Facebook Google+ Twitter

Grała Primera Division. Koronacja Barcelony odłożona

W miniony weekend FC Barcelona mogła zapewnić sobie tytuł mistrza Hiszpanii. Tak się jednak nie stało, bo w bardzo emocjonującym pojedynku zremisowała z Villareal 3:3. Ale wiele działo się także na innych boiskach Primera Division.

Największy pechowiec tygodnia, zdobywca dwóch czerwonych kartek - Eric Abidal / Fot. Wikipedia Public DomainZanim Barca grała u siebie z Żółtą Łodzią Podwodną, dzień wcześniej Real Madryt uległ w fatalnym stylu Valencii 0:3. Grający na wyjeździe piłkarze Juande Ramosa snuli się po boisku, popełniali wiele błędów (zrobił to nawet zwykle nieomylny Casillas) i nie mieli w ogóle pomysłu na zaatakowanie gospodarzy. Odosobnione wysiłki Hugaina nie mogły odmienić wyniku meczu. Z kolei Valencia miała świetny dzień, grała bardzo dobrze w każdej formacji, a owacją na stojąco kibice żegnali strzelca pierwszego gola, Juana Matę – notabene wychowanka Realu.

Po kolejnej przygnębiającej porażce kibice Królewskich z niecierpliwością oczekują czerwcowych wyborów prezesa klubu. Wszystko wskazuje na to, że na stanowisko powróci wyklęty po katastrofie Galacticos Florentino Perez. Pytanie tylko, czy tym razem będzie umiał wyważyć odpowiednio poszczególne formacje – transferu Claude'a Makalélé do Chelsea chyba długo jeszcze nikt mu nie wybaczy.

W sobotę wygrała również Sevilla podejmująca na swoim stadionie Mallorcę. Znów po bramce odnotował duet Kanouté-Fabiano, trzeciego gola dołożył Jesus Navas i piłkarze powoli pieczętują swoją trzecią pozycję w tabeli. Jednak na górze tabeli panuje ogromny ścisk i pozostałe trzy kolejki mogą diametralnie zmienić nastroje paru drużyn.

Czwartą w tabeli Valencię od ósmej Malagi dzieli ledwie 5 punktów. Poza ekipą z Estadio Mestalla i Villareal (6. miejsce) o europejskie puchary walczą także Deportivo (7. miejsce) i właśnie Malaga. Ci pierwsi pokonali na wyjeździe Recreativo, drudzy z kolei zdobyli jedyną bramkę w rozgrywanym u siebie spotkaniu z Racingiem. Ale trudniejsze zadanie będzie czekać graczy z La Corunii – muszą zmierzyć się jeszcze z Sevillą i Barceloną. Malaga ma zdecydowanie łatwiejszych przeciwników.

Być może jednak pojedynek z Blaugraną będzie dla Deportivo całkiem prosty – odbędzie się bowiem w ostatniej kolejce Primera Division – i do tego czasu podopieczni Pepa Guardioli mogą już mieć zapewniony tytuł mistrzowski. Ba, mogli go zdobyć już w niedzielę – jednak na Camp Nou tylko zremisowali z Villareal 3:3.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.