najszybsi okazali się kierowcy McLarena, drugi raz pod rząd wygrał Lewis Hamilton przed Jensonem Buttonem. Robert Kubica zajął 7. miejsce, ustanowił też rekord okrążenia niedzielnego wyścigu.

Robert Kubica źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kubica_Malaysian_GP_2010_%28cropped%29.jpg, lic.: Creative Commons Attribution 2.0 / Fot. Joost RooijmansJeszcze przed startem karą przesunięcia o pięć pozycji ukarano Marka Webbera. W bolidzie Red Bull zmieniono skrzynię biegów i Australijczyk startował nie z 2., a z 7. pozycji. Na starcie Grand Prix Kanady pozycję lidera obronił Hamilton, już na pierwszym zakręcie kolizję z Massą spowodował Liuzzi i obaj kierowcy zmuszeni byli zjechać do boksu w celu naprawy uszkodzeń w bolidach. Z zamieszania skorzystał Robert Kubica, który awansował na 6. pozycję. Spory awans na starcie (o cztery lokaty) zanotował również Michael Schumacher (Mercedes).

Po chwili spokoju na torze, na 5. okrążeniu Mark Webber (Red Bull) wyprzedził Jensona Buttona (McLaren), chwilę później tego samego próbował Kubica, jednak krakowianin musiał tym razem odpuścić. Już na 7. okrążeniu jadący w ścisłej czołówce Lewis Hamilton i Fernando Alonso zjechali do boksu na zmianę opon. Z pit stopu jako pierwszy wyjechał Alonso, choć obaj kierowcy aleję serwisową opuszczali łeb w łeb. Na prowadzenie wysunął się duet Red Bulli (Vettel i Webber), 3. w tym momencie był Robert Kubica. Polak niespodziewanie chwilę później również zmienił opony, przez co spadł na 9. pozycję. Po 10 okrążeniach prowadził Sebastian Vettel przed Markiem Webberem (obaj Red Bull), Michaelem Schumacherem i Sebastianem Buemi.

Kierowcy czołówki stawki dość wcześnie decydowali się na zmianę opon, i po 14 rundach na prowadzeniu niespodziewanie znajdował się Sebastian Buemi (Toro Rosso). Szwajcar dzielnie bronił się przed atakami Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona, jednak już po jednym okrążeniu na czele stawki zjechał do boksu i po raz kolejny zmieniła się klasyfikacja wyścigu, a na prowadzenie wrócił Hamilton, który zdołał wyprzedzić Alonso. Robert Kubica znajdował się w tym momencie na 6. pozycji.

Po szalonym początku, wyścig po kilkunastu rundach nieco się "uspokoił". Na prowadzeniu znajdował się Lewis Hamilton, przed Fernando Alonso i Jensonem Buttonem. Między 26. a 29. okrążeniem mieliśmy kolejną "falę" pit stopów, a opony zmieniali m.in. Hamilton, Alonso, Vettel i Robert Kubica, który zjeżdżając do alei serwisowej przejechał tuż przed nosem bolidu Adriana Sutila (Force India). Incydent zostanie rozpatrzony przez stewardów po zakończeniu wyścigu, nie można wykluczyć, iż kierowca Renault zostanie ukarany za niebezpieczny manewr. Polak na nowym komplecie opon notował coraz lepsze czasy, goniąc jadących przed nim Buemiego. Na prowadzenie wysunął się Mark Webber, który jako jedyny z czołówki dotąd jedynie raz zmieniał opony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.