Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3183 miejsce

Grabarz karmił swoje dzieci trupem

Niewiarygodne i masakryczne, a jednak prawdziwe! Larwy zjadły ciało martwego ssaka!

Grabarz pospolity, zwany też grabarzem żółto-czarnym (Necrophorus vespillo), to owad wcale nie taki pospolity jak wskazuje na to pierwsza nazwa.

Grabarz pospolity (Necrophorus vespillo) / Fot. Artur HampelNależy do tak zwanej nekrofauny, odżywiając się ciałami martwych zwierząt.

Niezwykły jest rozwój tego owada oraz sposób w jaki ten niewielki (10-24mm) chrząszcz potrafi pogrzebać zwłoki padniętego zwierzęcia. W okresie godowym (od maja do września), posługując się zmysłem węchu odnajduje padlinę i przystępuje do rójki. Wydziela specyficzną woń oraz wydaje skrzypiące dźwięki przez tak zwane narządy strydulacyjne. Tak zwabiona samica po upojnych chwilach pomaga samcowi podkopać truchło, które w niedługim czasie zapada się pod ziemię.

Grabarz pospolity (Necrophorus vespillo) / Fot. Artur HampelW "grobie" samica składa około 15 jaj, by po mniej więcej tygodniu wylęgły się z nich larwy.

Kolejną niezwykłością tego gatunku jest to, że larwy posiadają trzy stadia rozwojowe i każde z nich wygląda inaczej. Zjawisko to, jest określane terminem hipermetamorfozy i jest niezwykle rzadkie w świecie przyrody.

Jak przystało na dobrych rodziców, karmią oni swoje dzieci do drugiej wylinki wydzieliną powstałą z przetworzonej częściowo padliny. Po okresie wczesnego "niemowlęctwa", zachęcane przez matkę larwy, przystępują do samodzielnegoGrabarz pospolity (Necrophorus vespillo) zakopujący kreta / Fot. Artur Hampel żywienia znalezionym wcześniej przez ojca posiłkiem.

Zadziwiająca i niezwykła jak na świat owadów jest opiekuńczość tych chrząszczy nad potomstwem, które trwa aż do przepoczwarczenia. Z powodzeniem można by się było doszukać analogii z ptakami.

Zwierzęta te są jednymi z najważniejszych leśnych sanitariuszy. Padlinę wielkości myszy czy kreta zakopują w kilka, kilkanaście godzin. Potrafią też "przymierzyć" się do większych zwierząt, choć te stanowią głównie pożytek dla Grabarz pospolity (Necrophorus vespillo) i roztocza / Fot. Artur Hampellisów, kruków i innych padlinożerców.

Często na grabarzach można dostrzec roztocza (widoczne wyraźniej na zdjęciu obok). Prawdopodobnie wykorzystują one niniejsze owady jako środek lokomocji w trudnym bądź co bądź leśnym terenie.
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.10.2012 19:43

Co Wy z tym "robalem" i "robaczkiem"?
Necrophorus vespilloen należy do stawonogów a nie do płazińców czy obleńców i ma prawo śmiertelnie się obrazić. To jakby nas nazywać gadami czy płazami.
Żartuję, rzecz jasna.
Pani Lucynie przyznaję jednak rację. W przyrodzie wszystko ma swoje znaczenie trudne do przecenienia. Gdyby nie nekrofagi, kaprofagi, a najogólniej w ogóle saprofagi, to zginęlibyśmy w stosie trupów, odchodów i wszelakich śmieci. Ot, choćby w tonach liści, które opadają z drzew każdej jesieni.

A zatem kochajmy grabarza pospolitego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chrząszcz znalazł spiżarnię, a że to są zwłoki innego zwierzęcia..
Jest padlinożercą. Nie wiem czy straszne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dreszczowiec. No, ale z Oscarem za zdjęcia i scenariusz : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak pokazany robaczek bardzo ładnie wygląda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widać, w przyrodzie świat zwierząt jest znakomicie zorganizowany i potrafi nas zadziwić. Nawet ciała martwych zwierząt mają swoich opiekunów, grabarzy i są doskonałym materiałem do przetrwania swojego gatunku. I to takie małe chrząszcze, a takie zaradne. I na koniec, jeszcze pogrzebać zwłoki padniętego zwierzaka... Pozdrawiam 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Straszne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.