Pozycja materiału w rankingach:
Czy nie zaczęliście ostatnio dostrzegać coraz większej ilości żeńskich końcówek, takich jak „–ożka”, w naszym języku? Czy nasz język polski nie staje się nam obcy?
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Joanna Pachla 28.01.2011 22:49
"Przez lata kobiety używały męskich nazw i nikomu to nie przeszkadzało, a wręcz kobiety były z tego dumne. Teraz po trupach udowadniają swoją kobiecość, zabierają mężczyznom stanowiska" - no chyba nie wszystkie.
Kto jest w ogóle autorem artykułu? Bo nawet nie wiem, do kogo się zwracać.
A i z tymi stanowiskami to zbyt wielkie uproszczenie. Czy i mężczyźni kobietom co poniektórych nie zabierają?
Maciej Siwiński 28.01.2011 22:30
Stosowanie męskich form przy zawodach i zajęciach kobiet, jak to
słusznie zauważył autor artykułu, ma charakter historyczno - zwyczajowy.
Przez wieki dominacja mężczyzn w życiu publicznym, wszystkiemu,
co rodzaju męskiego, nadawała większy prestiż, znaczenie. Wszelako czasy się zmieniają. Jedną z form walki o równouprawnienie kobiet jest podkreślanie ich odrębności w społeczeństwie dotychczas zdominowanym przez mężczyzn.
Pamiętam z liceum, że do nauczycielek mówiłem konsekwentnie "pani profesorko"
choć wszyscy wokół używali formy "pani profesor". Ta żeńska nazwa stanowiska
miała je odróżniać od prawdziwych, nader rzadko wówczas występujących, pań profesor z wyższych uczelni. Zauważmy zresztą, że na wyższych uczelniach, nader konserwatywnych przecież instutucjach, nigdy nie stosowano tytułu profesora do innych niż profesorowie osób, mimo iż ranga naukowa magistra, czy doktora
uczelni była wyższa niż nauczyciela liceum. Ale każdy filolog to wie, że reguła częstotliwości używania nawet niepoprawnej formy staje się poprawnością o ile tylko nie jest sprzeczna z duchem języka. To językowe równouprawnienie wpłynie wszelako na ujęcie kobietom wielu ich przywilejów, którymi przez wieki się cieszyły. Tylko jednego nie rozumiem. Przy tej tendencji do feminizowania wszystkich form męskich "golonka" (rodz. żeńskiego) przybiera postać "golonko" (rodzaj nijaki).
Janusz Szachowski 28.01.2011 19:17
Panie Bieńko. Zżera mnie ciekawość, kto panu nadał uprawnienia do oceniania artykułów kolegów dziennikarzy obywatelskich? Jak się nie ma nic konstruktywnego do zapodania w temacie, to lepiej zmilczeć i nie lansować się za wszelką cenę.
Kamil Bieńko 28.01.2011 19:00
Niestety w reklamach już słyszymy o psycholożkach... Ciekawy artykuł.
Rzetelny.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)