Facebook Google+ Twitter

"Grace księżna Monako". Już od 16 maja na polskich ekranach

14 maja, filmem "Grace of Monaco" otwarto 67. Festiwal Filmowy w Cannes. Na czerwonym dywanie pokazali się bohaterowie filmu, gwiazda Nicole Kidman i reżyser Olivier Dahan. Na premierze niestety zabrakło rodziny Grimaldich.

 / Fot. Folder filmu (niemiecki)Rodzina książęca Grimaldich: Albert, Caroline i Stefania, już w styczniu zapowiedziała, że nie będzie uczestniczyć w otwarciu festiwalu, wyrażając swoje niezadowolenie ze scenariusza filmu i twierdząc, że film został tylko po to zrobiony, aby zarobić pieniądze na historii rodziny. Zapewne protest rodzinny przyczyni się jeszcze bardziej w nagłośnieniu filmu i zachęci kinomanów do obejrzenia. Ten film na pewno nie będzie kolejnym sukcesem Oliviera Dahana, jakim był film biograficzny o Edith Piaf. Film jest zbyt bajkowy, mało realny i chwilami brakuje mu spójności akcji.

Fabuła filmu rozpoczyna się w 1962 roku. Grace Kelly porzuciła Hollywood, aby zostać księżną Monako u boku męża, księcia Rainiera (Tim Roth). Księstwo Monako tonie w politycznym kryzysie. Książę Rainier III, szuka możliwości rozwiązania sporu podatkowego z sąsiednią Francją, obawiając się utraty autonomii Monako. Prezydent Charles de Gaulle, grozi blokadą wojskową i żąda wprowadzenia podatku dochodowego, z działalności bogatych firm. W tym czasie, Monako jest oazą finansową dla milionerów i przemysłowców. W ten oto sposób rujnowało gospodarkę sąsiedniej Francji.
Równocześnie księżna Grace (Nicole Kidman), otrzymuje ofertę od reżysera Alfreda Hitchcocka, aby zagrała w jego kolejnym filmie. Będąc sławną hollywoodzką aktorką, nie wyobrażała sobie życia bez dalszej kariery filmowej. W Monaco czuła się jak kanarek zamknięty w klatce. Hitchcock zaproponował jej zagranie w thrillerze Marnie kobietę kleptomankę. Ambitny scenariusz filmu Marnie nie wywołał zdecydowanego sprzeciwu księcia Rainera, lecz spotkał się z ostrą krytyką dworskich mediów oraz niezadowoleniem społeczności Monako.
Grace musi podjąć decyzję, czy realizuje swoje osobiste pragnienia kariery artystycznej, czy też będzie wspierała męża w jego politycznych wyzwaniach. Wybiera jednak tą najważniejszą rolę, księżnej i matki.

Film w sumie banalny, trochę bajkowy nie wnoszący wiele. Olivier Dahan zaraz na początku filmu zastrzega sobie fikcyjność fabuły, która jest jednak oparta na na prawdziwej biografii. Reżyser trochę nieudolnie porusza się pomiędzy różnymi wątkami, łącząc wątek szpiegowsko-kryminalny z politycznym teatrem pałacu Monako, wplatając klasyczny melodramat fasadowego życia wyższych sfer. Naturalnie film można obejrzeć i potraktować go jak kolorową bajkę.

W kinach niemieckich, francuskich i włoskich film wszedł na na ekrany 15.05, w Polsce wchodzi dzisiaj.
Tytuł oryginalny: "Grace of Monaco", produkcja: amerykańsko-francuska, czas: 103 min, reżyseria Olivier Dahan, scenariusz Arash Amel. W roach głównych: Nicole Kidman i Tim Roth. W pozostałych rolach: Frank Langella , Parker Posey , Derek Jacobi , Paz Vega , Roger Ashton-Griffiths , Milo Ventimiglia i inni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Nie chciałbym pisać źle o filmie którego jeszcze nie widziałem. Wiem tylko jak kultowe dla mnie były role Grace Kelly choćby w filmach Hickocka. Mam nadzieję że film nie zbanalizuje tematu i że postać aktorki nie zostanie mi obrzydzona. Co do protestu Księcia Raniera zgadzam się z nim, nawet osoby publiczne maja prawo fo prywatności. Ale w naszej epoce wszystko jest na sprzedaż i wszystko przelicza się na pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabello, film jest dość nagłośniony w mediach zachodnich. Oglądałem już reportaże na temat filmu na ARTE TV. Osobiście bardzo lubię Nicole Kidman, jej doświadczenie aktorskie i filmowe, i.. jako kobieta też! Dlatego przy okazji film ten chętnie obejrzę :) Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję za Twoją książkę : "Na zakrętach życia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj film wszedł na europejskie ekrany, dzisiaj można dużo na ten temat poczytać w internecie. Podobnie jak inni, uważam, że Nikole Kidman ze swoimi latami (46 ) jest kobietą zbyt dojrzałą do tej roli, Grace miała wtedy 30 lat. Twarz aktorki wypełniona botoksem, jest wprawdzie estetyczna ale i zarazem sprawia wrażenie maski. Natomiast jej gra aktorska jest świetna i tu nie ma co dyskutować. W sumie film dobrze się ogląda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię Nicole Kidman, ale chyba poczekam, aż film pojawi się na małym ekranie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To fakt. Książe Rainer przełamał kanony, a właściwie się z nich wyłamał, co jak na tamte czasy było dziełem iście "pionierskim". Grace, gdy poznała Księcia nie była kopciuszkiem, pochodziła z milionerskiej rodziny i była już sławną aktorką.

Zbeletryzowana opowieść autorowi scenariusza pozwala na fantazję, o ile to nie narusza dóbr osobistych i dobrego imienia rodziny), jeśli jednak ta fantazja i beletrystyka posuwa się zbyt daleko powinna nie mieć takiego tytułu wskazującego na konkretną tożsamość osoby.
O ile dobrze pamiętam "Rzymskie wakacje" to była także prawdziwa historia zbeletryzowana, ale nigdy nie ujawniała tożsamości bohaterki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Filmy kostiumowe o arystokracji mają swoich miłośników. Niekiedy ujawniają sprawy, które się ludziom nie śnią. Ciekawe, jak będzie tym razem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.